Chuck Hagel odchodzi ze stanowiska ministra obrony USA

2014-11-24, 20:26  Polska Agencja Prasowa/Inga Czerny

Prezydent Barack Obama ogłosił w poniedziałek, że minister obrony Chuck Hagel podał się do dymisji. To pierwsza po wyborczej porażce Demokratów zmiana personalna w rządzie USA, coraz bardziej krytykowanym za brak silnej strategii wobec globalnych kryzysów.

W wystąpieniu w Białym Domu Obama powiedział, że Hagel, który kierował Pentagonem od dwóch lat, sam "doszedł do wniosku", że nadszedł czas, by zakończyć misję ministra obrony. Jednak media, w tym dziennik "New York Times", który jako pierwszy podał informację o rezygnacji Hagla, donosiły, że minister złożył ją pod presją, na prośbę Obamy.

W obecności Hagla i wiceprezydenta Joe Bidena Obama chwalił Hagla jako "nadzwyczajnego" i "wzorowego" ministra obrony, który "dbał o kobiety i mężczyzn w mundurach jak nikt inny". Przypomniał, że Hagel jest pierwszym ministrem obrony, który w przeszłości był szeregowym żołnierzem i walczył w wojnie Wietnamie.

"Jestem wdzięczny, że zostanie na stanowisku do czasu, aż nominuję jego następcę i zostanie on zatwierdzony przez Senat" - oświadczył Obama. Nie podał nazwiska nowego ministra.

"Kierowanie Pentagonem było największym przywilejem mojego życia" - powiedział Hagel, nie kryjąc emocji.

Dziennik "NYT" podał, że Hagel ustąpił ze stanowiska na prośbę Obamy już w piątek, po serii rozmów przeprowadzonych w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Decyzja o rezygnacji - jak tłumaczyły "NYT" źródła rządowe - ma pokazać, że Obama jest "wrażliwy" na krytykę polityki zagranicznej jego administracji. Zdaniem dziennika odejście Hagla ma związek zwłaszcza z krytyką strategii USA wobec zagrożenia ze strony dżihadystycznego ugrupowania Państwo Islamskie (IS) w Iraku i Syrii.

"Odsunięcie Hagla oznacza uznanie, że (walka z) IS wymaga innego rodzaju umiejętności" - napisał "NYT", powołując się na wypowiedź anonimowego przedstawiciela administracji. Dziennik przyznaje też, że Hagel jako minister obrony miewał problemy z "wyartykułowaniem swego punktu widzenia" i był postrzegany jako zbyt bierny.

Poza spóźnioną strategią wobec rosnącego zagrożenia ze strony IS krytycy Hagla zarzucają mu też porażkę w Afganistanie, gdzie USA nie udało się na tyle uzyskać przewagi nad talibami, by zmusić ich do zawarcia porozumienia pokojowego. USA krytykowane są też za zbyt miękką politykę wobec kryzysu na Ukrainie, która nie powstrzymała rosyjskiej inwazji na wschodzie tego kraju. Z drugiej strony obrońcy Hagla zwracają uwagę, że to Biały Dom, a nie Pentagon ani nawet Departament Stanu ustala główne założenia polityki zagranicznej USA. Przypominają ponadto, że Haglowi przyszło kierować Pentagonem w czasie znacznych cięć w budżecie obronnym (wprowadzanych automatycznie w wyniku tzw. sekwestracji).

Komentatorzy zauważają, że Hagel jest też pierwszą ofiarą porażki Demokratów w listopadowych wyborach do Kongresu i związanej z tym utraty większości w Senacie. Media od kilku tygodni spekulowały, że po wyborach Obama przeprowadzi zmiany personalne w zespole najbliższych współpracowników odpowiedzialnych za politykę zagraniczną i bezpieczeństwo narodowe. Oczekiwano jednak, że będzie to raczej ktoś z Białego Domu, np. doradczyni prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Susan Rice.

68-letni Hagel, odznaczony weteran wojny w Wietnamie, podczas której był dwukrotnie ranny, jest pierwszym ministrem obrony, który w przeszłości był szeregowym żołnierzem. Hagel, były republikański senator w Nebrasce, jest też jedynym Republikaninem w administracji Obamy wśród osób zajmujących się bezpieczeństwem narodowym.

Jego nominacja na ministra obrony dwa lata temu wywołała ogromne kontrowersje i sprzeciw ze strony dawnych kolegów z Partii Republikańskiej. Wielu miało mu za złe m.in. sceptycyzm wobec wojny w Iraku. Twierdzono, że jako sekretarz obrony doprowadzi do osłabienia potencjału militarnego USA i będzie uprawiał "miękką" politykę zagraniczną.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

Kraj i świat

Toskania zniszczona przez ulewy. Straty sięgają pół miliarda euro. Siedem osób nie żyje [zdjęcia]

Toskania zniszczona przez ulewy. Straty sięgają pół miliarda euro. Siedem osób nie żyje [zdjęcia]

2023-11-06, 09:18
Prezydent Duda podjął decyzję. Wieczorem orędzie w sprawie tworzenia nowego rządu

Prezydent Duda podjął decyzję. Wieczorem orędzie w sprawie tworzenia nowego rządu

2023-11-06, 09:06
Jak rozpoznawać fake newsy Sesja z udziałem ekspertów, z transmisją w Internecie

Jak rozpoznawać fake newsy? Sesja z udziałem ekspertów, z transmisją w Internecie

2023-11-06, 08:45
Naucz się, jak wpływać na władzę. Rekrutacja do Szkoły Inicjatyw Strażniczych

Naucz się, jak wpływać na władzę. Rekrutacja do Szkoły Inicjatyw Strażniczych

2023-11-05, 21:00
Indie: zanieczyszczenie powietrza przekroczyło normę 100-krotnie. To komora gazowa [wideo]

Indie: zanieczyszczenie powietrza przekroczyło normę 100-krotnie. „To komora gazowa" [wideo]

2023-11-05, 17:49
Policja w Hamburgu aresztowała mężczyznę przetrzymującego dziecko na lotnisku

Policja w Hamburgu aresztowała mężczyznę przetrzymującego dziecko na lotnisku

2023-11-05, 14:51
Tysiące pracowników kolei na Jasnej Górze. I wielu chętnych na spowiedź w pociągu

Tysiące pracowników kolei na Jasnej Górze. I wielu chętnych na spowiedź w pociągu

2023-11-05, 13:41
MSZ: Opuszczenie Strefy Gazy przez obywateli polskich - na chwilę obecną niemożliwe

MSZ: Opuszczenie Strefy Gazy przez obywateli polskich - na chwilę obecną niemożliwe

2023-11-05, 11:00
Niemcy: Samochodem wdarł się na płytę lotniska w Hamburgu, 4-letnia córka zakładniczką

Niemcy: Samochodem wdarł się na płytę lotniska w Hamburgu, 4-letnia córka zakładniczką

2023-11-05, 10:21
Premier: Będziemy walczyć do końca, by zwycięstwo PiS przełożyło się na realizację naszego programu

Premier: Będziemy walczyć do końca, by zwycięstwo PiS przełożyło się na realizację naszego programu

2023-11-04, 15:52
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę