Dawid Warzyński z Nadleśnictwa Osie o ostatniej zimie: Była idealna dla przyrody
Samorządowcy i drogowcy chcieliby o ostatniej zimie jak najszybciej zapomnieć. Inaczej jest z leśnikami, którzy czekali na nią wiele lat.
- Z przyrodniczego punktu widzenia - zima była zdecydowanie na plus. Dała nam ponad 60 dni z pokrywą śnieżną i ujemną temperaturą, co w świecie przyrody i na naszej szerokości geograficznej jest bezcenne - mówi Dawid Warzyński, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Osie.
Jakie są zatem największe zalety takiej mroźnej zimy?
- Śnieg to woda, tylko w innym stanie skupienia, która uwolni się w sposób stopniowy, najlepszy z możliwych. Kiedy mamy mróz w nocy, a dodatnią temperaturę w dzień, woda zawarta w glebie powoduje jej unoszenie i opadanie, co poprawa całą jej strukturę - tłumaczy Dawid Warzyński. - Pokrycie śniegiem pomaga zabezpieczyć rośliny runa. Stała niska temperatura powoduje, że proces hibernacji czy snu zimowego niektórych zwierząt - nie jest zakłócony. Dzięki temu na wiosnę mogą przystąpić do tego, co lubią najbardziej, czyli do rozmnażania się.