Łukasz Drapała
„..My z Grześkiem się widzieliśmy raz w życiu i to było z 15 lat temu, przy okazji jakiegoś koncertu. Przybiliśmy sobie pionę i nic więcej do tej pory, nawet nie rozmawialiśmy, chociaż ja wiem, że taki moment nadejdzie, ponieważ nie dość, że my obaj mieszkamy w Warszawie, niedaleko siebie, to jeszcze odwiedzamy urlopowo te same miejsca. Ale myślę, że i on i ja wiemy, że nic na siłę nie musi się wydarzyć. Myślę, że to się wszystko wydarzy naturalnie (...) to Perfect z nutą nowoczesności. Wiadomo, że wszystkim Perfect będzie siedział w sercach z Grześkiem przy mikrofonie, no ale jest to Perfect i Łukasz Drapała. Ta nazwa też jest inna, bo Perfect jest, bo chłopaki są bez Grześka, ale jest i Łukasz Drapała dlatego, że nie chciałbym zastępować Grześka, bo się nie da. To jest legenda, nie da się ścigać z tym człowiekiem. Ja mogę być następcą....”