Białystok. Ponad 30 apelacji w procesie piłkarskich pseudokibiców. W aktach mecz z Bydgoszczy
To jeden z największych i najdłuższych procesów toczących się przed białostockimi sądami. Termin rozpoznania apelacji przez drugą instancję nie jest jeszcze znany - wynika z informacji uzyskanych w Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku.
W lipcu ub. roku miejscowy sąd okręgowy, po trzyletnim procesie, nieprawomocnie skazał 46 osób na kary od siedmiu lat bezwzględnego więzienia, do ośmiu miesięcy więzienia w zawieszeniu
Działania z lat 2009-2013
Dwa obszerne akty oskarżenia białostockiej delegatury Prokuratury Krajowej, połączone przez sąd w jedną sprawę, obejmowały właśnie 46 osób powiązanych ze środowiskiem pseudokibiców Jagiellonii Białystok. Sprawa ma charakter wielowątkowy, bo dotyczy zarzutów działania w trzech zorganizowanych grupach przestępczych w latach 2009-2013.
- Chodziło m.in. o organizowanie bójek (tzw. ustawek) z pseudokibicami innych klubów piłkarskich, publiczne propagowanie ustroju faszystowskiego, napaści, m.in. z pobudek rasistowskich i o czerpanie korzyści z prostytucji. To również zarzuty dokonania innych przestępstw, np. bezprawnego pozbawienia wolności w celu wymuszenia zwrotu zobowiązań finansowych czy rozliczeń.
- Tzw. ustawki objęte zarzutami to m.in. bójka w stolicy z pseudokibicami Legii Warszawa z sierpnia 2011 r., czy podobne starcie z pseudokibicami Piasta Gliwice z maja 2013 r. na trasie szybkiego ruchu w Łódzkiem. Są też bójki np. z pseudokibicami Sparty Augustów, Wigier Suwałki, ŁKS Łomża, Resovii Rzeszów, Stali Stalowa Wola czy Chełmianki Chełm.
W zarzutach pojawia się m.in. sprawa finału piłkarskiego Pucharu Polski z udziałem Jagiellonii i Pogoni Szczecin z maja 2010 r. w Bydgoszczy. Według śledczych, podczas inscenizowanych zdjęć grupowych niektórzy białostoccy pseudokibice wznosili rękę w geście faszystowskiego powitania.
Kolejna grupa zarzutów to uprowadzenia i pobicia kwalifikowane jako bezprawne pozbawienie wolności i uszkodzenie ciała. Według śledczych, chodziło np. o zemstę za kradzież sterydów czy o rozliczenia finansowe. Są też zarzuty nakłaniania do prostytucji i czerpania z takiej działalności korzyści finansowych. Z ustaleń prokuratury wynika, że wielu oskarżonych działało w subkulturze skinheadów.
Sąd skazał wszystkich oskarżonych
Przed Sądem Okręgowym w Białymstoku prokuratura chciała kar od półtora roku do siedmiu lat więzienia. Obrońcy, a także sami oskarżeni wnioskowali o uniewinnienie, ewentualnie o możliwie łagodne kary o charakterze wolnościowym.
Adwokaci przede wszystkim kwestionowali najważniejsze dowody prokuratury – zeznania dwóch tzw. małych świadków koronnych. To osoby związane w przeszłości ze środowiskiem pseudokibiców, które złożyły zeznania obciążające innych, wskazując uczestników przestępczych działań.
Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał wszystkich oskarżonych. Kilkanaście osób na bezwzględne więzienie, od roku i trzech miesięcy do siedmiu lat. Pozostałe usłyszały wyroki od ośmiu miesięcy do półtora roku więzienia w zawieszeniu.
Sąd pierwszej instancji uznał za udowodnione, że w środowisku pseudokibiców Jagiellonii działała grupa o charakterze przestępczym, podzielona na mniejsze. Uczestniczyły one w bójkach z pseudokibicami innych klubów, propagowały faszyzm, a jedna z nich czerpała korzyści z prostytucji.
Zawieszając wykonanie kar za udział w tzw. ustawkach sąd wziął pod uwagę, iż miały one miejsce ponad 10 lat temu, a ci oskarżeni nie mieli na koncie żadnych innych przestępstw.