Zwiedzaj Kujawsko-Pomorskie z PR PiK!


W miejscowości Fiałki, dwa i pół kilometra od Górzna jest „Wioska Mydlarska". Dlaczego właśnie tam?
Roślina podpowiedziała
- Pomysł na tę wioskę przyniosła pewna roślina - mówi właścicielka, Agnieszka Hila. - Jesteśmy otoczeni pięknymi wzgórzami z południowymi i północnymi spadami, odpowiednio nasłonecznionymi, nagrzanymi, no i to daje niezwykłe bogactwo roślin - prym wiedzie mydlnica lekarska. Jest to roślina pospolicie występująca wszędzie, ale tutaj jest pod szczególną postacią: jest bardzo rozsiana po łąkach i rośnie nie kępowo, tylko pojedynczo. Mydlnica zawiera saponiny, czyli zmydlone tłuszcze. Jest to w zasadzie takie naturalne mydło. Szczególnie przydatny jest korzeń tej rośliny. Nasze prababki, babki korzystały z wywaru z korzenia mydlnicy do prania wełny, do mycia włosów, po prostu do mycia całego ciała. Ta roślina dała początek początek pomysłom na rozwój mydlarstwa w tej okolicy.
Pranie
- Kiedyś było trudniej? Można dyskutować, czy było łatwiej, czy trudniej. Na pewno dawne pranie było związane z ciężką fizyczną pracą, ale pamiętajmy, że te kobiety pracowały wspólnie. Nie prały samotnie, tylko koleżanki, sąsiadki zawsze się umawiały: to dziś u ciebie pierzemy, jutro u mnie. Robiły to wspólnie, bo tak było łatwiej, szybciej, wygodniej, więc z jednej strony ciężka praca, ale z drugiej jednak poczucie wspólnoty i takie naturalne bycie ze sobą. Może dzisiaj nam tego brakuje, bo mamy za partnera maszynę, a nie drugiego człowieka.
Maszyny
- Mamy bardzo różnorodne tary. Te blaszane wszyscy kojarzymy, ale one były robione także z innych materiałów. Zgromadziliśmy także u siebie pralki - bardzo różne, od takich niespodziewanych, i tu słyszymy zdziwienie, że tak może pralka wyglądać, do pralek półautomatycznych z hydraulicznym tłokiem. Z praniem związanych było wiele przedmiotów, o różnej klasie i na różną kieszeń. Wykonywali je rzemieślnicy z okolicy, np. kowal, ślusarz.
- Warto dodać, że nasz sprzęt jest w stu procentach oszczędnościowy. U nas nie ma kabli, kontaktów. Musi wystarczyć energia z mięśni, ewentualnie energia z pieca - mam na myśli uruchomienie żelazka. Żelazka to jest ciekawy temat, a jeszcze ciekawszy to te podkładki pod żelazka. To jest największy kunszt. One są różne, przeróżne i były taką wizytówką kowala albo ślusarza.
Maglowanie
- Maglowało się na różne sposoby. Najprostszy sposób to użycie maglownicy ręcznej, która składała się z wałka i krokodyla, czyli z drewnianej karbowanej części. Liczyła się siła mięśni. I dlatego waga gospodyni w pewnym wieku powinna już być słuszna, a nie tylko taka, rzekłabym, fitness. Kobieta musiała mieć trochę siły, nie tylko wyglądu, ale również mocy w rękach.
Przypomnę takie dawne powiedzonko. Mówiło się, że nauczyciel magluje uczniów. To powiedzenie wzięło się stąd, że dzieci obserwowały, jak ich mamy używały maglownicy, jak się mocowały, jak dociskały te tkaniny. Oni się tak właśnie czuli w szkole, i tak to opisywali. Pamiętajmy też, że dawniej wszystko się działo w domu, na stole. Dzieci siedziały i obserwowały wszystkie czynności, ale także uczestniczyły w nich, bo ich ręce były potrzebne do pracy. Maglowało się do pierwszej niedzieli Adwentu. Wydajność pracy? Trzy razy przetoczona maglem cała tkanina, to było tak naprawdę raz, więc żeby uzyskać efekt, gospodyni musiała przeciągnąć maglownicę... 300 razy. Trzeba było mieć siłę. Rok za rokiem, maglowanie za maglowaniem i tężyzna gospodyni rosła, więc z gospodynią w moim wieku nikt już by nie dyskutował! - opowiadała Agnieszka Hila.
Więcej w relacji Macieja Wilkowskiego, a wcześniejsze relacje z naszych wyjazdów zamieszczone są: TUTAJ
W „Wakacyjnym przewodniku po regionie” przez całe wakacje odwiedzamy miejsca atrakcyjne, intrygujące, ciekawe z naszego regionu. Takie, które są turystycznymi „perełkami”, ale nie wszyscy o nich wiedzą. Albo wiedzą, słyszeli, ale nigdy tam nie byli.
Mała podwłocławska miejscowość Kłóbka nazywana jest „perłą Kujaw' ze względu na swoje położenie wśród pagórków, lasów i jezior. Czytaj dalej »
Co Bory Tucholskie mają wspólnego z kulturą Indian? W Wymysłowie znajduje się Muzeum Indian Północnoamerykańskich im. Sat Okha, czyli Stanisława Supłatowicza. Jego śladami w „Wakacyjnym przewodniku po regionie' poszła Adriana… Czytaj dalej »
„Miasto zakochanych” - to określenie Chełmna znają wszyscy. W „Wakacyjnym przewodniku po regionie” nie wybraliśmy się tym tropem. Zobaczyliśmy miasto od mniej znanej strony i odkryliśmy historie, które mogą wzbudzać stra… Czytaj dalej »
W środowym odcinku „Wakacyjnego przewodnika po regionie' jesteśmy na Pojezierzu Brodnickim. W Górznie wybraliśmy się na wycieczkę kilka, kilkanaście metrów nad ziemią. Jechaliśmy też po kolejowych torach, ale nie pociągiem... Czytaj dalej »
Adamkowo to niewielka wieś, położona między Tucholą a Sępólnem Krajeńskim - raj dla miłośników przyrody i ciszy. W „Ptasiej wiosce' można tu obserwować ptaki w ich naturalnym środowisku. Czytaj dalej »
W „Wakacyjnym przewodniku po regionie” tym razem wybraliśmy się nad Wisłę, ale wyjątkowo rowerem. Czytaj dalej »
„Ranczo u Amadeusza' to trzynaście szczęśliwych lat gospodarzy oraz ich podopiecznych. To właśnie tam swój raj mają między innymi: Grażynka, Mariola, Jagoda, Basia, Janusz, Benek czy Pedro. Kim są? To zwierzęta, przyjaciele pana… Czytaj dalej »
W „Wakacyjnym przewodniku po regionie” dziś wybraliśmy się do Świecia nad Wisłą. Dlaczego warto odwiedzić do miasto? Czytaj dalej »
W „Wakacyjnym przewodniku po regionie” gościliśmy w urokliwym sąsiedztwie Zalewu Koronowskiego, przy ul. Lipkusz w Koronowie. To właśnie tam znajduje się niewielki, drewniany skansen, mieszczący się na polanie - Wioska Ginących… Czytaj dalej »
Rowery, kajaki, piesze wędrówki - koniecznie z lornetką! Nasz reporter Tomasz Kaźmierski odwiedził Bory Tucholskie, by z miejscowymi przyrodnikami odkrywać skarby Wdeckiego Parku Krajobrazowego. Warto pójść jego śladem. Czytaj dalej »
W „Wakacyjnym przewodniku po regionie” tym razem wybraliśmy się na Pałuki - do wsi Studzienki. Znajduje się tu „Gacówka Pałucka” - siedlisko, w którym już w najbliższą sobotę (2 sierpnia) odbędzie się impreza etno-folk… Czytaj dalej »
W „Wakacyjnym przewodniku po regionie” odwiedziliśmy Brześć Kujawski - perłę polskiej archeologii, gdzie znaleziono ślady osadnictwa sprzed aż 6500 lat! To także miejsce narodzin Władysława Łokietka, które odegrało kluczową… Czytaj dalej »
W „Wakacyjnym przewodniku po regionie” zaprosiliśmy do Mogilna, gdzie mieści się jeden z najstarszych klasztorów benedyktyńskich w Polsce, założony w XI wieku przez Kazimierza Odnowiciela. Można go zwiedzić, można też na kilka… Czytaj dalej »
Włocławski fajans to ponad 150 lat tradycji, historia miasta, przedmiotów i ludzi. W „Wakacyjnym przewodniku po regionie” odwiedziliśmy Skarbiec Fajansu. Interaktywne centrum u zbiegu ulic Żabiej i Królewieckiej otwarto jesienią… Czytaj dalej »
Szczątki mamuta, złota biżuteria, średniowieczna broń czy pozostałości cegielni z XIII wieku - takie skarby przechowuje Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej. W ramach „Wakacyjnego przewodnika po regionie' odwiedziliśmy naszym wozem transmisyjnym… Czytaj dalej »