Awans poczeka do ostatniej kolejki. Olimpia wypuściła zwycięstwo w doliczonym czasie
Olimpia Grudziądz zremisowała z Hutnikiem Kraków 2:2 w meczu 33. kolejki Betclic 2. Ligi. To wynik, który sprawia, że kwestia bezpośredniego awansu rozstrzygnie się dopiero w ostatniej serii spotkań.
Początek meczu ułożył się dla gospodarzy bardzo źle. Już w 3. minucie Hutnik objął prowadzenie po trafieniu Kacpra Prusińskiego, który wykorzystał podanie Daniela Hoyo-Kowalskiego i zdobył swoją 14. bramkę w sezonie. Olimpia potrzebowała kilku minut, by uporządkować grę, ale z czasem zaczęła coraz lepiej organizować się w środku pola i przejmować inicjatywę.
Przełom nastąpił w 33. minucie. Po podaniu Dominika Frelka do wyrównania doprowadził Kacper Jarzec. Trzy minuty później sam Frelek dołożył kolejną cegiełkę, tym razem wpisując się na listę strzelców i wyprowadzając Olimpię na prowadzenie.
Po zmianie stron miejscowi mogli zamknąć mecz. Znakomitą okazję miał Tomasz Kaczmarek, ale nie wykorzystał rzutu karnego. Ta sytuacja okazała się jednym z kluczowych momentów spotkania, bo zamiast bezpieczniejszego prowadzenia Olimpia do końca musiała bronić jednobramkowej przewagi.
Hutnik nie zrezygnował i w doliczonym czasie gry dopiął swego. W 92. minucie Kacper Rzepka wykorzystał podanie Karola Szablowskiego i doprowadził do remisu.
Olimpia Grudziądz – Hutnik Kraków 2:2 (2:1)
Bramki dla Olimpii: Kacper Jarzec (33), Dominik Frelek (36)