Kryptowaluty wymknęły się spod kontroli? Chaos na rynku elektronicznych pieniędzy [Rozmowa Dnia]
Do prokuratur w całej Polsce zgłaszają się poszkodowani, którzy nie mogą wypłacić zainwestowanych pieniędzy z tzw. giełdy Zondacrypto. Straty szacowane są na 350 mln zł. Zdaniem ekonomisty dr. Dariusza Piotrowskiego wielu użytkowników nie znało mechanizmów rządzących rynkiem kryptowalut. Porównał giełdę papierów wartościowych i tzw. giełdę kryptowalut do sytuacji sprzedaży samochodu.
- Gdybym chciał sprzedać samochód, to mam dwie możliwości. Pierwsza: wystawiam w Internecie informacje, zdjęcie i dane dotyczące samochodu. Jeżeli ktoś nawet zaatakuje stronę, ten portal, to jedyne, co wykradnie, to zdjęcie mojego samochodu. Natomiast handel kryptowalutami poprzez tak zwane giełdy kryptowalut wygląda tak, jak odstawienie samochodu do komisu, czyli odstawiam samochód fizycznie, zostawiam kluczyki właścicielowi komisu, którego w sumie nie znam. I może się zdarzyć taka sytuacja, że wieczorem ktoś podjeżdża lawetą, zabiera wszystkie samochody z komisu i ich nie ma - mówił dr Dariusz Piotrowski, gość Adriany Andrzejewskiej-Kuras w „Rozmowie Dnia” Polskiego Radia PiK.
Cała rozmowa do wysłuchania poniżej, wcześniejsze zamieszczamy: TUTAJ
Dr Dariusz Piotrowski wyjaśnił również, że:
- „Kryptowaluty sa nazywane pieniądzem elektronicznym, czy cyfrowym, ale w rzeczywistości pieniądzem nie są. Jest to bardzo skomplikowany proces matematyczno-informatyczny, który wykorzystuje szyfrowanie. Kryptowaluty powstają na skutek rozwiązania skomplikowanej zagadki matematycznej."
- „Kryptowaluty powstały w okresie kryzysu bankowego. Ich idea została opublikowana w manifeście Satoshiego Nakamoto. Nie wiadomo, kto to tak naprawdę jest – czy pojedyncza osoba, czy wiele osób. Gdy przeanalizujemy ten manifest, zobaczymy, że jest w nim napisane troszeczkę inaczej, aniżeli wspomina się czasami w telewizji czy gdziekolwiek w mediach, mianowicie że kryptowaluty powstały jako opozycja wobec banków, które przyczyniły się do kryzysu z 2007 roku. Bardziej z tego manifestu wynika, że kryptowaluty powstały jako system, który jest alternatywą dla systemu bankowego, natomiast nie jest przeciwny bankom. Ten system miał ułatwiać tanie, szybkie i bezpieczne transakcje bez pośrednictwa banku."
- „W systemie bankowym mamy na samym końcu człowieka - może to być pracownik banku albo ktoś z Komisji Nadzoru Finansowego, który spojrzy i sprawdzi, czy transakcja została przeprowadzona właściwie. W świecie kryptowalut człowiek został wyeliminowany, instytucja kontrolna jest wyeliminowana. System działa w ten sposób, że łączy osoby, które przesyłają środki, z tymi, którzy mają je otrzymać. System sprawdza i pilnuje, żeby transakcja przebiegała w sposób prawidłowy. Ważne są klucze dostępu - ich bezpieczeństwo."