Niedziela, 24 stycznia 2021 r.   Imieniny: Felicji, Franciszka, Rafała
Uwaga w nocy i nad ranem oblodzenie!
Uwaga w nocy i nad ranem oblodzenie!
Uwaga w nocy i nad ranem oblodzenie!
Polskie Radio PiK » Sport
Spółdzielnia
2018-06-02, 21:34 Polska Agencja Prasowa

Ekstraklasa koszykarzy - Chyliński: najważniejsza będzie psychika

Piłka do koszykówki. Fot. pixabay.com
Piłka do koszykówki. Fot. pixabay.com
W poniedziałek koszykarze BM Slam Stali Ostrów Wlkp. będą walczyć przed własną publicznością o zwycięstwo nad Anwilem Włocławek i doprowadzenie do remisu 3-3 w rywalizacji o mistrzostwo Polski. "Najważniejsza będzie psychika" - powiedział PAP rozgrywający Stali Michał Chyliński.
Ostrowianie przegrywają 2-3 po tym jak w sobotę ulegli we Włocławku zawodnikom Anwilu 80:84 po meczu zaciętym i pełnym zwrotów akcji. Zespół Stali prowadził przez większą część spotkania, ale czwarta odsłona i końcówka należała do gospodarzy, którzy tę cześć wygrali 24:11.

"Zabrakło kropki nad i. Nie wpadały nam rzuty z otwartych pozycji, bez nacisku obrońców. Gdybyśmy trafili jeden czy dwa, uzyskalibyśmy większą przewagę i byłoby po meczu. Taka sytuacja spowodowała, że Anwil zaczął odrabiać straty, a gdy gra się wyrównała rozpoczęła się loteria. Kamil Łączyński trafił z ośmiu metrów o tablicę taki rzut, że trudno byłoby to nawet powtórzyć komuś na treningu bez obrońcy" - ocenił Chyliński, który uzyskał 11 punktów, w tym trafił trzy razy zza linii 6,75 m.

Koszykarze Stali we Włocławku zagrali bez lidera Aarona Johnsona, który w piątek został zdyskwalifikowany na dwa mecze w związku z niesportowym zachowaniem związanym z naruszeniem nietykalności cielesnej Ivana Almeidy podczas czwartego meczu finałowego. Stal bez amerykańskiego rozgrywającego radziła sobie na Kujawach nadspodziewanie dobrze aż do ostatnich minut meczu.

"Po prostu zagraliśmy dobrze, walczyliśmy i zostawiliśmy serce. Na pewno Aaron pomógłby nam, ale jesteśmy zespołem w którym liczy się 12 ludzi. Stephen Holt z zawodnika na pozycji numer dwa stał się rozgrywającym i widać było, że nie sprawiło mu to trudności, a drużyna funkcjonowała jak należy" - podkreślił.

Jego zdaniem najważniejsza jest regeneracja, zaś w poniedziałek liczyć się będzie przede wszystkim psychika. Anwil będzie grał pod większą presją.

"Nie mamy nic do stracenia, będziemy walczyć przed własną publicznością o życie. To Anwil będzie pod większą presją, bo nigdy nie jest łatwo skończyć serię, tym bardziej finałową. Niuanse taktyczne mogą się liczyć, ale najważniejsza jest psychika i regeneracja. Każde posiadanie piłki jest istotne, jeden czy drugi rzut może zadecydować o mistrzostwie, a wszystko może rozstrzygnąć się w ostatnich sekundach. Te finały mają zawrotne tempo, nie pamiętam takiej częstotliwości spotkań. Jedno jest pewne adrenalina będzie na pewno na wysokim poziomie" - dodał były reprezentant Polski.

Mecz numer sześć odbędzie się w poniedziałek w Ostrowie Wlkp. o godzinie 18. Gdyby podopieczni macedońskiego trenera Emila Rajkovica wyrównali stan rywalizacji to siódme, decydujące spotkanie o złoty medal odbędzie się w piątek we Włocławku (godz. 18.30). Stal po raz pierwszy gra w finale, Anwil zdobył mistrzostwo w 2003 r.

Wcześniej, na konferencji prasowej, po sobotnim meczu Anwil kontra BM Slam Stal powiedzieli:

Emil Rajkovic (trener BM Slam Stali): "Jestem dumny z postawy mojej drużyny, która walczyła bardzo twardo przez cały mecz, a przecież graliśmy bez swojego lidera Aarona Johnsona. W końcówce Anwil miał więcej szczęścia, więcej trafionych rzutów, a my mniej. Dlatego to włocławianie wygrali. Koszykówka jest grą "falowania" - raz jedna strona łapie rytm i wychodzi na prowadzenie, a raz druga. Łączyński trafił w końcówce trudny rzut o tablicę, a my nie trafiliśmy.

- Cała drużyna daje 100 procent serca i ostatnie atomy energii. Granie we Włocławku bez pierwszego rozgrywającego, który ma dominującą rolę w drużynie i gra ponad 30 minut w każdym spotkaniu, a także jest liderem, jeżeli chodzi o asysty i nacisk w obronie, i prowadzenie przez ponad 30 minut z Anwilem w jego własnej hali - to wielka sprawa".

Igor Milicic (trener Anwilu): "To było dla nas kolejne bardzo trudne spotkanie z psychologicznego punktu widzenia. Bardzo się cieszę, że mój zespół potrafił się podnieść, bo mieliśmy wielki ciężar na barkach po ostatnim meczu i ostatnich wydarzeniach. Stal grała bez żadnej presji, bez obciążenia - tym bardziej, że nie występował ich lider Aaron Johnson. Byli rozluźnieni i czasami bywa tak, że wtedy wszystko wychodzi.

- Kolejny raz muszę uznać, że moi zawodnicy są zdeterminowani do ostatniej kropli krwi bądź potu, żeby wygrywać za ten zespół, za koszulkę, którą noszą. Kibice mogą być z nich dumni. Cieszę się bardzo, że brzydki mecz w naszym wykonaniu znowu jest zwycięski. Czekamy na nasze przełamanie, żeby to wyglądało jeszcze lepiej. Ciężar psychiczny spowolnił nogi, ręce i reakcje naszych zawodników. Nawet w oczach było widać w pewnym momencie mgłę. Tym bardziej gratuluję swoim zawodnikom, że odbili się, uwierzyli w zwycięstwo i swoją determinacją na boisku odwrócili losy meczu.

- Kamil Łączyński jest jedynym nominalnym rozgrywającym w zespole, który był pierwszy po sezonie zasadniczym i gra w finale. To mówi samo za siebie. On trzyma ten zespół. W obecnej chwili jest moim zdaniem najlepszym polskim rozgrywającym. Gra przeciwko Stali bez Johnsona jest i trudniejsza i nie. On grozi penetracjami pod kosz i trzyma bardzo długo piłkę. Wiedzieliśmy, że teraz dostaną ją Carter, Holt, Kostrzewski, co wydaje mi się, że jest jeszcze bardziej niebezpieczne dla przeciwnika. Wszyscy patrzą, że nie ma Johnsona, a zespół Stali może wygrywać".

Grzegorz Surmacz (BM Slam Stal): "To był dla nas ciężki mecz bez Aarona. Nie poddajemy się, wracamy do Ostrowa Wlkp. i wygrywamy szósty mecz. Mamy nadzieję, że wrócimy tu na siódme spotkanie".

Paweł Leończyk (Anwil): "To kolejne spotkanie, w którym musieliśmy gonić przeciwnika, ale kolejne wygrane. To jest najważniejsze w play off - szczególnie w finale. Nie ważne jak, ważne, że wygraliśmy. Musimy się zregenerować i odpocząć przed poniedziałkowym meczem. Mam nadzieję, że ten mecz będzie ostatnim".
Włocławek
koszykówka

Sport

2021-01-24, godz. 11:35 Tauron 1. Liga - Visła wygrywa z niepokonanym BBTS-em BKS Visła Bydgoszcz wygrał 3:0 (27:25, 25:16, 25:23) w meczu 19. kolejki TAURON 1. Ligi Mężczyzn. Bydgoszczanie umacniają się w czubie tabeli. » więcej 2021-01-24, godz. 06:00 Tauron Liga Kobiet - Pałac rozwiązał kontrakt z przyjmującą Emilia Mucha odchodzi z zespołu Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz. Klub Sportowy Pałac Bydgoszcz S.A. rozwiązał, za porozumieniem stron, umowę z zawodniczką » więcej 2021-01-23, godz. 23:45 MŚ piłkarzy ręcznych - Koniec marzeń o ćwierćfinale Polaków Polska przegrała z Węgrami 26:30 (10:16) w meczu grupy I drugiej rundy mistrzostw świata piłkarzy ręcznych w Egipcie i straciła szanse na awans do ćwierćfinał ... » więcej 2021-01-23, godz. 21:51 ME w short tracku – Maliszewska srebrną medalistką na 500 m Natalia Maliszewska zajęła drugie miejsce w finale mistrzostw Europy w short tracku na 500 m. 25-letnia łyżwiarka Juvenii Białystok była także siódma na 1500 ... » więcej 2021-01-23, godz. 21:13 Energa Basket Liga - Koszmar Anwilu trwa Anwil Włocławek - MKS Dąbrowa Górnicza 87:84. Dobra postawa w drugiej połowie nie wystarczyła, żeby wygrać sobotni mecz w Energa Basket Lidze. » więcej 2021-01-23, godz. 18:24 PŚ w skokach - Polska na podium w Lahti, wygrała Norwegia Polska zajęła drugie miejsce w drużynowym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Lahti. Zwyciężyli Norwegowie, a trzecie miejsce zajęli Niemcy. » więcej 2021-01-22, godz. 21:36 Energa Basket Liga - Polski Cukier wraca ze Stargardu na tarczy Polski Cukier Toruń przegrał z PGE Spójnią Stargard 86:79 w piątkowym meczu Energa Basket Ligi. Goście świetnie zagrali czwartą kwartę i wygrali całe spotkani ... » więcej 2021-01-22, godz. 19:34 Tauron Liga Kobiet - Siatkarskie Derby na antenie Polskiego Radia PiK W niedzielę czekają nas siatkarskie derby regionu w Lidze Siatkówki Kobiet. W hali Immobile Łuczniczka zagrają dwa zespoły z naszego regionu: Polskie Przetwor ... » więcej 2021-01-22, godz. 11:56 Kamil Puczyński nie żyje. Były żużlowiec Apatora miał 28 lat Środowisko żużlowe w żałobie. Nie żyje Kamil Pulczyński, były zawodnik toruńskich „Aniołów' 28-latek zmarł we śnie. » więcej 2021-01-21, godz. 21:00 MŚ piłkarzy ręcznych - pewna wygrana Polaków na otwarcie drugiej rudny turnieju Polska wygrała z Urugwajem 30:16 (14:9) w pierwszym meczu drugiej rundy mistrzostw świata piłkarzy ręcznych w Egipcie. » więcej
1234567