Kryzys dla pomocy domowych na Cyprze

2013-04-28, 11:08  PAP

Kilkadziesiąt tysięcy Azjatek, które na Cyprze pracują jako pomoce domowe i opiekunki do dzieci lub ludzi starszych, stoi wobec decyzji o wyjeździe, ponieważ pracodawcy przestają im płacić.

"Mój czas pracy zmalał o połowę" - niepokoi się Fely, która z Filipin przyjechała na Cypr pięć lat temu i wynajmuje się do sprzątania w biurach i prywatnych domach. "Jedna z moich pracodawczyń powiedziała, żebym już do niej nie przychodziła i że odezwie się do mnie, jeśli uda się jej rozwiązać problemy z pieniędzmi w banku" - wyjaśnia.

Na Cyprze, liczącym ok. 1,155 mln ludności, pracuje według służb imigracyjnych ponad 35 tys. pomocy domowych, głównie z Filipin, Sri Lanki i Wietnamu. Azjatki znajdujące zatrudnienie przy sprzątaniu, opiece nad dziećmi lub osobami starszymi pracują sześć dni w tygodniu za średnio 330 euro miesięcznie plus utrzymanie.

Ale w związku z problemami finansowymi i przy rosnącym bezrobociu część gospodarstw domowych albo zwalnia "służbę ", albo ogranicza korzystanie z jej usług.

"Pomoce domowe uważane są za luksus i kiedy przychodzi kryzys, pierwszą rzeczą, z której można zrezygnować, jest właśnie luksus" - mówi przedstawiciel cypryjskich służb imigracyjnych Riginos Polydefkis.

Imigrantki te nie mają prawa do zasiłku i jeśli w ciągu 30 dni od zwolnienia nie znajdą pracy, automatycznie tracą prawo legalnego pobytu.

Według Polydefkisa liczba pomocy domowych, która sięgnęła szczytu w 2010 roku, oficjalnie zmalała o tysiąc w 2012 roku i znacznie spadała w ostatnich dwóch miesiącach.

Rok temu na Cyprze zatrudnionych było 20 tysięcy obywateli Filipin; oprócz tego na statkach pod cypryjską banderą pływa kilka tysięcy marynarzy z Filipin.

"Jest więcej pomocy domowych, niż potrzebujemy, i myślę, że teraz mamy naturalną korektę" - dodał Polydefkis.

"Trzeba szukać pracy gdzie indziej, ale nie wiadomo, dokąd jechać" - tłumaczy Fely, która na Cyprze wyszła za poznanego tam Rumuna i ma z nim trzyletnią córeczkę. Mąż stracił pracę i wraca do Rumunii z dzieckiem do czasu znalezienia innego rozwiązania.

Lynn, która dostała wymówienie, również szuka nowego adresu. "Jeśli wrócę na Filipiny, moje dzieci, w wieku 12 i 14 lat, będą musiały przestać chodzić do szkoły, bo nie będę mogła za to płacić". Bierze pod uwagę przeniesienie się na północny kraniec Cypru, do tureckiej części wyspy, gdzie kilka jej znajomych znalazło pracę i może zalegalizować dalszy pobyt.
Powrót do kraju oznacza płacenie ogromnej kwoty za znalezienie nowej pracy za granicą i dlatego za wszelką cenę warto zostać na Cyprze.

Z powodu kryzysu "coraz więcej osób ma problemy z odebraniem zarobionych pieniędzy albo bez zwiększenia zarobków musi pracować dłużej, dla kilku pracodawców" - mówi przewodniczący stowarzyszenia pomocy imigrantom Kisa, Doros Polykarpu.

Ale i tak "wielu pracowników zagranicznych nie może opuścić wyspy, bo mają rodzinę na utrzymaniu i dlatego gotowi są zaakceptować każde warunki pracy, aby zarobić, ile się da" - twierdzi Polykarpu, ostrzegając, że "będzie więcej wykorzystywania, więcej przykrych spraw, więcej nielegalnych imigrantów".

W związku z taką sytuacją władze lankijskie postanowiły nie zezwalać na emigrację na Cypr.

Takiego formalnego zakazu nie wydały Filipiny, ale według filipińskiego konsulatu znacznie zmniejszyła się liczba filipińskich pracownic zarejestrowanych na Cyprze.

Zdaniem konsul honorowej Filipin, Shemaine Alonzo Bushnell-Kyriakides, liczba Filipinek "nadal nie powinna bardzo zmaleć", ponieważ "mało kto zgadza się pracować tak dużo za tak mało, jak one". (PAP)

Biznes

Plan dla Wsi - główne założenia

Plan dla Wsi - główne założenia

2018-07-18, 19:52
Sprawdź gdzie tankujesz paliwo Czy jest dobrej jakości

Sprawdź gdzie tankujesz paliwo! Czy jest dobrej jakości?

2018-07-18, 15:09
Producent odzieży inwestuje w Brześciu Kujawskim. Będzie tysiąc nowych miejsc pracy

Producent odzieży inwestuje w Brześciu Kujawskim. Będzie tysiąc nowych miejsc pracy

2018-07-18, 14:40

Ponad 1 mln wniosków online o Dobry start i 500 plus

2018-07-17, 19:56
Polski Fundusz Rozwoju przejmuje Pesę

Polski Fundusz Rozwoju przejmuje Pesę

2018-07-17, 16:39

Lotnisko Chopina obsłużyło ok. 8 mln pasażerów w pierwszym półroczu br.

2018-07-17, 15:56

KRD: 68 proc. Polaków pozytywnie ocenia swoją sytuację finansową

2018-07-16, 10:42
Od października nowe oznaczenia paliw na stacjach [wideo]

Od października nowe oznaczenia paliw na stacjach [wideo]

2018-07-14, 11:13
W niedzielę 15 lipca - sklepy zamknięte

W niedzielę 15 lipca - sklepy zamknięte

2018-07-14, 10:49

Ardanowski: problemy producentów owoców wynikają z ich słabej pozycji rynkowej

2018-07-13, 17:36
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę