Gersdorf: jestem I prezesem SN do 2020 r.; nikt tego nie zmieni

2018-07-18, 11:57  Polska Agencja Prasowa/Mateusz Mikowski/Mateusz Roszak

Jestem I prezesem Sądu Najwyższego do 2020 r., nikt tego nie zmieni, bo normy konstytucyjne są najważniejsze i nie można ich zmieniać zwykłymi ustawami - powiedziała dziennikarzom Małgorzata Gersdorf, która w środę przybyła do Sądu Najwyższego.

Rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski poinformował we wtorek, że "Pierwszy prezes Sądu Najwyższego prof. dr hab Małgorzata Gersdorf przerwała urlop wypoczynkowy i powróciła do pracy". Zgodnie z wcześniejszymi informacjami, Gersdorf miała przebywać na urlopie do 19 lipca.

W środę rano Małgorzata Gersdorf przybyła do Sądu Najwyższego. Pytana przez dziennikarzy, dlaczego przerwała urlop i wróciła do SN, podkreśliła, że wróciła ze względu na "nową ustawę o Sądzie Najwyższym i napaść na sędziego Józefa Iwulskiego".

"Wróciłam z tego urlopu, bo sytuacja jest bardzo napięta, dramatyczna. Po pierwsze z punktu widzenia Sądu Najwyższego jest nowa ustawa i muszę widzieć, co się dzieje. Po drugie uważam, że bezprecedensowa jest napaść na sędziego Józefa Iwulskiego" - dodała Gersdorf.

Pytana, czy nadal jest I prezesem SN, powiedziała, że według niej jest. "Pan prezydent uważa, że nie, a ja uważam, że jestem I prezesem SN do 2020 r. i tego nikt nie zmieni. Bo konstytucja jest konstytucją i tu nie ma zasady +lex wyższe od lex niższego+, ponieważ normy konstytucyjne są najważniejsze i nie można ich zmieniać zwykłymi ustawami" - zauważyła sędzia.

"Ja nie walczę o swój interes, o swoją pozycję i swój święty spokój, ponieważ gdybym chciała mieć święty spokój, to dawno bym odeszła z tego stanowisko. Ja walczę o państwo, praworządność i zachowanie konstytucyjne" - oświadczyła Gersdorf.

Pytana, czy będzie podejmować wiążące decyzje w Sądzie Najwyższym, odpowiedziała, że "zależy jakie". Zapowiedziała, że na pewno nie będzie podejmować decyzji, które mogą zostać podważone. Dodała, że jej praca w SN będzie wyglądała "normalnie".

Na pytanie, czy obawia się, że wejście do Sądu Najwyższego może zostać dla niej zablokowane, powiedziała, że "na pewno tak będzie". "Dwa lata temu pan prezes Jarosław Kaczyński powiedział, że nie wyprowadzi mnie siłą z sądu, ale zabierze mi to" - zaznaczyła.

Prof. Gersdorf była też pytana, jak ocenia projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym przedstawiony przez posłów PiS. "Projekt zmierza do tego, żeby szybciej obsadzić Sąd Najwyższy i żeby obsadzić moje stanowisko" - wskazała.

Gersdorf podkreśliła też, że w ostatnim czasie nasiliły się ataki na nią ze strony ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i posłów. "Nasiliły się ataki związane z tym, że grozi mi postępowanie dyscyplinarne od strony ministra Ziobro i od strony posłów. Bardzo bym prosiła, żeby oni się wstrzymali z tymi agresywnymi wypowiedziami, bo to nie przystoi. Nie przystoi żeby władza parlamentarna napadała na I prezesa SN, a nawet na byłego I prezesa, jeśli oni tak chcą. To jest niedopuszczalne w cywilizowanym świecie" - oświadczyła.

W czwartek rano Sejm zajmie się przygotowanym przez PiS projektem zmian m.in. w Prawie o prokuraturze, w ustawie o Sądzie Najwyższym oraz w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa; propozycje dotyczą m.in. procedury obsadzania stanowisk sędziowskich w SN i procedury wyboru I prezesa SN.

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w dniu następującym po upływie trzech miesięcy od tego terminu w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym od 4 lipca przestali - według ustawy - pełnić swoje funkcje. Mogą dalej orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie przez nich stanowiska sędziego SN. Małgorzata Gersdorf, która ukończyła 65. rok życia, nie złożyła takiego oświadczenia. Gersdorf - wybrana na I prezesa SN w 2014 r. - podkreślała wielokrotnie, że kadencja I prezesa SN zgodnie z konstytucją trwa 6 lat.

W początkach lipca po spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z Gersdorf, prezesem Józefem Iwulskim kierującym Izbą Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN i prezesem Naczelnego Sądu Administracyjnego Markiem Zirk-Sadowskim, Paweł Mucha informował, że wolą prezydenta było, by najstarszy stażem sędzia Iwulski od 4 lipca wykonywał funkcje związane z wykonywaniem obowiązków I prezesa SN. Jeszcze przed spotkaniem z Andrzejem Dudą Gersdorf wydała zarządzenie o wyznaczeniu jako kierującego pracą SN prezesa Iwulskiego "do zastępowania I prezes SN na czas swojej nieobecności".

Sędzia Iwulski oświadczył na początku lipca, że nie jest "zastępcą, a tym bardziej następcą I prezes SN Małgorzaty Gersdorf", a jedynie zastępuje ją "w razie, gdy będzie nieobecna". Zapewnił jednocześnie, że prezydent nie wyznaczył go, ani nie powierzył obowiązków I prezesa, a jedynie zaaprobował jego wybór przez prezes Gersdorf.

Według komunikatu Kancelarii Prezydenta sędzia Iwulski od 4 lipca - z mocy ustawy, a nie decyzji I prezesa SN - kieruje pracami Sądu Najwyższego. "Prezes Iwulski nadal pozostaje zastępcą I prezes SN na czas jej nieobecności w sądzie" - powiedział we wtorek sędzia Laskowski.

Z kolei wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha odnosząc się do informacji rzecznika SN, że Gersdorf przerwała urlop i wróciła do pracy powiedział we wtorek PAP, że Małgorzata Gersdorf jest sędzią w stanie spoczynku i w związku z tym nie ma uprawnień do urlopu, nie może więc go też przerwać.

Portal Onet podał w niedzielę, że kierujący Sądem Najwyższym sędzia Józef Iwulski orzekał nie w jednym, jak sam twierdzi, lecz w kilku procesach politycznych za czasów PRL; skazywani w nich byli opozycjoniści. Poniedziałkowa "Gazeta Polska Codziennie" podaje, że dotarła do akt IPN, z których wynika, że sędzia Iwulski w 1976 r. został skierowany do ośrodka szkolenia WSW, gdzie po uzyskaniu "szlifów kontrwywiadu wojskowego PRL" odbył półroczne praktyki. Miało to miejsce w Oddziale WSW Kraków.(PAP)

Kraj i świat

Uratowano mężczyznę spod gruzów po ponad tygodniu od trzęsień ziemi w Wenezueli

Uratowano mężczyznę spod gruzów po ponad tygodniu od trzęsień ziemi w Wenezueli

2026-07-02, 20:49
Węgry cofnęły status uchodźcy Marcinowi Romanowskiemu i Zbigniewowi Ziobrze

Węgry cofnęły status uchodźcy Marcinowi Romanowskiemu i Zbigniewowi Ziobrze

2026-07-02, 20:32
Działali na rzecz obcego wywiadu. Polak i Białorusin zatrzymani

Działali na rzecz obcego wywiadu. Polak i Białorusin zatrzymani

2026-07-02, 19:00
Wiceszef MON: minister obrony i prezydent mają wspólne stanowisko na szczyt NATO i negocjacje z USA

Wiceszef MON: minister obrony i prezydent mają wspólne stanowisko na szczyt NATO i negocjacje z USA

2026-07-01, 17:47
Wypadek autokaru z polskimi turystami w Turcji. Kilkanaście osób poszkodowanych

Wypadek autokaru z polskimi turystami w Turcji. Kilkanaście osób poszkodowanych

2026-07-01, 13:20
Umorzono śledztwo w dwóch wątkach sprawy tzw. zamachu stanu - informuje warszawska prokuratura okręgowa

Umorzono śledztwo w dwóch wątkach sprawy tzw. zamachu stanu - informuje warszawska prokuratura okręgowa

2026-06-30, 17:54
W Ogrodach Watykańskich odsłonięto mozaikę z wizerunkiem Matki Bożej Gietrzwałdzkiej [wideo]

W Ogrodach Watykańskich odsłonięto mozaikę z wizerunkiem Matki Bożej Gietrzwałdzkiej [wideo]

2026-06-30, 12:36
Przesłuchanie byłego ordynatora Szpitala Południowego trwało cały dzień. Protokół liczy 29 stron

Przesłuchanie byłego ordynatora Szpitala Południowego trwało cały dzień. Protokół liczy 29 stron

2026-06-29, 20:25
Do sześciu wzrósł bilans ofiar śmiertelnych strzelaniny pod Hamburgiem [zdjęcia]

Do sześciu wzrósł bilans ofiar śmiertelnych strzelaniny pod Hamburgiem [zdjęcia]

2026-06-29, 18:58
Motocyklista przewrócił się niedaleko kolumny rządowej Władysława Kosiniaka-Kamysza

Motocyklista przewrócił się niedaleko kolumny rządowej Władysława Kosiniaka-Kamysza

2026-06-29, 08:18
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę