Miał być amerykańskim lekarzem, okazał się oszustem. Mieszkanka regionu straciła prawie 200 tys. zł
51-letnia kobieta odpowiedziała na anons matrymonialny mężczyzny, który podawał się za lekarza, pracującego w Malezji. Korespondowała z nim za pośrednictwem komunikatora.
- Mężczyzna obiecywał, że odwiedzi ją w Polsce, ale z uwagi na blokadę środków przez bank, potrzebuje pieniędzy na przelot. 51-latka uwierzyła i przelała mu kwotę o jaką prosił - relacjonuje Tomasz Bartecki z mogileńskiej policji. - Oszust przez prawie rok zwodził kobietę opowiadając jej o problemach i skomplikowanych sytuacjach w jakich się znalazł. M.in. że w trakcie międzylądowania został zatrzymany przez władze tureckie, a później francuskie. Za każdym razem do zwolnienia mężczyzny potrzeba byłą kwota pieniędzy, które kobieta przelewała na wskazane rachunki bankowe. Łącznie prawie 200 tys. zł.
Policja ostrzega, że oszustwo matrymonialne to jedno z najbardziej popularnych metod przestępców. Oszuści posługują się zdjęciami z sieci. Przedstawiają się m.in. jako lekarze, żołnierze czy inżynierowie. Poprzez fałszywe historie z życia oszuści zdobywają zaufanie, a potem proszą o finansowe wsparcie. Kiedy otrzymają pieniądze, zrywają kontakt.