Miodomat na każdym osiedlu. Naukowcy z Politechniki Bydgoskiej mają pomysł
Konstruktorom z uczelni w Fordonie marzy się, aby na każdym osiedlu stanął automat, który zapewniałbym okolicznym mieszkańcom dostęp do miodu.
Miodomaty, według dra Macieja Gniota z Wydziału Inżynierii Mechanicznej PBŚ, miałyby być wygodne i funkcjonalne. - Właściciele pasiek w każdej chwili mogliby je uzupełniać - zaznacza.
Dr Maciej Gniot chce też, żeby koszt produkcji miodomatu był niski. - Wtedy to będzie miało sens - mówi. - Jeżeli współczesne urządzenia tego typu kosztują 24 000 złotych i oczywiście działają, to jest to jednak duży wydatek. Nie wiemy, czy się produkt przyjmie w danym regionie - dodaje.
Naukowiec chce, by miodomaty były na tyle niewielkie, by mogły stanąć na osiedlach. - Wtedy dostawca lokalny tylko by je uzupełniał - zaznaczył.
Dr Maciej Gniot w tej chwili konstruuje inteligentny pojemnik na odpady. O tym projekcie mówiliśmy już na naszej antenie.