Coraz gorsza sytuacja gospodarcza Rosji. Czy negocjacje w Abu Zabi przyniosą efekt? [„Wieści ze Wschodu”]
Czego można się spodziewać po negocjacjach w Abu Zabi? Między innymi o tym Michał Słobodzian i Maciej Jastrzębski rozmawiali podczas kolejnej audycji z cyklu „Wieści ze Wschodu”.
Czy trójstronne negocjacje ukraińskiej, amerykańskiej i rosyjskiej delegacji w Abu Zabi przyniosą efekt? Maciej Jastrzębski, dziennikarz Polskiego Radia, tak jak ekonomista Władimir Pastuchow nie jest w tej kwestii optymistą. - Niczego szczególnego nie oczekuję - mówi Rosjanin. - W trakcie każdych negocjacji jest tak, że jeśli udaje się dojść do porozumienia w głównej kwestii spornej, to tysiące kwestii technicznych można rozwiązać w ciągu jednej nocy. Kluczowa kwestia, która ma teraz znaczenie to to, kto będzie mógł formalnie ogłosić siebie zwycięzcą - dodaje.
Obecny główny przedmiot sporu między Ukrainą a Rosją to kwestia terytorium. Nasi wschodni sąsiedzi nie chcą oddać Donbasu, Krymu i części obwodów chersońskiego i zaporoskiego.
Plan odwetu Ukrainy na złamanie przez Rosję ewentualnego zawieszenia broni
Ukraina ma plan odwetu na złamanie przez Rosję ewentualnego zawieszenia broni. - To element gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy ze strony europejskich sojuszników - mówi Maciej Jastrzębski. - Na terytorium Ukrainy stacjonowałby kontyngent europejski, wspierany przez Stany Zjednoczone. W momencie, kiedy Rosja nie dotrzymałaby warunków rozejmu i napadła na Ukrainę to Ukraińcy i sojusznicy zachodni mają 24 godziny na reakcję dyplomatyczną, a 48 godzin na kontruderzenie armii ukraińskiej wspieranej logistycznie przez siły zachodnie. Z kolei po 72 godzinach do bezpośredniej walki z Rosjanami włączają się żołnierze z państw koalicji wspierającej Ukrainę, w tym z USA - dodaje korespondent Polskiego Radia.
Coraz gorsza sytuacja gospodarcza Rosji
Michał Słobodzian oraz Maciej Jastrzębski mówili także o pogarszającej się sytuacji gospodarczej w Rosji, która przestawiona jest na tory wojenne. - One przegrzały tamtejszą gospodarkę - mówi dziennikarz PR. - Firmy nie radzą sobie z zamówieniami, nie produkują tyle, ile potrzeba. Rosja działa według komunistycznych zasad, czyli jeśli Władimir Putin mówi, że trzeba wyprodukować rakiety, to ta produkcja odbywa się bez względu na to, czy są pieniądze. Jeżeli rosyjski prezydent zacznie drastycznie obcinać wydatki socjalne to społeczeństwo się zbuntuje, a tego Władimir Putin nie chce, on się tego boi - dodaje.
Audycja do wysłuchania poniżej.