Sąd w Poznaniu: Józef Pinior nie trafi do aresztu

2016-12-02, 08:24  Polska Agencja Prasowa

B. senator Józef Pinior, oraz dwie inne osoby, wobec których prokuratura wnioskowała o areszt, wyjdą na wolność - zdecydował w czwartek poznański sąd rejonowy. Pinior jest podejrzany o korupcję, usłyszał dwa zarzuty, grozi mu do 8 lat więzienia.

B. senator wraz z 10 innymi osobami został zatrzymany przez CBA we wtorek. Poznański wydział zamiejscowy PK poinformował w czwartek rano, że wnioskuje o tymczasowy areszt dla b. senatora, jego asystenta Jarosława Wardęgi, oraz biznesmena Krystiana S.

Zdaniem prokuratury, wniosek o areszt uzasadniała obawa matactwa procesowego.

Po wyjściu z sali sądowej Pinior zapewnił o swojej niewinności. "Jak jestem politykiem przez ostatnie 40 lat, nigdy mi się nie zdarzyło, abym moje interwencje poselskie czy senatorskie wiązał z jakimikolwiek korzyściami majątkowymi" - podkreślił.

Komentując pomyślną dla siebie decyzję sądu stwierdził: są jeszcze sędziowie w Poznaniu i Polsce. "Przyjmuję decyzję sądu w Poznaniu jako dobrą oznakę stanu polskiego wymiaru sprawiedliwości. Myślę, że możemy polegać w tej chwili na sędziach, na prawnikach w tej walce o polską demokrację" - powiedział.

Pinior podkreślił, że nie zgadzał się z materiałem przygotowanym przez CBA i prokuraturę. Zarzucane mu czyny nazwał "absurdalnymi" i stwierdził, że przez ostatnie dni czuł się jak w świecie Kafki. Dodał, że sytuacja w jakiej się znalazł przypomina mu "sytuację sprzed 35 lat".

"Szósta rano, podsłuchy, życie na podsłuchach. Niestety w tej chwili w takim jesteśmy miejscu w Polsce, musimy zrobić wszystko, żeby w Polsce obronić liberalną demokrację i rządy prawa. To jest w tej chwili najważniejsze i powinno łączyć wszystkie środowiska, wszystkie partie polityczne. Rządy prawa są wartością, która jest wspólna dla lewicy, prawicy, centrum; wszystkich Polaków i Polek" - zaznaczył.

B. senator podziękował obecnym w czwartek w sądzie działaczom opozycyjnym z czasów PRL, m.in. Henrykowi Wujcowi i Karolowi Modzelewskiemu.

"Byliśmy razem 40 lat temu, w latach 70., w pierwszej Solidarności, potem w stanie wojennym, w budowie demokratycznej Polski. Jesteśmy dziś razem, w walce o polską demokrację. O stan polskiej demokracji, o to, żeby Polska była państwem europejskim, państwem rządów prawa i państwem praw człowieka. Nie państwem, które żyje na podsłuchach i daje się manipulować przez policję polityczną" - powiedział.

Józef Pinior jest podejrzany o przyjęcie wiosną zeszłego roku 40 tys. zł za załatwienie w instytucjach państwowych i samorządowych korzystnego rozstrzygnięcia spraw biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku. Śledczy zarzucają mu także przyjęcie 6 tys. zł za podjęcie się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin oraz powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych.

Drugi z podejrzanych, Jarosław Wardęga (zgodził się na podawanie nazwiska) stwierdził, że według niego, cała sprawa ma charakter polityczny.

"Podzielam zdanie swoich obrońców, którzy stwierdzili jednoznacznie, że niestety mogły tu odgrywać znaczenie względy polityczne. Zwłaszcza w odniesieniu do tak zacnej osoby, jaką jest senator Józef Pinior, który całe życie kierował się zasadami praworządności i to wpajał swoim przyjaciołom, m.in. mojej skromnej osobie" - powiedział PAP po posiedzeniu sądu.

Obrońca Wardęgi adw. Wojciech Wiza w rozmowie z dziennikarzami zaznaczył, że w jego ocenie, w sprawie, która prowadzona jest od przeszło roku, "tak przygotowany wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wydaje się niedopuszczalny".

W czwartek po południu, przed salą sądową w której rozpatrywane były wnioski o areszt zebrała się grupa osób wspierających Józefa Piniora, w tym członkowie i sympatycy KOD. Mieli ze sobą tablice z hasłem m.in.: "nie ma zgody na takie metody", wołali też: "jesteśmy z tobą!"

Obecny w czwartek w poznańskim sądzie Karol Modzelewski podkreślił, że Józef Pinior nigdy nie zrobił na nim wrażenia "człowieka dbałego o dobra doczesne". "Miał dobra doczesne, ponieważ był przecież eurodeputowanym, więc to są duże pieniądze. Był także senatorem, więc to są przyzwoite pieniądze. I żeby się połasił na 6 tys. łapówki, a nawet na 40 tys.? To po prostu jest kiepski dowcip" - ocenił. Pytany przez dziennikarzy, czy widzi w tej sprawie kontekst polityczny, odparł: wyłącznie.

Henryk Wujec podkreślił natomiast, że cała sprawa, jego zdaniem, to "represja". "Wydaje mi się, że to jest po to, żeby pokazać taką bezwzględność prokuratury, że ona nie zważa na osobę" - mówił. Jak podkreślił, Pinior jest "jedną z wzorcowych postaci Solidarności", zaś oskarżenia nazwał żałosnymi.

"Pinior potrafił szybko zareagować na informacje o stanie wojennym po to, aby zabezpieczyć środki na funkcjonowanie podziemnej Solidarności. Gdyby zarzucać mu, że bierze łapówki, to wtedy miał większą szansę na pieniądze niż teraz, bo tam było 80 mln a nie 40 tys." - powiedział.

Wśród osób obecnych w sądzie byli także inni działacze opozycyjni z lat PRL, w tym Janusz Pałubicki i Danuta Kuroń.

B. senator, jego asystent Jarosław Wardęga, oraz dziewięć innych osób zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy wrocławskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego. CBA działało na polecenie Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu.

Jarosławowi Wardędze śledczy przedstawili siedem zarzutów, dotyczących przestępstw o charakterze korupcyjnym. Pozostałe osoby miały wręczać, lub obiecywać wręczenie korzyści majątkowych. Prokuratura podała, że zarzuty dotyczą kwot "od kilku do kilkudziesięciu tys. zł".

Józef Pinior to jeden z historycznych liderów dolnośląskiej Solidarności w latach 80. Po 1989 r. był związany z różnymi formacjami lewicowymi; w latach 1998-99 był wiceszefem Unii Pracy. W 2004 r. z ramienia Socjaldemokracji Polskiej dostał się do Parlamentu Europejskiego.

W 2011 r. jako bezpartyjny kandydat został senatorem z listy PO. Zarówno w PE, jak i w Senacie angażował się m.in. w wyjaśnianie sprawy więzień CIA w Polsce. W 2015 r. przegrał w wyborach do Senatu. (PAP)

Kraj i świat

Katastrofa samolotu wojskowego. Rosjanie: na pokładzie byli jeńcy, Ukraińcy: przewoził pociski

Katastrofa samolotu wojskowego. Rosjanie: na pokładzie byli jeńcy, Ukraińcy: przewoził pociski

2024-01-24, 11:33
Prokuratura Krajowa zawiesiła śledztwo w sprawie wybuchu rakiety w Przewodowie

Prokuratura Krajowa zawiesiła śledztwo w sprawie wybuchu rakiety w Przewodowie

2024-01-24, 10:15
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik wyszli na wolność. To efekt prezydenckiego ułaskawienia

Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik wyszli na wolność. To efekt prezydenckiego ułaskawienia

2024-01-23, 21:47
Niemcy: Strajk na kolei będzie najdłuższy i najbardziej kosztowny w historii

Niemcy: Strajk na kolei będzie najdłuższy i najbardziej kosztowny w historii

2024-01-23, 19:21
Prezydent ponownie ułaskawił Wąsika i Kamińskiego. Zaapelował, by ich natychmiast uwolnić

Prezydent ponownie ułaskawił Wąsika i Kamińskiego. Zaapelował, by ich natychmiast uwolnić

2024-01-23, 17:49
Stefan Wilmont skazany na dożywocie za zabójstwo prezydenta Pawła Adamowicza

Stefan Wilmont skazany na dożywocie za zabójstwo prezydenta Pawła Adamowicza

2024-01-23, 14:05
Kacper Kamiński: Do południa ma się zacząć przymusowe dokarmianie mojego ojca

Kacper Kamiński: Do południa ma się zacząć przymusowe dokarmianie mojego ojca

2024-01-23, 11:52
Maria Ejchart: Najpóźniej w środę dokumenty ws. Kamińskiego i Wąsika trafią do prezydenta

Maria Ejchart: Najpóźniej w środę dokumenty ws. Kamińskiego i Wąsika trafią do prezydenta

2024-01-23, 10:13
Strajk w Niemczech. Pasażerowie PKP Intercity część trasy do Berlina pokonają autobusem

Strajk w Niemczech. Pasażerowie PKP Intercity część trasy do Berlina pokonają autobusem

2024-01-22, 18:17
Premier w Kijowie: Nie ma bezpiecznej Polski i Europy bez niepodległej Ukrainy

Premier w Kijowie: Nie ma bezpiecznej Polski i Europy bez niepodległej Ukrainy

2024-01-22, 13:50
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę