Tychy znów nie do zdobycia. Energa bez argumentów w trzeciej tercji
Hokeiści KH Energi Toruń nie wywieźli punktów ze Stadionu Zimowego w Tychach. W meczu ligowym torunianie ulegli miejscowemu GKS-owi 0:3. To siódma porażka zespołu z grodu Kopernika w ośmiu ostatnich występach.
Spotkanie od pierwszych minut było wyrównane, pełne fizycznych starć i licznych kar po obu stronach. KH Energa długo utrzymywała koncentrację w defensywie, a Anton Svensson imponował refleksem, szczególnie podczas gry w niepełnym składzie. Szwed kilkukrotnie ratował kolegów, gdy ci odsiadywali kary, utrzymując wynik bezbramkowy do końca pierwszej tercji.
Druga dwudziestka to już niestety zupełnie inna historia. Premierowe trafienie to efekt nieporozumienia w obronie. Zamieszanie wykorzystał Alan Łyszczarczyk, który z łatwej pozycji umieścił krążek w siatce.
Toruńska ekipa próbowała odpowiedzieć, jednak szczelna formacja GKS‑u nie pozwalała na wiele, a debiutujący Ēriks Vītols bronił pewnie każdy z 17 strzałów. W 46. minucie gospodarze podwyższyli prowadzenie, a chwilę później dołożyli trzeci cios.
GKS Tychy - KH Energa Toruń 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)