Wszyscy śledziliśmy internetową zbiórkę na leczenie Mateusza z Przysieka. Minęło sześć lat
Ponad 280 mln zł zebrał Łatwogang dla dzieci chorych na nowotwory. Akcję w internecie śledziły setki tysięcy Polaków. To przypomina emocje mieszkańców regionu, jakie towarzyszyły zbiórce sprzed sześciu lat. Wszyscy sercem byliśmy wtedy z Mateuszem Oźminą z podtoruńskiego Przysieka i jego bliskimi.
Chłopiec walczył ze wznową guza mózgu i na leczenie trzeba było uzbierać kilka milionów złotych. W akcję na rzecz Mateusza, w dużej mierze prowadzoną w sieci, włączali się mieszkańcy regionu, ale też m.in. ludzie kultury. Wielu ma w pamięci choćby żywiołową reakcję aktorki Katarzyny Zielińskiej, kiedy osiągnięto cel.
- Gdy słyszymy informacje po kolejnych badaniach rezonansem, że jest czysto - to jest najważniejsze! - mówi dziś Agnieszka Oźmina, mama Mateusza. - Lata lecą, ale te chwile z czasu zbiórki nadal mamy w pamięci. Tyle było emocji! - dodaje.
Trwała pandemia, bliscy chłopca nie mieli właściwie innej drogi, by zebrać gigantyczną kwotę, niż internet. Dochodził stres związany z odwoływaniem lotów z uwagi na rozprzestrzenianie się wirusa. Mateusz miał wtedy 10 lat, teraz to nastolatek.
- Bałem się, że nie wylecę do Stanów Zjednoczonych na leczenie - wspomina. - Siedziałem u taty w gabinecie, patrzyłem na stronę zbiórki i nie wierzyłem, jak szybko zapełnia się pasek, wskazujący na wysokość zebranej kwoty. Prawie się popłakałem - dodaje.
Więcej w relacji Michała Zaręby - poniżej.