Ósmy triumf z rzędu Aniołów Toruń! Faworyci pokazali klasę mimo słabego początku
CUK Anioły Toruń nie zwalniają tempa w PLS 1. Lidze. Zespół z naszego regionu wygrał w Radomiu z PIERROT Czarnymi 3:1, przedłużając imponującą serię do ośmiu zwycięstw z rzędu.
Obie drużyny przystępowały do spotkania w odmiennych nastrojach. Torunianie mieli na koncie siedem wygranych z rzędu, natomiast gospodarze – zajmujący dwunastą pozycję (tuż nad strefą spadkową) szukali punktów, które pozwoliłyby poprawić sytuację w tabeli.
Pierwsza odsłona długo układała się po myśli gości. Anioły konsekwentnie budowały przewagę, prowadząc 18:14. W końcówce coś się zacięło – spadła skuteczność w ataku, co natychmiast wykorzystali Czarni. Radomianie najpierw doprowadzili do remisu 21:21, następnie zdecydowanie lepiej rozegrali decydujące akcje i zamknęli partię wynikiem 25:23.
Drugi set pokazał, że mimo różnicy w dorobku punktowym oba zespoły dysponują podobnym potencjałem. W kluczowym fragmencie znów bliżej sukcesu byli gospodarze – prowadzili 23:21 i 24:23. Tym razem jednak faworyci wytrzymali presję. Dwa decydujące punkty zdobył późniejszy MVP Maciej Krysiak.
Trzecia partia miała podobny scenariusz jak otwarcie meczu, lecz z innym finałem. Siatkarze z Torunia narzucili swój rytm, utrzymywali kilkupunktową zaliczkę, jednak tym razem nie pozwolili się dogonić. Przyjezdni lepiej wykorzystywali kontrataki, a Krysiak po trzech setach miał już na koncie 20 punktów.
W czwartej odsłonie goście grali już z większym spokojem. Kontrolowali przebieg wydarzeń, choć radomianie nie zamierzali odpuszczać i długo utrzymywali kontakt. W końcówce ponownie dała o sobie znać regularność w ataku – Krysiak powiększył swój dorobek o kolejne siedem „oczek”, a CUK Anioły wygrały 25:21, domykając mecz w czterech setach.
PIERROT Czarni Radom – CUK Anioły Toruń 1:3 (25:23, 26:28, 22:25, 21:25)