Sąd: zatrzymanie fotoreportera PAP w PKW niezasadne

2015-02-04, 12:53  Polska Agencja Prasowa

Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście uznał w środę, że zatrzymanie przez policję fotoreportera PAP Tomasza Gzella, rejestrującego w ub.r. zajścia w PKW, było niezasadne. O swej decyzji sąd zawiadomi prokuraturę i Komendanta Stołecznego Policji.

Gzell i reporter tv Republika Jan Pawlicki zostali zatrzymani przez policję 21 listopada zeszłego roku, gdy relacjonowali wdarcie się manifestantów do siedziby Państwowej Komisji Wyborczej. Wówczas zatrzymano też kilkanaście osób okupujących gmach, które później oskarżono o naruszenie miru domowego PKW. SR Warszawa-Śródmieście badał ich sprawy w trybie przyśpieszonym. Gzell i Pawlicki zostali uniewinnieni od tego zarzutu ze stwierdzeniem, że zatrzymanie to "pomyłka, nieporozumienie" (prokuratura złożyła apelację).

Niezależnie od tego prawnicy Gzella i Pawlickiego złożyli zażalenia na decyzje policji o zatrzymaniu. W sprawie Pawlickiego decyzja zapadła jeszcze w styczniu - sąd uznał jego zatrzymanie za bezzasadne i dodał, że "procesy intelektualne u tych, którzy podejmowali decyzję o zatrzymaniu, nie nadążały za sytuacją, która wcale nie była tak dynamiczna".

W środę sąd badał zażalenie złożone przez pełnomocnika Gzella mec. Piotra Witaszka. Wskazał on w piśmie, że policja nie miała podstaw do zatrzymania jego klienta w PKW, bo w jego zachowaniu nie było uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa. "Odwołanie jest wyrazem sprzeciwu wobec prymitywnego rozumienia prawa przez funkcjonariuszy policji. Ta sprawa pokazuje, że funkcjonariusze rozumowali następująco: jeśli fotoreporter idzie obsługiwać manifestację - jest manifestantem. Więc jeśli fotografuje mecz, pewnie jest kibolem, a jeśli strajk na Śląsku - górnikiem. Od policjantów wymaga się oceny sytuacji, dzięki której człowiek niewinny nie jest zatrzymywany i nie spędza 21 godzin pozbawiony wolności" - mówił adwokat.

Zażalenie Gzella zostało uwzględnione. Jak stwierdziła sędzia Małgorzata Drewin, zatrzymanie fotoreportera było bezzasadne - o czym będzie powiadomiona prokuratura (prowadząca już śledztwo ws. nieprawidłowości w działaniach policji w PKW) i szef stołecznej policji. Sąd nie czynił w tej sprawie własnych ustaleń - dokonano ich w głównej sprawie karnej Gzella i Pawlickiego.

Sąd podkreślił, że gdy funkcjonariusz policji wydaje polecenie, należy dać mu posłuch, ale zarazem stwierdził, że nie istniało podejrzenie, by Gzell - realizując swoją misję fotoreportera na miejscu zdarzenia - popełnił przestępstwo naruszenia miru domowego w PKW.

Uzasadniając tę ocenę, sędzia Drewin porównała sytuację z PKW do francuskiego serialu edukacyjnego dla dzieci "Było sobie życie". "Tam policją w organizmie ludzkim były leukocyty, czyli krwinki białe. Mózg - centrum dowodzenia - zawsze wysyłał leukocyty, tam gdzie są sytuacje zapalne. Tak więc kierownictwo policji skierowało funkcjonariuszy tam, gdzie w tkance społecznej pojawił się stan zapalny - czyli w PKW. Wtedy funkcjonariusz nie musiał dokonywać tak subtelnej oceny prawnej. Ale potem, gdy wyprowadzono dziennikarza na zewnątrz, przełożeni tych policjantów, którzy zatrzymywali osoby w PKW, powinni dokonać właściwej oceny. Podsądny jest dziennikarzem i o ile jego zachowanie nie polega na pomaganiu w popełnianiu przestępstwa, to powinien mieć pełną swobodę wykonywania swych czynności" - dodała.

"Przy wszelkiej chęci zrozumienia prawidłowości funkcjonowania struktur państwowych oraz uwzględnieniu misji wolnego przekazu mediów, które informują społeczeństwo co dzieje się w kraju i na świecie, sąd uznał zażalenie za zasadne" - zakończyła Drewin.

Postanowienie o bezzasadności zatrzymania jest niezaskarżalne.

Wkrótce po uniewinnieniu dziennikarzy minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska mówiła PAP, że ich zatrzymanie podczas zajść w PKW nie powinno się zdarzyć. "Przepraszam tych, których to dotknęło, których to bulwersowało" - dodała. Gzella osobiście przepraszał też minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk. Policja zapowiadała wypracowanie nowych zasad współpracy z dziennikarzami. (PAP)

Kraj i świat

Wanda Traczyk-Stawska nie żyje. Była działaczką społeczną i uczestniczką Powstania Warszawskiego

Wanda Traczyk-Stawska nie żyje. Była działaczką społeczną i uczestniczką Powstania Warszawskiego

2026-08-19, 06:20
Burmistrz Miastka: złożono wniosek o ogłoszenie upadłości szpitala miejskiego

Burmistrz Miastka: złożono wniosek o ogłoszenie upadłości szpitala miejskiego

2026-08-18, 19:04
Miesiąc aresztu dla kierowcy polskiego autokaru po tragicznym wypadku na autostradzie M3

Miesiąc aresztu dla kierowcy polskiego autokaru po tragicznym wypadku na autostradzie M3

2026-08-18, 18:45
Nie kaczka dziennikarska, lecz prawdziwa puma. Leśnicy z Dolnego Śląska ostrzegają

Nie kaczka dziennikarska, lecz prawdziwa puma. Leśnicy z Dolnego Śląska ostrzegają

2026-08-18, 18:29
Ojciec potrącił 4,5-letniego syna. Trzy lata wcześniej spowodował śmierć swojego 10-miesięcznego dziecka

Ojciec potrącił 4,5-letniego syna. Trzy lata wcześniej spowodował śmierć swojego 10-miesięcznego dziecka

2026-08-18, 11:23
Strzelanina w szkole na Filipinach. Nie żyją dwie osoby

Strzelanina w szkole na Filipinach. Nie żyją dwie osoby

2026-08-18, 09:43
Na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z poszkodowanymi w wypadku autokaru na Węgrzech

Na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z poszkodowanymi w wypadku autokaru na Węgrzech

2026-08-17, 20:11
33-letnia Polka została zatrzymana w związku z podpaleniami w Chorwacji

33-letnia Polka została zatrzymana w związku z podpaleniami w Chorwacji

2026-08-17, 17:48
Siedem ofiar wypadku polskiego autokaru na Węgrzech zostało zidentyfikowanych

Siedem ofiar wypadku polskiego autokaru na Węgrzech zostało zidentyfikowanych

2026-08-17, 09:41
Iran. 30 tys. dolarów za każdego zabitego lub pojmanego żołnierza USA

Iran. 30 tys. dolarów za każdego zabitego lub pojmanego żołnierza USA

2026-08-16, 18:46
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę