Czy dojdzie do protestu rolników? Swoje postulaty przekazali na ręce wojewody
Po koniec października we Wtelnie narodziła się inicjatywa pn. „Polska Wieś”. Podczas rolniczego spotkania dyskutowano o pogarszającej się sytuacji na rynkach, powstała też lista postulatów do rządu. W czwartek przedstawiciele rolników przekazali je wojewodzie kujawsko-pomorskiemu.
Wprowadzenie cen minimalnych na produkty rolne, ochrona rodzimego rynku rolnego oraz wpisanie Krajowej Grupy Spożywczej na listę spółek strategicznych i włączenie do grupy terminala zbożowego w Gdyni - to wspomniane postulaty.
Jak podkreśla Maciej Mojzesowicz, jeden z rolników, ewentualny protest będzie reakcją na trudną sytuację w branży. - Zależy nam na odpowiedniej zapłacie za nasze płody rolne - mówi.
- Mamy problem z bardzo niską wyceną zbóż. Mamy najniższe ceny w Europie, co jest skutkiem tego, że jesteśmy bliskim sąsiadem Ukrainy - mówi Karol Kaczmarek, rolnik z Pruszcza.
- Rozmawialiśmy o sytuacji na wielu obszarach. Obiecałem, że postulaty rolników przekażę ministrowi rolnictwa. Dokonam też analizy sytuacji w naszym województwie
zapewnia Michał Sztybel, wojewoda kujawsko-pomorski.
Rolnicy z inicjatywy „Polska Wieś” czekają dwa tygodnie na odpowiedź z ministerstwa. Po tym czasie nie wykluczają protestów.
Nastroje wśród rolników są złe, organizowane są protesty. Dużą akcję zaplanowano na jutro 14 listopada, obejmie ona w większości miejsca w woj. zachodniopomorskim. W naszym regionie rolnicza manifestacja ma odbyć się w Żninie.
Równolegle trwają przygotowania do europejskiej demonstracji. 18 grudnia w Brukseli ma pojawić się kilka tysięcy rolników i setki traktorów z całej Unii Europejskiej.
Więcej w relacji Ireneusza Sangera.