Adam Sztaba
2026-02-20
Artysta, który nie wymaga większej rekomendacji. Przez ostatni tydzień po raz piąty prowadził w Filharmonii Pomorskiej „Orchestrę4Young”.
„...Dzisiaj rozrywkę właściwie nie wiadomo do czego sprowadzić, do jakiegoś bełkotu, jakiegoś banału? Oczywiście często jest tak, że starsi marudzą na na młodych, a potem i tak ci młodzi wyrastają na ludzi. Myślę sobie, że jednak coś się przetasowuje teraz (...) Na razie boję się, że poziom jest w ogóle nieistotny. Kompetencje artystyczne też są nieistotne. Od artystów wymagamy bardzo niewiele (...) czy my dzisiaj wspieramy talent? Czy my możemy jasno powiedzieć, my jako pokolenie i my, jako ludzie, którzy odpowiadają w pewnym sensie za poziom muzyczny, czy za media szeroko rozumiane, nawet media społecznościowe (...) Wyobraźmy sobie, że słuchamy włącznie sercem i umysłem, nagle się okazuje, że inaczej byśmy na to patrzyli, byśmy się kierowali wyłącznie własnym uchem i sercem. Co zrobić, nastały takie czasy jakie nastały, ale myślę sobie, że skoro Jan Sebastian Bach przetrwał 300 lat, to znaczy, że ten intelekt jednak wygra i te wszystkie burze, mody i różne tanie sytuacje, które nas zalewają, jednak nie wytrzymają tej próby. Prędzej czy później do Bacha zawsze będziemy wracali, niezależnie od tego ile będzie lajków. Mam nadzieję, że z prawdziwą sztuką tworzoną dzisiaj tak też będzie, bo ona nie ma wieku...”
Piątek, 20 lutego 2026 o godz. 20:05
Marzena Matowska
2026-02-12
Dyrektorka Miejskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy, kobieta odważna, o wielu pasjach, nie bojąca się spełniać swoich marzeń. Od niedawna posiadaczka medalu „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.
„...dowiedziałam się, że to Wojewoda Kujawsko-Pomorski wystąpił o to odznaczenie. Szczerze mówiąc, nie miałam wielkiej nadziei, bo kategoria - upowszechniania kultury, nie jest taka szczególnie ukochana przez ministerstwo i niewiele osób dostaje medale. Tutaj tak się stało, że ten medal został przyznany i ja oczywiście ani przez 5 sekund, nie potraktowałam tego jako wyróżnienia wyłącznie dla siebie, bo przecież co ja sama mogłabym zrobić, przez te wszystkie lata, które w tym wniosku zostały opisane (...) żyję pracą i jak oglądam jakiś koncert, bo jestem straszną zazdrośnicą, oglądam jakiś koncert, albo wręczenie nagród literackich i myślę: Jezus, jak oni to zrobili, ile to musiało kosztować, ale jak mi się jakieś rozwiązanie podoba to podpatruję. Cała moja rodzina, ja im bardzo dziękuję za cierpliwość i za to, że oni po prostu żyją ze mną tą kulturą, chodzą na to wszystko. Oni dbają o moje życie i dzisiaj nie wyobrażam sobie, że mogłabym robić coś innego...”
Piątek, 13 lutego 2026 o godz. 20:05
Emilia Pawłowska / EmilJa
2026-02-05
Dla całego świata od niedawna EmilJa - wokalistka, która za chwilę pochwali się nowym albumem, zatytułowanym „Dziewczynnik”.
„...EmilJa w dosłownym znaczeniu to znaczy – ta, co patrzy i odkrywa świat. Bardzo jest mi to po drodze, bo ja tak naprawdę całe życie patrzę i odkrywam świat, a teraz mam ten niezwykły przywilej odkrywać go w piosence (...) trochę tak jakbym spojrzała w lustro i mówiła do tej Emilii, którą widzę właśnie w lustrze. I to jest też nawiązanie do historii wielu kobiet, które nie miały możliwości, albo zasobów, albo czasu na to, żeby się tak sobą zająć i tym, co by chciały, czyli jakimiś pragnieniami, marzeniami. Ja od niedawna mam tę możliwość, że mogę doświadczać tych jakości i sobie sama stwarzać warunki do tej obecności w piosence. Natomiast fakt jest taki, że musiałam wykonać sporo pracy, żeby znaleźć się w tym miejscu i to takiej ciężkiej pracy. To nie przychodzi lekko, żeby też spojrzeć tak z uśmiechem na tę osobę, którą widzimy w lustrze i z dystansem...”
Piątek, 6 lutego 2026 o godz. 20:05
Paweł Błędowski i Łukasz Jemioła
2026-01-29
Duet, a właściwie na co dzień znamy ich z różnych przedsięwzięć solowych w innych projektach.
„...albo Łukasz przynosi gotowy utwór w sensie tekstu i muzyki, albo ja, ale potem wspólnie sobie to aranżujemy. Gadamy o tym, jak ta piosenka najlepiej zadziała, jakiego powinniśmy użyć sposobu, wytrychu do tej piosenki, do każdej piosenki (...) chcemy, żeby nasz słuchacz miał wrażenie, że siedzimy obok niego z gitarami i dla niego gramy, więc można to było uzyskać tylko w jeden sposób, po prostu usiąść przy mikrofonie, czy przy mikrofonach i to nagrać (...) bardzo staramy się dobrze przemyśleć to, co gramy na tych gitarach, czyli to nie jest tak, że na przykład mówimy, to jest w takiej tonacji, potem jest taki akord i po prostu sobie gramy to samo na dwóch gitarach, tylko zależy nam, żeby to była taka ciekawsza faktura...”
Piątek, 30 stycznia 2026 o godz. 20:05
Wojciech Zieliński
2026-01-22
To będzie jazzowy wieczór z wyjątkowymi nagraniami. W pierwszej części kompozytor i aranżer Wojciech Zieliński opowie o płycie pt. „Wstęp wzbroniony”, nagranej przez Orkiestrę STUDIA S-1, Andrzeja Trzaskowskiego i Tomasza Stańko na przełomie lat 70.i 80. To prawdziwe klejnoty muzycznego archiwum – album z nigdy wcześniej niepublikowanymi nagraniami Andrzeja Trzaskowskiego na czele orkiestry STUDIO S-1 z charyzmatycznym Tomaszem Stańko jako solistą. Następnie dziennikarze Polskiego Radia opowiedzą o muzyce Tomasza Stańko z płyt „Polish Radio Sessions 1970-91”. To fonograficzne wydarzenie dekady! Blisko 40 nigdy niepublikowanych nagrań mistrza jazzowej trąbki z archiwum Polskiego Radia w 6-płytowym albumie „Tomasz Stańko – Polish Radio Sessions 1970-1991”. Najsłynniejszy polski jazzman przez wiele lat regularnie gościł w studiach nagraniowych Polskiego Radia w Warszawie.
„...kiedy zacząłem, miałem ledwo 20 skończone. Pierwszy kontakt z orkiestrą miałem, kiedy miałem zaledwie 19 lat, czyli w siedemdziesiątym czwartym roku. Byłem jeszcze w liceum muzycznym, warszawskim i wtedy udałem się z wizytą, bo dowiedziałem się, jak to się mówi na mieście, że się zakłada orkiestra, to znaczy Andrzej Trzaskowski buduje orkiestrę radiową (...) ja w liceum szalałem z fletami prostymi również, grając dość poważne rzeczy z kolegami. W związku z czym powędrowałem z fletami do studia już na zamówienie. Tu się dyrektor ucieszył, choć się trochę zdziwił, że gram również na flecie. Nagrałem wtedy z orkiestrą te swoje partie i już mnie nie wyrzucono ze studia, tym razem się udało...”
Niedziela, 25 stycznia 2026 o godz. 20:05
Mariusz Smolij
2026-01-16
Dyrygent i skrzypek mieszkający w Stanach Zjednoczonych, od wielu lat współpracujący z orkiestrą symfoniczną Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy.
„...wydaje mi się, że taki idealny balans w życiu artysty, szczególnie może w późniejszych etapach naszej kariery to jest połączenie pracy jako artysta wykonawca, z pracą pedagoga. Szczególnie po jakiś latach doświadczeń mamy czym się dzielić, a najlepiej napisane książki na temat dyrygentury w 10 procentach nie oddają tego, co dyrektor powinien wiedzieć o człowieku, czy w kontakcie z innymi w jakimś takim laboratorium trochę gdzie jest zespół, gdzie jest jakiś tam mentor, który prowadzi tą drogą, którą często trudno jest ująć słowem (...) Dyrygenci, jeżeli dobrze dbają o swoje zdrowie mogą dyrygować dłużej i oczywiście głowa musi być też bardzo sprawna, bo to wszystko, co robimy naprawdę przechodzi przez nasz system mózgowy. Na razie odpukać cieszę się niezłym zdrowiem i cały czas mam oczy otwarte na nowe rzeczy. To też pomaga w tym, żeby się nie zastać...”
Piątek, 16 grudnia 2026 o godz. 20:05
Maciej Niesiołowski
2026-01-09
Wiolonczelista i dyrygent. Jako wiolonczelista grał w Orkiestrze Filharmonii Narodowej w Warszawie, zespole kameralnym „Con moto ma cantabile” i w Kwartecie Wilanowskim. Jako dyrygent zaczął pracować w 1974 roku. Kierował orkiestrami w Warszawskiej Operze Kameralnej, w Teatrze Wielkim w Warszawie, orkiestrą warszawskiej Akademii Muzycznej, był dyrektorem artystycznym Teatru Muzycznego w Łodzi. Popularność zyskał dzięki cyklowi muzycznych programów telewizyjnych w cyklu „Z batutą i humorem”, za które otrzymał Nagrodę Radiokomitetu w 1989 roku. W 1990 roku został uhonorowany nagrodą publiczności Wiktory.
„...pani Pniewska, redaktorka drugiego programu telewizji, zadzwoniła i mówi: panie Macieju, Pan musi coś zrobić w telewizji. Zebrałem muzyków z Filharmonii i Teatru Wielkiego i zagraliśmy jakąś audycję. Ktoś z telewizji musiał się dowiedzieć, bo zostałem zaproszony do dyrektora telewizji Józefa Węgrzyna, twórcy fenomenalnych różnych projektów telewizyjnych. On mi powiedział: „ja bym chciał, żeby pan robił cykliczną audycję. Wie pan, ja nie widziałem co pan robi, ale moja żona widziała, a ja jej wierzę. I tak co tydzień w niedzielę nadawano program: *Z batutą i humorem*...”
Piątek, 9 grudnia 2026 o godz. 20:05
Taki był rok 2025
2026-01-01
Piątek, 2 stycznia 2026 o godz. 20:05
Sebastian Gonciarz
2025-12-28
Reżyser wielu spektakli teatralnych, widowisk telewizyjnych i koncertów. Od wielu lat reżyser rezydujący Teatru Muzycznego „ROMA”, a od blisko 20 przygotowujący legendarne już koncerty sylwestrowo-noworoczne w Operze Nova w Bydgoszczy.
„...w sensie z artystami, z techniką, sam ze sobą ze współrealizatorami na tyle dotarci, że wystarczy dobrze dobrać repertuar do artystów, którzy to będą wykonywać i dobrze go zainscenizować poprzez tego artystę, czy poprzez artystów, którzy będą występować na scenie. To jest upojna praca, nie upiorna, tylko upojna. Po drugie tutaj, jakby wpasowuję artystę w piosenkę, a potem odwrotnie, potem muzyka, aranżerzy, którzy bardzo dużo wnoszą do tych piosenek. Czasem jest taka chęć, żeby te aranżacje piosenek były inne, ale gdzieś tam na końcu, mimo wszystko poprzez to, że to wykonuje już nie oryginalny wykonawca, to już daje dosyć duże pole manewru, żeby tę piosenkę odświeżyć (...) z takimi dużymi produkcjami nie można się spieszyć ze względów na to, że często są one w dobrym tego słowa znaczeniu okupione, rozwiązaniami nietypowymi technicznymi, technologicznymi. Zawsze to są prototypy, to są prototypy różnych rozwiązań technicznych. Mogę powiedzieć trochę nieskromnie, że my jesteśmy takimi pionierami, jeśli chodzi o to. Dyrektor Figas zawsze mówi na mnie: „pan gadżeciarz”, ale ja mu tłumaczę, że ten gadżet jest po to, żeby wzmocnić dramaturgię, mam nadzieję, że to rozumie. Pracując do tego typu produkcji nie można się spieszyć...”
Piątek, 26 grudnia 2025 o godz. 20:05
Andrzej Jagodziński
2025-12-18
Pianista, twórca legendarnego tria z Czesławem „Małym” Bartkowskim na perkusji i Adamem Cegielskim na kontrabasie. Od ponad 40 lat współpracuje z Ewą Bem. Niedawno ukazała się jego najnowsza płyta „Jagodziński – Wołek”.
„... każdy, kto czyta tę poezję, może kreować przekaz tego tekstu na swój własny indywidualny sposób. To samo co dzieje się w jazzie. Każde wykonanie, każdy koncert jest inny, mimo, że to jest ten sam repertuar, jednak muzycy grają inaczej. Różne warunki mają na to wpływ, ale jest to niewątpliwie sztuka zmienna i pod tym względem, muszę powiedzieć, że są to bardzo spójne sfery: i muzyka i tekst (...) muzyka jest albo dobra, albo zła. Nie jest ani jazzowa, ani klasyczna. Poza tym te oba światy chyba być może również za naszą przyczyną zbliżają się do siebie dość szybko (...) spotkanie z tą poezją to niewątpliwie jest ten nieliczny zabieg, żeby się nie nudzić. Być może można tak powiedzieć, chociaż ten pomysł jak już na początku mówiliśmy, gdzieś kręcił się za nami od dłuższego czasu...”
Piątek, 19 grudnia 2025 o godz. 20:05
„Zwierzenia przy muzyce”
zaprasza Magda Jasińska