Rozmowy w JSW zawieszone do wtorku

2015-02-02, 20:06  Polska Agencja Prasowa

Trwające od poniedziałku rano rozmowy w sprawie postulatów strajkujących górników Jastrzębskiej Spółki Węglowej w jej siedzibie w Jastrzębiu Zdroju (Śląskie) zostały po południu zawieszone do wtorku - podała rzeczniczka spółki.

Obok trwającej szóstą dobę akcji strajkowej w kopalniach, związkowcy protestowali też na drogach, m.in. zablokowali w Pawłowicach drogę krajową nr 81, tzw. wiślankę, na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką 933, powodując spore utrudnienia.

Pszczyńska policja oszacowała liczbę blokujących drogą na 500 do 1 tys. osób. Starszy asp. Karolina Błaszczyk poinformowała, że po godz. 14 ruch w Pawłowicach został niemal zupełnie zablokowany. Nieprzejezdna była droga obok ronda przy urzędzie gminy i na drodze prowadzącej do Jastrzębia Zdroju. Po niespełna 2 godzinach protest zakończył się i drogi są w pełni przejezdne.

Poniedziałkowe rozmowy w JSW to pierwsze spotkanie związków i zarządu spółki z udziałem mediatora, b. wicepremiera i ministra pracy Longina Komołowskiego. Mają być kontynuowane we wtorek wieczorem - wcześniej mediator będzie w Warszawie.

W poniedziałek Komołowski spotkał się najpierw z zarządem spółki, potem z reprezentacją strajkujących związków. W końcu strony zasiadły do rozmów (zgodnie z żądaniem związków bez prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego). "Przekonywaliśmy mediatora i zarząd, że oszczędności można szukać nie tylko tnąc koszty pracy" - powiedział PAP wiceprzewodniczący Solidarności w JSW Roman Brudziński.

Podczas wcześniejszej przerwy w rozmowach mówił dziennikarzom m.in., że strajk zakończy się jedynie w wyniku odwołania prezesa Zagórowskiego, a także wycofania decyzji zarządu o wypowiedzeniu trzech obowiązujących w spółce porozumień zbiorowych, co było elementem jego planu oszczędnościowego.

Wówczas związkowcy oczekiwaliby podjęcia rozmów o nowym zakładowym układzie zbiorowym pracy (w spółce od kilku lat trwają negocjacje nowego układu). Dopiero na gruncie układu mogłyby – ich zdaniem – zapaść decyzje ws. ewentualnego zaciśnięcia przez załogę JSW pasa. „Tylko pracownicy muszą mieć jakąś perspektywę czasową takich ograniczeń” - zastrzegł Brudziński. Ocenił, że takie ograniczenia mogłyby objąć okres dwóch do trzech lat.

Akcję poparcia dla protestujących załóg JSW zorganizował w poniedziałek Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy Regionu Śląsko-Dąbrowskiego w kopalniach Kompanii Węglowej oraz spółki Tauron Wydobycie. Protest rozpoczął się po pierwszej zmianie i jest kontynuowany po kolejnych. W podziemnej akcji uczestniczą m.in górnicy ze wszystkich kopalń, w których w styczniu odbywała się 10-dniowa akcja protestacyjno-strajkowa. Po zakończeniu pracy przez trzy godziny zostają pod ziemią.

W części kopalń protest jest prowadzony na powierzchni, w cechowniach, i również trwa trzy godziny. Poza pracownikami dołowymi uczestniczą w nim także zatrudnieni na powierzchni i w zakładach przeróbki mechanicznej węgla. Akcja protestacyjna jest prowadzona tak, aby nie dezorganizować pracy kopalń.

Od rana na każdej zmianie we wszystkich kopalniach KW i Tauron Wydobycie związki zawodowe organizowały też masówki dla załóg, informując pracowników o sytuacji w jastrzębskich kopalniach i o przyczynach rozpoczęcia solidarnościowego protestu.

"Na masówkach nie ma żadnych pytań czy głosów sprzeciwu. Wszyscy pamiętają, że kiedy my protestowaliśmy w obronie naszych kopalń, mogliśmy liczyć na wsparcie kolegów z JSW i teraz ten dług wdzięczności trzeba spłacić" - powiedział szef górniczej Solidarności Jarosław Grzesik.

We wtorek 3 lutego przed kopalniami Jastrzębskiej Spółki Węglowej odbędą się manifestacje poparcia dla strajkujących z JSW. Wezmą w nich udział górnicy ze wszystkich spółek węglowych oraz pracownicy innych zakładów ze Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Demonstracja przed kopalnią Budryk w Ornontowicach rozpocznie się o godz. 12. Manifestacje przed pozostałymi kopalniami JSW rozpoczną się o godz. 13.

Bezterminowy strajk w kopalniach JSW trwa od środy. Wcześniej zarząd tej spółki ogłosił plan oszczędnościowy przekonując, że jest on konieczny, aby trwale poprawić kondycję firmy. Przewiduje on m.in. zamrożenie płac w 2015 r., zmniejszenie deputatu węglowego, rezygnację z dopłat do zwolnień lekarskich (zgodnie z kodeksem pracy pracownikowi przysługuje 80 proc. wynagrodzenia, JSW dopłaca pracownikom pozostałe 20 proc.) oraz uzależnienie wypłaty czternastej pensji od zysku firmy.

Zarząd zapowiedział też pierwotnie, że czternastka za 2014 r. miałaby być rozłożona na raty. W poniedziałek podał jednak, że chcąc zrealizować wypłatę do 15 lutego, od dłuższego czasu gromadzi na ten cel środki. „Nie jest to łatwe, gdyż jest to kwota wyższa niż wypłata, a każdy dzień strajku to utrata przychodów rzędu ok. 27 mln zł. Im dłużej liderzy związkowi przedłużają nielegalny strajk, tym bardziej zagrożona jest wypłata czternastki” - przestrzegła w oświadczeniu spółka.

Prócz tego, w ramach planu oszczędnościowego, zarząd chciał zrezygnować z przewozów pracowniczych, naliczania odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych dla emerytów i rencistów. Chciałby również płacić za pracę w soboty i niedziele zgodnie z kodeksem pracy, a nie - jak obecnie - z korzystniejszymi dla pracowników regulacjami wewnętrznymi. Zmniejszony ma zostać również deputat węglowy - z obecnych 8 ton dla wszystkich, do 4 ton dla pracowników dołowych i 2 ton dla pracujących na powierzchni.

Związki m.in. żądają odwołania zarządu JSW, któremu zarzucają nieudolność, i powołania nowego (jak przyznają związkowcy, postulat ten w praktyce dotyczy jedynie prezesa Zagórowskiego). Oczekują wycofania decyzji o wypowiedzeniu trzech obowiązujących w spółce porozumień zbiorowych (dot. deputatu węglowego, wzrostu stawek płac oraz zawartego przed debiutem giełdowym JSW), a także objęcia pracowników kopalni Knurów-Szczygłowice zasadami, jakie obowiązują pracowników pozostałych kopalń firmy. Domagają się też likwidacji spółki JSW Szkolenie i Górnictwo i przyjęcie tam zatrudnionych do JSW. (PAP)

Kraj i świat

Kandydat Lewicy do Senatu: Wyróżnia nas podejście do zwykłego obywatela [Rozmowa dnia]

Kandydat Lewicy do Senatu: Wyróżnia nas podejście do zwykłego obywatela [Rozmowa dnia]

2023-09-08, 09:50
Wybory: Głosowanie w szpitalu, domu pomocy społecznej, więzieniu czy internacie

Wybory: Głosowanie w szpitalu, domu pomocy społecznej, więzieniu czy internacie

2023-09-08, 08:57
Świadek o Krzysztofie Olewniku: Miał być przetrzymywany (...). Nie było mowy o zabójstwie

Świadek o Krzysztofie Olewniku: „Miał być przetrzymywany (...). Nie było mowy o zabójstwie"

2023-09-07, 22:38
Glapiński: Od pięciu miesięcy ceny nie rosną, a inflacja jest już jednocyfrowa [wideo]

Glapiński: Od pięciu miesięcy ceny nie rosną, a inflacja jest już jednocyfrowa [wideo]

2023-09-07, 16:00
Blisko 34 tys. osób weźmie udział w beatyfikacji rodziny Ulmów w niedzielę w Markowej

Blisko 34 tys. osób weźmie udział w beatyfikacji rodziny Ulmów w niedzielę w Markowej

2023-09-07, 12:02
Szef MEiN: Bon szkolny  poznaj Polskę to kolejny punkt programu PiS

Szef MEiN: „Bon szkolny – poznaj Polskę” to kolejny punkt programu PiS

2023-09-07, 08:30
Potężne ulewy na południu Bułgarii. Zerwane mosty, zniszczone drogi, auta w morzu

Potężne ulewy na południu Bułgarii. Zerwane mosty, zniszczone drogi, auta w morzu

2023-09-06, 09:50
Bezpłatny przejazd Autostradą A1 Amber One. Oferta już obowiązuje i potrwa do końca roku

Bezpłatny przejazd Autostradą A1 Amber One. Oferta już obowiązuje i potrwa do końca roku

2023-09-06, 08:00
Jan Krzysztof Ardanowski: Po 15 września ukraińskie zboże nie wjedzie do Polski

Jan Krzysztof Ardanowski: Po 15 września ukraińskie zboże nie wjedzie do Polski

2023-09-05, 10:56
Minister zdrowia: Program Dobry posiłek jest dla wszystkich pacjentów polskich szpitali

Minister zdrowia: Program „Dobry posiłek” jest dla wszystkich pacjentów polskich szpitali

2023-09-05, 08:23
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę