„Zaduszki”. Obraz olejny Joža Uprka z 1897 roku, Galeria Narodowa w Pradze/Joža Uprka - Ophelia2, domena publiczna (Wikipedia)
Powszechnie praktykowany obecnie zwyczaj odwiedzania cmentarzy i palenia świec w dniu Wszystkich Świętych i Zaduszek jest w Polsce stosunkowo młody. Wcześniej kult zmarłych był obchodzony raczej w domu i nazywano go Dziadami.
Rzeszowski etnograf Andrzej Karczmarzewski przypomina, że powszechne dzisiaj odwiedzanie cmentarzy zaczęło się dopiero w XIX stuleciu, a zwyczaj strojenia grobów zielonymi gałązkami, krzyżami z szyszek i zapalonym światłem jest jeszcze młodszy. Pojawił się w okresie międzywojennym.
– Chociaż tradycja światła związana z tradycją kultu zmarłych znana była dużo wcześniej. Ale wtedy światło, ogień, czyli symbol życia, palono w miejscach, gdzie spodziewano się przybycia dusz – na rozstajach dróg, łąkach, nieużytkach – opowiada Karczmarzewski.
Zwyczaj zapalania ognia praktykowany w XVI–XVII wieku wynikał z ówczesnych wierzeń. – W tradycji ludowej każde przesilenie w naturze to czas siłowania się dwóch mocy: jasności i ciemności. Wierzono, że właśnie w tym czasie granica między światem żywych i zmarłych jest nikła, a dusze przodków, czyli dziadów, przychodzą do swoich domów. Stąd też dawna nazwa święta – Dziady – wyjaśniła kierowniczka Muzeum Etnograficznego w Rzeszowie Elżbieta Dudek-Młynarska. Aby powracające zza światów dusze mogły się ogrzać w domach, wzniecano ogień. Właśnie stąd miało wziąć się obecne zapalanie zniczy na grobach.
Zwyczaj modlitwy za zmarłych
Dziadami nazywano tylko dusze przodków zmarłych śmiercią naturalną. Natomiast obawiano się tych, którzy zmarli śmiercią tragiczną lub samobójczą, ponieważ ich dusze nie zaznały spokoju wiecznego. Skazani byli oni na wieczne błąkanie się po ziemi, jako demony.
Nie była wówczas znana modlitwa za dusze, w formie praktykowanej współcześnie. Początki chrześcijańskiej tradycji modlitwy za dusze zmarłych, jakie znamy dzisiaj, sięgają VII wieku, gdy rzymski Panteon został zamieniony na świątynię pod wezwaniem Wszystkich Świętych, a papież Bonifacy IV wprowadził Dzień Wszystkich Świętych.
Natomiast kult dusz wszystkich zmarłych, obchodzony obecnie w Dzień Zaduszny, został wprowadzony przez cystersów w X wieku, a w Polsce przyjął się dopiero w XII stuleciu. Zwyczaj ten wywodzi się z tradycji modłów za zmarłych zakonników.
– Natomiast dawniej w czasie Dziadów wspominano zmarłych, ale było to jednak raczej „obcowanie żywych z umarłymi”– wyjaśnia Elżbieta Dudek–Młynarska. Ówcześni żyjący wypełniali swoiste obowiązki wobec zmarłych różnymi obrzędami, którymi zapewniali sobie przychylność i opiekę przodków.
Na zmarłych czekano przede wszystkim w domach, a w niektórych miejscowościach regionu otwierano okna i drzwi, aby dusze mogły swobodnie wejść i uczestniczyć w przygotowanej dla nich wieczerzy.
Mawiano, że zmarli odwiedzają swoje dawne domy, gdzie zostają przez kilka dni i dlatego w niektórych rejonach Podkarpacia gospodynie po powrocie z kościoła wyganiały dusze święconą wodą i palmą wielkanocną. Zmarli nawiedzali też pola, zatrzymując się zwłaszcza na przywłaszczonych miedzach i granicach. O północy zaś schodzili się do kościołów na nabożeństwa, odprawiane przez zmarłego księdza. – Przekonanie to było tak mocne, że w wielu kościołach zostawiano mszał i stułę dla zmarłego kapłana – zaznaczył Karczmarzewski.
Nie wolno było także w tym czasie bielić domów, aby nie uwięzić dusz zmarłych, które w postaci małych ptaków gnieździły się w szparach. Uwięziona w ten sposób dusza będzie trzepotać przez cały rok, domagając się uwolnienia.
Biesiada na płytach nagrobnych
Innym zwyczajem, który dawniej był powszechnie praktykowany, a dziś w naszej kulturze został zapomniany, były uczty cmentarne na grobach zmarłych. W ucztach brali udział żyjący, ale dzielili się jedzeniem z duszami, zostawiając na mogiłach niewielkie ilości miodu, kaszy, chleba, maku, aby dusze miały się czym posilić.
Dziadami nazywano też wędrownych żebraków, którzy, ze względu na swoją mobilność i brak stałego miejsca zamieszkania, byli uznawani za łączników świata żywych ze światem zmarłych. W niektórych rejonach urządzano dla nich „dziadowskie bale” i zapraszano na nie żebrzących, aby najedli i napili się do syta. W zamian mieli modlić się za dusze zmarłych przodków gospodarzy.
Bale Wszystkich Świętych
Nawiązaniem do tej starej tradycji są Bale Wszystkich Świętych, organizowane przez parafie i wspólnoty. Uczestniczące w nim głównie dzieci przebierają się za wybranego świętego. Czas wspólnej zabawy poprzedza Msza święta.
Jak podkreślają organizatorzy Bale Wszystkich Świętych to inicjatywa, która ma na celu pokazanie dzieciom, że święci to postacie prawdziwe, które żyły na świecie tak jak my, a dzisiaj są przykładem dla naszego postępowania.
Bale te są przeciwwagą dla wszechobecnego, niepolskiego zwyczaju, jakim jest Halloween, i propozycją dla tych, którzy chcą obchodzić Wszystkich Świętych zgodnie z polskim zwyczajem i chrześcijańską tradycją.
Trwa VII edycja konkursu fotograficznego „Portret z kujawsko-pomorskim zabytkiem w tle”. - Zamki, kościoły, urocze parki i ogrody, pomniki. Poszukajcie tego… Czytaj dalej »
Kostiumy zaprojektowane przez scenografki i kostiumolożki - Marię Balcerek, Agatę Uchman, Annę Sekułę - a wykonane w pracowniach krawieckich bydgoskiej Opery… Czytaj dalej »
Muzyczne małżeństwo wiolonczelistka - Profesor Renata Marzec i organista - Profesor Radosław Marzec bardzo pracowicie spędzają wakacje. Jak co roku koncertują… Czytaj dalej »
Bydgoski wokalista Mikołaj Macioszczyk, uczestnik programu „The voice of Poland” to kolejny wykonawca, który wystąpi w niedzielę (18 lipca) podczas bydgoskiego… Czytaj dalej »
„Mam pociąg do Książnicy' - w ramach tej akcji na dworcu kolejowym Toruń Główny stanął regał z książkami. Na półkach znalazły się powieści obyczajowe… Czytaj dalej »
I Konkurs Wokalny im. Zbigniewa Wodeckiego „Sobą być' to wydarzenie muzyczne organizowane przez Wydział Edukacji Muzycznej Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego… Czytaj dalej »
3 metry wysokości, 45 metrów długości i niemal 1000m2 powierzchni. Na Placu Rapackiego w Toruniu na kilka dni stanęło „Luminarium Albesila'. Do wnętrza… Czytaj dalej »
Nie pochodzą z czasów nowożytnych, mogą być starsze nawet o 200 lat - do takich wniosków doszli naukowcy z Wydziału Sztuk Pięknych toruńskiego UMK, którzy… Czytaj dalej »
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności
Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione. Rozumiem i wchodzę na stronę