Kary więzienia dla policjantów za bezprawne użycie paralizatora

2018-01-30, 11:32  Polska Agencja Prasowa

Na karę trzech lat więzienia skazał we wtorek Sąd Rejonowy Lublin-Zachód b. policjanta Marcina G., którego uznał winnym znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad dwiema zatrzymanymi osobami przez rażenie ich paralizatorem.

Dwóch innych b. funkcjonariuszy, Piotra D. i Łukasza U., sąd skazał na kary po roku więzienia za przyzwolenie na znęcanie się nad zatrzymaną osobą.

Wobec Marcina G. sąd orzekł zakaz wykonywania zawodu policjanta na sześć lat, zaś wobec Piotra D. i Łukasza U. – po cztery lata. Marcin G. ma zapłacić poszkodowanym osobom łącznie 50 tys. zł tytułem nawiązki, zaś Piotr D. i Łukasz U. – po 5 tys. zł. Wyrok nie jest prawomocny.

Sąd uznał za udowodnione, że w czerwcu ubiegłego roku, funkcjonariusz III komisariatu lubelskiej policji, 41-letni Marcin G., kilkakrotnie raził nielegalnie posiadanym paralizatorem dwie osoby zatrzymane do wytrzeźwienia podczas Nocy Kultury. Oskarżony raził ich paralizatorem w genitalia.

Przy rażeniu paralizatorem jednego z zatrzymanych byli obecni dwaj inni funkcjonariusze z tego samego komisariatu, 38-letni Piotr D. oraz 36-letni Łukasz U. Nie przeszkodzili w znęcaniu się nad poszkodowanym – uznał sąd.

Uzasadniając orzeczenie sędzia Jarosław Dul podkreślił, że dowodem wyjściowym dla ustalenia winy oskarżonych była obdukcja lekarska jednego z oskarżonych, obywatela Francji, 30-letniego Igora C. Lekarz stwierdził w niej istnienie ran, które mogły być skutkiem użycia paralizatora. To ten pokrzywdzony złożył skargę na policję.

Igor C. zeznawał, że zatrzymany został przez policjantów, po tym jak pijany wracał taksówką do hotelu, ale nie umiał tam trafić i nie miał pieniędzy, żeby zapłacić za kurs. Policjanci zabrali Francuza do radiowozu, założyli mu kajdanki i zawieźli go do izby wytrzeźwień. Na parkingu przed izbą wytrzeźwień funkcjonariusze pytali go o personalia, ponieważ nie miał przy sobie dokumentów. Nie umiał podać numeru PESEL, źle podał datę urodzenia, mówił w różnych językach. Wtedy doszło do kilkukrotnego rażenia go paralizatorem, w genitalia, udo, klatkę piersiową.

Drugi z pokrzywdzonych, 24-letni student Rafał K., nie zgłosił początkowo skargi, jedynie opowiedział najbliższym o tym, jak potraktowała go policja. Zatrzymany został tej samej nocy. Był z dziewczyną i kolegą. W restauracji doszło do bójki. Rafała K. ktoś pobił, jak się potem okazało, doznał złamania szczęki. Szarpał się z policjantami. Funkcjonariusze przewrócili go, założyli mu kajdanki i zabrali do radiowozu. W radiowozie użyli wobec niego gazu łzawiącego. Gdy wprowadzili go do izby wytrzeźwień, nic nie widział, nie mógł otworzyć oczu. Tam ktoś kilkukrotnie poraził go paralizatorem, w klatkę piersiową i genitalia.

Rafała K. odnalazł prokurator już po rozpoczęciu śledztwa. Pokrzywdzony wyjaśniał na sali sądowej, że nie wierzył w możliwość ukarania winnych.

U oskarżonego Marcina G. w szafce na komisariacie znaleziono prywatną latarkę z paralizatorem, taką samą, jaką miał on przy sobie w Noc Kultury w izbie wytrzeźwień, co zarejestrował monitoring.

Jedna z pracownic izby wytrzeźwień, która zeznawały przed sądem potwierdziła, że Marcin G. raził zatrzymanego Rafała K. paralizatorem w jądra, wskazała na sali sądowej funkcjonariusza. Jej zeznania potwierdziła inna pracownica izby wytrzeźwień. Pozostali pracownicy, obecni tej nocy w izbie wytrzeźwień, zeznawali, że niczego szczególnego nie zapamiętali.

Sędzia Dul podkreślił, że świadek, mimo okazywanego w sądzie lęku i zdenerwowania, zdecydowała się zeznawać odmiennie niż większość jej kolegów w z pracy. "Opowiedziała publicznie o tym, że policjant, którego nie znała, poraził paralizatorem poszkodowanego, który był dla niej osobą obcą. To znaczy, że tej nocy widziała coś wstrząsającego i niezgodnego z jej sumieniem" – powiedział sędzia.

Sąd uznał, Marcin G. raził paralizatorem Rafała K., w izbie wytrzeźwień, natomiast Igora C. – w radiowozie przed izbą. W radiowozie byli obecni przy tym dwaj pozostali oskarżeni, którzy zatrzymali Francuza.

Według sądu doszło do znęcania się przez policjanta nad osobami pozbawionymi wolności. "Użycie paralizatora w obu przypadka spełnia definicje tortur" – powiedział sędzia Dul.

"Rażenie paralizatorem w genitalia osoby, która nie ma swobody ruchu, jest działaniem drastycznym"|– dodał sędzia.

"Policjanci, którzy stoją na straży prawa, są szczególnie zobowiązani do jego przestrzegania. Przemoc została zastosowana wobec dwóch młodych ludzi, którzy nie popełnili żadnych poważnych przestępstw, ale zostali doprowadzeni do izby wytrzeźwień, a więc – przynajmniej w teorii - jedynie w celu zapewnienia im bezpieczeństwa" – podkreślił sędzia uzasadniając wymiar kary.

Wyrok nie jest prawomocny.

Wszyscy trzej oskarżeni zostali usunięci z policji. (PAP)

Kraj i świat

Kierowca wjechał w pieszych w Międzyzdrojach. Trzy osoby nie żyją, w tym dziecko

Kierowca wjechał w pieszych w Międzyzdrojach. Trzy osoby nie żyją, w tym dziecko

2023-12-23, 21:00
Kardynał Kazimierz Nycz złożył rezygnację z urzędu arcybiskupa warszawskiego

Kardynał Kazimierz Nycz złożył rezygnację z urzędu arcybiskupa warszawskiego

2023-12-23, 18:40
Prezydent Duda: Zawetuję ustawę okołobudżetową z 3 miliardami na media publiczne

Prezydent Duda: Zawetuję ustawę okołobudżetową z 3 miliardami na media publiczne

2023-12-23, 17:46
Psy służące w polskiej armii będą miały nadawane dożywotnie stopnie wojskowe

Psy służące w polskiej armii będą miały nadawane dożywotnie stopnie wojskowe

2023-12-23, 17:15
Bombki, bomby i bombeczki W tej fabryce używa się powietrza, kolorów i blasku [wideo, zdjęcia]

Bombki, bomby i bombeczki! W tej fabryce używa się powietrza, kolorów i blasku [wideo, zdjęcia]

2023-12-23, 16:10
Pół Polski nie widzi Mlecznej Drogi. Naturalne nocne niebo już u nas nie występuje [raport]

Pół Polski nie widzi Mlecznej Drogi. Naturalne nocne niebo już u nas nie występuje [raport]

2023-12-23, 15:00
Flotylla Wiślana broniła Polski w 1920 roku. Powstała na rozkaz marszałka Piłsudskiego

Flotylla Wiślana broniła Polski w 1920 roku. Powstała na rozkaz marszałka Piłsudskiego

2023-12-23, 12:41
Nie żyje Krzysztof Respondek, aktor i artysta kabaretowy

Nie żyje Krzysztof Respondek, aktor i artysta kabaretowy

2023-12-22, 16:45
Jest nowy Komendant Główny Policji. Szef MSWiA: To doświadczony policjant

Jest nowy Komendant Główny Policji. Szef MSWiA: To doświadczony policjant

2023-12-22, 12:14
Czesi wstrząśnięci tragedią w Pradze. Policja wciąż szuka motywu działania sprawcy

Czesi wstrząśnięci tragedią w Pradze. Policja wciąż szuka motywu działania sprawcy

2023-12-22, 10:11
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę