Ekspert: nawet 1,5 mln chorych na depresję w Polsce

2015-02-23, 12:56  Polska Agencja Prasowa
Liczba ta wciąż rośnie, m.in. ze względu na coraz szybsze tempo życia i stres z tym związany. Fot. Freeimages.com

Liczba ta wciąż rośnie, m.in. ze względu na coraz szybsze tempo życia i stres z tym związany. Fot. Freeimages.com

Na depresję w Polsce cierpi 1,2-1,5 mln osób, czyli prawie tyle, ile mieszka w Warszawie. Liczba ta wciąż rośnie, m.in. ze względu na coraz szybsze tempo życia i stres z tym związany - przypomina dr Piotr Wierzbiński w związku z Ogólnopolskim Dniem Depresji.

Jest on od ponad 10 lat obchodzony 23 lutego.

"Pierwszy epizod depresji jest zwykle poprzedzony jakimś istotnym czynnikiem stresującym, przeważnie wydarzeniem życiowym, które dość istotnie odbija się na pacjencie i jego sytuacji finansowej czy rodzinnej, jak np. śmierć lub choroba bliskiej osoby, utrata pracy. Jednak obecnie coraz częściej przyczyną wyzwalania depresji jest przewlekłe narażenie na stres związany z szybkim tempem życia" - powiedział PAP dr Piotr Wierzbiński z Poradni Zdrowia Psychicznego Medsolver. Na co dzień żyjemy szybko, bardzo się eksploatujemy, a jeśli nałoży się na to presja związana z czynnikami ekonomicznymi i osłabienie, a niekiedy utrata więzi międzyludzkich, to ryzyko depresji znacznie wzrasta - tłumaczył.

Ze względu na to specjaliści przewidują, że liczba osób cierpiących na depresję w Polsce będzie rosła, podobnie jak na całym świecie. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacuje, że już teraz objawy depresji ma 350 mln ludzi.

Analiza przeprowadzona w ramach projektu WHO pt. Global Burden of Disease (Globalne Obciążenie Chorobami) wykazała, że depresja jest drugą przyczyną niepełnosprawności na świecie. Ponadto, w istotny sposób przyczynia się do samobójstw oraz do rozwoju choroby niedokrwiennej serca. Artykuł na ten temat opublikowało w 2013 r. pismo "PLOS Medicine".

W rozmowie z PAP Wierzbiński zwrócił uwagę, że na depresję cierpią przede wszystkim ludzie w wieku produkcyjnym, tj. 20-40 lat, dlatego ekonomiczne i społeczne koszty depresji są ogromne. Z raportu Uczelni Łazarskiego pt. "Depresja - analiza kosztów ekonomicznych i społecznych" wynika, iż depresja jest jedną z najważniejszych przyczyn utraty wydajności w pracy. Pośrednie koszty depresji autorzy raportu oszacowali na od 1 mld do 2,6 mld złotych rocznie.

Jak zaznaczył Wierzbiński, na depresję dwukrotnie częściej chorują kobiety, jednak mężczyźni z depresją mają większe ryzyko prób samobójczych i częściej kończą się one śmiercią.

Psychiatra podkreślił, że depresję można skutecznie leczyć. Największą przeszkodę w tym stanowi fakt, że wciąż wiele osób bagatelizuje objawy, takie jak utrzymujący się wiele tygodni smutek, apatia, brak energii, zmęczenie, utrata zainteresowań, brak odczuwania przyjemności, zaburzenia snu, apetytu. "Ludzie nie dopuszczają do świadomości tego, że mogą mieć depresję. Wciąż mają poczucie, że kontrolują swój stan wprowadzając pozorne zmiany do swego życia. Uważają, że gdy zaczną inaczej jeść, pójdą kilka razy na spacer, będą łykać suplementy, to poczują się lepiej. W tym czasie depresja się rozwija i pacjenci trafiają do lekarza dopiero, gdy ich funkcjonowanie społeczne jest bardzo upośledzone, pojawia się lęk oraz znaczny spadek nastroju" - tłumaczył Wierzbiński.

W ocenie eksperta dostępność do terapii depresji w większych miejscowościach Polski jest dobra. "W mniejszych walczymy wciąż z dwiema rzeczami: mniejszą dostępnością i stygmatyzacją" - powiedział specjalista.

Jego zdaniem, w społeczeństwie wciąż panują też fałszywe przekonania na temat leczenia depresji, np. takie, że leki przeciwdepresyjne uzależniają. "Tymczasem to nieprawda. W ostatnich trzech dekadach nastąpił ogromny postęp w farmakoterapii depresji. Większość leków przeciwdepresyjnych nowej generacji nie ma istotnych działań niepożądanych. Mało kto zdaje sobie natomiast sprawę, że problem z uzależnieniem dotyczy leków uspokajających i nasennych z grupy benzodiazepin, takich jak np. diazepam, czyli wszystkim znane relanium. Odstawienie tych leków przy długim stosowaniu może stanowić bardzo poważny problem" - tłumaczył.

Podkreślił, że leki przeciwdepresyjne działają tym lepiej, im cięższa jest depresja. "Psychoterapię można stosować w pierwszym rzucie leczenia w łagodnej depresji. Natomiast w cięższych epizodach depresyjnych leki mają przewagę i dopiero, gdy stan pacjenta poprawi się po lekach, dołącza się postępowanie psychoterapeutyczne" - wyjaśnił Wierzbiński.

Obecnie ze względu na duży wachlarz nowoczesnych preparatów istnieje możliwość indywidualnego dobrania leku pacjentowi. "Terapię dobieramy w zależności od objawów, od sytuacji życiowej chorego, jego preferencji, współistniejących schorzeń oraz innych leków, które pacjent już stosuje, bo między lekami mogą zachodzić interakcje. Każdego pacjenta psychiatrzy rozpatrują indywidualnie" - zaznaczył specjalista.

Podkreślił, że leki zwykle stosuje się przez 6-9 miesięcy, a pacjenci nie powinni samodzielnie ich odstawiać, gdy poczują się lepiej, gdyż grozi to nawrotem epizodu depresji.

Według Wierzbińskiego jedną z najskuteczniejszych metod leczenia depresji są elektrowstrząsy. Powodują poprawę u 75-80 proc. leczonych nimi pacjentów i bardzo rzadko dają powikłania. "Jest to jednak metoda zarezerwowana dla pacjentów z cięższymi postaciami depresji, zwłaszcza z depresją psychotyczną, melancholiczną, oporną na inne metody leczenia lub gdy depresji towarzyszą nasilone myśli i tendencje samobójcze. Elektrowstrząsy można również stosować u osób w podeszłym wieku, zwłaszcza przy współistniejących chorobach somatycznych oraz w ciężkich zaburzeniach afektywnych u kobiet w ciąży" - powiedział. Ich zaletą jest to, że dają efekty zwykle już po szóstym zabiegu, czyli po około dwóch tygodniach, podczas gdy leki zwykle zaczynają działać po około czterech tygodniach systematycznego stosowania. (PAP)

Kraj i świat

MSWiA chce przedłużenia do 30 marca 2027 r. kontroli na granicach z Niemcami i Litwą

MSWiA chce przedłużenia do 30 marca 2027 r. kontroli na granicach z Niemcami i Litwą

2026-09-08, 17:20
Liderka niemieckiej partii AfD podważa granice Rzeczypospolitej. To musi budzić niepokój

„Liderka niemieckiej partii AfD podważa granice Rzeczypospolitej. To musi budzić niepokój”

2026-09-08, 16:51
PISA 2025: Polscy piętnastolatkowie powyżej średniej OECD i UE

PISA 2025: Polscy piętnastolatkowie powyżej średniej OECD i UE

2026-09-08, 10:41
Bloomberg: Bez przełomu po wizycie amerykańskich wysłanników w Moskwie i Kijowie

Bloomberg: Bez przełomu po wizycie amerykańskich wysłanników w Moskwie i Kijowie

2026-09-07, 18:27
Wygrana AfD w wyborach lokalnych w Niemczech. Partia prawdopodobnie bez samodzielnej większości

Wygrana AfD w wyborach lokalnych w Niemczech. Partia prawdopodobnie bez samodzielnej większości

2026-09-07, 10:00
Chiny. Już 43 ofiary śmiertelne powodzi w Tybecie przy granicy z Nepalem

Chiny. Już 43 ofiary śmiertelne powodzi w Tybecie przy granicy z Nepalem

2026-09-06, 15:14
Erupcja wulkanu Anak Krakatau sparaliżowała ruch lotniczy w Indonezji

Erupcja wulkanu Anak Krakatau sparaliżowała ruch lotniczy w Indonezji

2026-09-06, 09:09
Policja zatrzymała Romana Ż. w związku ze śledztwem Zondacrypto

Policja zatrzymała Romana Ż. w związku ze śledztwem Zondacrypto

2026-09-05, 21:55
Narodowe Czytanie Dziadów Adama Mickiewicza. W akcji wzięli udział artyści z Polski, Białorusi i Litwy

Narodowe Czytanie „Dziadów” Adama Mickiewicza. W akcji wzięli udział artyści z Polski, Białorusi i Litwy

2026-09-05, 16:02
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Uderzyła w niego ciężarówka

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Uderzyła w niego ciężarówka

2026-09-05, 14:57
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę