Na rzece wreszcie zrobi się tłok. We Włocławku rozpoczął się jubileuszowy 10. Festiwal Wisły
To święto królowej polskich rzek, ale i święto wszystkich miast leżących na wiślanym szlaku. Otwarcie imprezy, tradycyjnie, we Włocławku, a w kolejnych dniach wydarzenia popłyną z nurtem rzeki.
- Jestem z Warszawy i przypłynąłem na Festiwal Wisły batem „Mieszko” – mówi Michał Książkiewicz. - Bat „Mieszko” na dziesięć festiwali był na dziewięciu. Czym jest bat? Jest to łódź, która służyła kiedyś do pracy, głównie do przewożenia piasku. Można powiedzieć, że jest to jednostka jakby między pychówką a szkutą. Pychówka to jest mała łódź uruchamiana na wiosło pychowe, jak sama nazwa wskazuje, a szkuty to są ogromne jednostki, po prostu statki towarowe. Bat jest czymś pośrednim, a my przerobiliśmy go oczywiście na łódź kategorii podróżniczej.
Jak dodaje Michał Książkiewicz, współczesny bat jest bardzo wierny tym sprzed stu lat.
- Fizyka jest ta sama, a technologia: drewno w kontakcie z wodą. Nie może być użyta żadna chemia. Baty są dla nas takimi wehikułami czasu, ponieważ są budowane tradycyjnymi metodami.
- W niedzielę załogi opuszczą Włocławek i wyruszą w rejs do Nieszawy, a następnie jeszcze tego samego dnia dotrą do Ciechocinka. Kolejnymi miejscowościami na trasie będą Stajenczyki (10.08), Toruń (13-14.08), Wielka Nieszawka (15.08), Bydgoszcz (15.08), Chełmno (16.08) i Grudziądz (16.08).
- Niedzielna wizyta w Grudziądzu zakończy Festiwal Wisły. Na Błoniach Nadwiślańskich odbędą się m.in. koncerty muzyczne, wystawy fotograficzne, targi lokalnych produktów. Imprezę zakończy wieczorna parada festiwalowych łodzi na rzece w świetle pochodni i rac.
Więcej o festiwalu poniżej w relacji Marka Ledwosińskiego. Program wydarzenia jest: TUTAJ