Przedwojenne czasy lustrem współczesności. „Zmierzch bogów”, czyli o złu, które jest w ludziach [zdjęcia]
Teatr Polski w Bydgoszczy wystawia spektakl „Zmierzch bogów” w zabytkowej Hali Pomp w Muzeum Wodociągów. Premiera już w piątek (19 czerwca). Na próbie medialnej była Ewa Dąbska-Wieczorkowska.
Przed nami premiera spektaklu „Zmierzch bogów”, opartego na scenariuszu legendarnego filmu Luchino Viscontiego. Teatr Polski zaprosił do realizacji tego przedsięwzięcia znanego twórcę Waldemara Raźniaka, jednego z największych współczesnych inscenizatorów.
„Zmierzch bogów” to opowieść o rodzinie von Essenbecków, niemieckich przemysłowców, którzy pragnąc ocalić swój majątek po dojściu do władzy Hitlera, wikłają się we flirt z nazizmem, który doprowadzi ich do nieuchronnej zguby.
„Zmierzch bogów”, choć fabularnie przenosi nas w lata 30. XX wieku, jest lustrem współczesności, pozwalającym przyjrzeć się dramatowi naszych czasów, w których polityczny cynizm i ekonomiczny interes najbogatszych napędzają konflikty wojenne i prowadzą do odrodzenia się totalitaryzmów.
- Przede wszystkim to jest spektakl o złu w ludziach - mówi Kamila Baar. - Ci tytułowi bogowie, powiedzmy: bogowie z Olimpu, arystokraci, zmierzchają, spadają ze swojego podium i stają się po prostu ludźmi, niesamowicie okrutnymi dla siebie i walczącymi ze wszelką cenę o to, żeby się utrzymać na powierzchni. Gram rolę wysoko postawionej osoby w rodzie Essenbecków. Ona za wszelką cenę chce zrealizować swój plan, czyli rządzić, być u władzy, być żoną mężczyzny, który również jest u władzy. W ich świecie przetrwać mogą tylko najokrutniejsi, najsilniejsi i ci, którzy bezwzględnie trzymają się swoich stołków. Mówimy o tak zwanej nowej moralności, o nowych zasadach, nowych porządkach, które są oczywiście okrutne - dodaje.
- Relacja z premiery będzie w niedzielnym (21 czerwca) „Śniadaniu z Muzami”. Zapraszamy po godz. 10.10.
- Rozmowy Ewy Dąbskiej-Wieczorkowskiej z reżyserem sztuki, Waldemarem Raźniakiem, można było posłuchać w audycji „PiK-owa kawiarenka”, jest do odsłuchania tutaj.