Zwijają wielkie gobeliny, wynoszą instrumenty, rzeźby i... poduchy! Przeprowadzka filharmonii [zdjęcia]
Bydgoska Filharmonia na walizkach. Trwa wielkie pakowanie przed wielkim remontem. Majątek Filharmonii przechowywany będzie w jednej z hal na terenie dawnego Zachemu, natomiast administracja przenosi się... po sąsiedzku.
Ze ścian bydgoskiej filharmonii znikają gobeliny, pakowane są instrumenty i rzeźby, ale też wiele innych przedmiotów.
- Przygotowywaliśmy się do tej przeprowadzki od wielu miesięcy - opowiadają szefowe Działów Promocji i Artystycznego Katarzyna Szewczyk i Beata Bobińska. - Jest kilkaset kartonów, w których są gadżety, książki, dokumenty, afisze, plakaty, elementy dekoracyjne; jako dział promocji mamy też bombki, kwiaty, a także rekwizyty, które wykorzystujemy na koncertach edukacyjnych, poduchy, na których zawsze siedzą dzieci, dywaniki.
Zabezpieczaniem instrumentów i dzieł sztuki zajmuje się dział administracji. Cały majątek filharmonii jest niezwykle trudny do spakowania, o czym mówi dyrektor Maciej Puto.
- Są to duże gabaryty i rzeczy, których firmy przeprowadzkowe zwykle nie zabezpieczają. Bo rzadko się zdarza, żeby w jednym transporcie wywozić np. kilkadziesiąt rzeźb.
Choć wielkie pakowanie trwa, nadal nie została podpisana umowa z generalnym wykonawcą, firmą Unibep, która wygrała przetarg, bo Urząd Zamówień Publicznych ciągle jeszcze analizuje dokumenty przetargowe. Dyrektor filharmonii liczy, że lada dzień otrzyma pozytywną opinię.
- Remont potrwa 36 miesięcy. W tym czasie koncerty odbywać się będą m.in. w Bydgoskim Centrum Targowo-Wystawienniczym w Myślęcinku, nowym kampusie Akademii Muzycznej, katedrze czy Auli Copernicanum. Administracja przeniesie się do budynku Akademii Muzycznej przy ul. Słowackiego.