Środa, 10 sierpnia 2022 r.   Imieniny: Borysa, Filomeny, Wawrzyńca
Polskie Radio PiK » Zwierzenia przy muzyce » Archiwum audycji
2022-04-29, 15:07 Magda Jasińska

Wojciech Cugowski

Wojciech Cugowski Fot. Julita Górska
Wojciech Cugowski Fot. Julita Górska
Polskie Radio PiK - Zwierzenia przy muzyce - Wojciech Cugowski
Wokalista, gitarzysta, kompozytor, autor tekstów, aranżer, producent muzyczny. Na scenie muzycznej obecny od połowy lat 90. Przez 20 lat (1998-2018) związany z zespołem Bracia, założonym wraz ze swoim bratem, Piotrem. Niedawno ukazała się jego debiutancka płyta.

„Lubię i lubiłem śpiewać, tylko śpiewałem dużo mniej, a teraz od tych czterech lat mam szansę rzeczywiście śpiewać na pełen etat. Nie jest to łatwe, to jest cały czas dla mnie wyzwanie, wielkie, ale staram się, żeby było coraz lepiej...”

Niedziela, 1 maja godz. 17:05
Wojtek czy Wojciech Cugowski?

- Jedno i drugie jest prawdziwe, ale wolę Wojtka.

Czyli artystycznie Wojtek Cugowski.

- Niech tak będzie, kłaniam się.

25 lat od debiutu scenicznego wydał Pan debiutancką płytę solową.

- Nie obchodzę żadnego jubileuszu, ale to rzeczywiście mniej więcej tyle będzie.

I cóż takiego się stało, że wreszcie rozpoczął Pan swoją przygodę muzyczną, na własne nazwisko?

- No cóż, imię i nazwisko mam, bo na nazwisko to już pracowaliśmy długie lata. Ale to wszystko, proszę mi wierzyć, że jest niejednoznaczne, bo pracować trzeba. Rzeczywiście trudno wyjaśnić, że czekałem aż tak długo z tą płytą. Myślałem o tej swojej płycie bardzo, bardzo długo, ale nie mogłem jej nagrywać. Ze względu na obowiązki, jakie miałem w zespole Bracia, było to niemożliwe, żeby się skupić na takiej pracy, przy takim natłoku zajęć, jakie mieliśmy w zespole Bracia. Jednak przyszedł ten czas, zawiesiliśmy działalność, prawie 4 lata temu i uznałem, że to jest dobry moment, żeby w końcu tę swoją płytę nagrać.
Wojciech Cugowski Fot. Julita Górska
Wojciech Cugowski Fot. Julita Górska
A dlaczego zawiesiliście działalność Braci?

- Każdy poszedł w swoją stronę. Kilka rzeczy się na to złożyło, ale myślę, że po prostu poszliśmy swoimi ścieżkami, żeby się sprawdzić gdzie indziej, bo zespół Bracia odniósł sukces. Byliśmy już na nieco innym etapie swojej działalności, chcieliśmy się sprawdzić gdzie indziej i to się dzieje.

Fantastyczny refren ostatniego singla „Jeszcze będziemy się śmiać, kiedy nastaną kolejne lepsze czasy. Znowu będziemy się śmiać”. W ogóle fantastyczne teksty. Czyje?

- Akurat do utworu „Znowu będziemy się śmiać” tekst napisała Karolina Kozak, tak jak do czterech innych utworów. Jeden tekst jest autorstwa Jurka Stankiewicza, mojego kolegi z Lublina, z którym gramy w zespole Teksasy, a resztę tekstów napisałem sam.

Tego Pan nie uniknie, tego porównywania z bratem. Dobrze Panu z tym?

- Nie mam nic przeciwko temu, żeby porównywano mnie do brata i do ojca, to nie jest nic złego dla mnie. Jestem dumny z dokonań mojego taty i naszych, jako zespołu Bracia. Także te porównania zupełnie mi nie przeszkadzają i są naturalne.

Trzeba z tym żyć? (śmiech). Ale przecież Pan śpiewał znacznie wcześniej. To nie jest Pana wokalny debiut, prawda?

- W ogóle nie, ale nigdy nie śpiewałem na pełen etat. Byłem gitarzystą, który czasem śpiewał, a teraz stoję na froncie. A to są dwie różne rzeczy, być gitarzystą, a być wokalistą, ale obie są bardzo piękne.

Czyli jest takie parcie na front?

- Nie powiedziałbym tak. W momencie zawieszenia działalności Braci, po prostu podjąłem taką decyzję, to nie było żadne parcie. Ja niczego nie robię w życiu na ocenę i tak jest i tym razem. Ja po prostu lubię i lubiłem śpiewać, tylko śpiewałem dużo mniej, a teraz od tych czterech lat mam szansę rzeczywiście śpiewać na pełen etat. Nie jest to łatwe, to jest cały czas dla mnie wyzwanie, wielkie, ale staram się, żeby było coraz lepiej.

A czy ktoś Pana do tego namówił, żeby być na cały etat, na 100% wokalistą?

- No trudno mówić, że mówił, to po prostu było oczywiste, że jak nagram własną płytę, to będę chciał ją również zaśpiewać i tym samym stałem się wokalistą pełnoetatowym.

Nie porzucił Pan jednak gitary?

- Nie, na gitarze gram cały czas i na scenie będę występował jako gitarzysta i wokalista.

Ale również będzie Pan miał takie „wyskoki gitarowe” w bok, poza swoją działalnością?

- Nie wiem, bo się różne rzeczy zdarzają, różne rzeczy do mnie przychodzą, także nie mogę tego wykluczyć, natomiast moja działalność solowa, pod moim imieniem i nazwiskiem, to jest w tej chwili sprawa priorytetowa. Teraz ukazała się pierwsza płyta, ale gdzieś tam już z tyłu głowy mam jakiś pomysł na następną, choć to o wiele za wcześnie, żeby o tym mówić. No i koncerty to jest rzecz podstawowa.


Czy Wojtek Cugowski będzie ewoluował? Już ma Pan pomysł na innego Wojtka?

- Jakiś wielkich pomysłów nie. Myślę, że nie, ale też nie chciałbym w kółko nagrywać takich samych płyt, więc na pewno będę musiał pomyśleć, jak to będzie dalej, ale to jest jeszcze za wcześnie.

Jak Pan się zabrał za przygotowywanie swojej płyty, to jaka idea Panu przyświecała?

- Nagrywając płytę myślałem o tym, żeby te piosenki mogły zaistnieć w radiu, choć to nie była jakaś nadrzędna myśl. Chciałem nagrać płytę jak najbardziej szczerą, jeśli chodzi o muzykę i komunikatywną. Zawsze byłem fanem muzyki rockowej, popowej, dobrej melodyjnej w tym starszym wydaniu. W tym nowoczesnym stylu, w tym nowoczesnym popie bardzo niewiele znajduje dla siebie i to była jakby jedyna idea, żeby płyta była dobrze brzmiąca, dobrze zagrana i zaśpiewana, bo te partie wokalne na pewno były dla mnie w dużym wyzwaniem. Praca w studiu była świetna, nagrywaliśmy tę płytę z Marcinem Linkiem, który jest producentem. W zasadzie funkcjonujemy jako współproducenci, ale to on miał olbrzymi wpływ na to, jaki jest ostateczny kształt tej płyty. Jak nagrywaliśmy te wokale, to była bardzo miła praca.

Pracowaliście podczas pandemii?

- Tak, podczas pandemii, ale też w 2020 roku mieliśmy sporo przerw, bo nie było wiadomo, czy można, czy nie można. Każdy ma też indywidualne podejście do tego, więc rzeczywiście ta płyta się bardzo w czasie rozciągnęła. Wydaje mi się, że gdyby nie wybuchła pandemia, to mielibyśmy tę płytę w 2020 roku.

Zobacz także

2022-07-23, godz. 19:54 Paula Roma Wokalistka, ale też kompozytorka oraz autorka tekstów, właśnie wydała singiel „Cześć, tu złość”. Wcześniej znana jako Paulina Romaniuk. „Jestem… » więcej 2022-07-16, godz. 09:15 Andrzej Budziak Dyrektor Pałacu w Lubostroniu / Instytucji Kultury „Podobno mówiono, kiedy zostałem dyrektorem, że po pół roku będę musiał zostawić tę posadę, bo… » więcej 2022-07-16, godz. 09:40 Bovska Wokalistka, autorka tekstów i piosenek, a także ilustratorka, która właśnie wydała najnowszy singiel „Iskry”. Ten utwór to kontynuacja „Dzikiej" i… » więcej 2022-07-01, godz. 12:16 Paulina Rubczak Dziennikarka Telewizji Polskiej, autorka kilku dokumentów i cykli programów kulturalnych. Piątek, 1 lipca godz. 20:05 » więcej 2022-06-25, godz. 20:10 Anna Hnatowicz Wokalistka, uczestniczka koncertu „Debiuty” podczas tegorocznego Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu , wcześniej 12. edycji „The Voice of Poland”… » więcej 2022-06-18, godz. 08:58 Tomasz Mierzwa Doktor nauk medycznych, chirurg - onkolog, Koordynator Zakładu Profilaktyki i Promocji Zdrowia, Centrum Onkologii. Sobota, 18 czerwca godz. 17:05 » więcej 2022-06-18, godz. 09:28 Wiesław i Wiktor Wysoccy oraz Sławek Wierzcholski Dosłownie przed kilkoma dniami ukazała się ich płyta „Jazz dla młodego” z piosenkami dla dzieci i całych rodzin. Piosenki zaśpiewał na płycie Piotr… » więcej 2022-06-04, godz. 20:09 Krzesimir Dębski Skrzypek, kompozytor i pedagog. Autor wielu znanych piosenek opowiada jak się pisze przeboje używając trzech palców i wspomina swojego kompana muzycznego –… » więcej 2022-05-28, godz. 10:03 Krzysztof Wolsztyński Przed laty lekkoatleta, specjalizujący się w biegach długich, potem trener i działacz sportowy, obecnie organizator największych lekkoatletycznych wydarzeń… » więcej 2022-05-21, godz. 11:13 Marta Zalewska Multiinstrumentalistka, wokalistka, kompozytorka, autorka tekstów i liderka zespołu, w którym śpiewa i gra na gitarze, człowiek - orkiestra. Właśnie ukazała… » więcej
12345