Teściowa Katarzyny W.: sądziłam, że oddała komuś dziecko

2013-05-15, 14:31  Polska Agencja Prasowa

Przypuszczałam, że oddała komuś Madzię, aby zrobić na złość mężowi - zeznała w środę przed sądem teściowa Katarzyny W., oskarżonej o zabicie półrocznej córki. Jak dodała, po zachowaniu Katarzyny W. zorientowała się, że rzekome porwanie zostało sfingowane.

Beata C. była pierwszym świadkiem zeznającym na środowej rozprawie. Jej przesłuchanie trwało ponad trzy godziny. Opowiadała o szoku z 24 stycznia ub. roku, kiedy Katarzyna poinformowała o rzekomym uprowadzeniu Magdy. Rodzina powiadomiła wtedy od razu policję i media, obawiając się, że dziecko może zostać wywiezione za granicę. Na ulicach rozwieszano plakaty z wizerunkiem dziecka, robiła to także Katarzyna - zeznała teściowa oskarżonej.

Według niej Katarzyna W. początkowo sprawiała wrażenie roztrzęsionej, w kolejnych dniach była opanowana. Beata C. sądziła, że przeżywa tragedię, tłumiąc w sobie emocje. Kiedy w poszukiwania dziecka włączył się Krzysztof Rutkowski, padł pomysł przebadania rodziców Magdy wariografem. Chodziło o to, by odsunąć od nich podejrzenia i przeciąć pojawiające się w internecie komentarze, w których sugerowano, że mają z tym coś wspólnego - wyjaśniła Beata C.

Katarzyna W., która wcześniej przystała na test wariograficzny, tuż przed nim sprawiała wrażenie roztrzęsionej. Współpracownicy Rutkowskiego uznali, że badanie jej w takim stanie nie ma sensu. Beatę C. zastanowiło jednak, że Katarzyna W. mówiła całkiem spokojnie i nie miała problemu z posłodzeniem herbaty, ręka jej nie drżała. Jak dodała, to wtedy nabrała podejrzeń, że Katarzyna wie, co stało się z dzieckiem, Rutkowski podzielał tę opinię. "Przypuszczałam, że Kasia dała komuś Madzię, żeby zrobić na złość Bartkowi, żeby ukarać go za coś, bo nieraz tak się zachowywała" - zeznała Beata C.

Niedługo później Katarzyna W. przyznała, że nie było żadnego porwania. Powiedziała Rutkowskiemu, że dziecko wypadło jej z rąk i zmarło. Prokuratura, opierając się na wynikach sekcji zwłok zarzuciła wtedy Katarzynie W. nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka. Kobieta została aresztowana, a później, po zażaleniu obrony - zwolniona.

Beata C. wspomina dziś, że po wyjściu z aresztu Katarzyna nie zachowywała się jak matka, która straciła dziecko. Była wręcz radosna. Teściowa sądziła, że jej nastrój się poprawił, bo po prostu zrzuciła z siebie ciężar, opowiadając prawdę o śmierci dziecka.

Według teściowej, Katarzyna W. nie zdradzała też żadnych emocji, gdy pakowała rzeczy nieżyjącego dziecka. "Pomyślałam wtedy, że jest bardzo twarda, bo mnie to sprawiało ból" - zeznała. Beata C. przyznała, że z synową łączyły ją trudne relacje, nigdy wielu rzeczy nie powiedziały sobie wprost. Nalegała, by Katarzyna uczyła się, by - jak tłumaczyła - w przyszłości nie była od nikogo uzależniona. Miała też pretensje, że mimo ciąży, jej synowa paliła dużo papierosów i zbyt szybko po porodzie opuściła szpital. Po jednej ze scysji Katarzyna opuściła dom na dwa tygodnie, zostawiając dziecko. "Została przyjęta jak córka, a nie synowa. Chciałam być dla niej przyjaciółką, a nie teściową, tyle, że Kasia tego nie potrzebowała" - powiedziała Beata C.

Zdaniem prokuratury - która opiera się m.in. na opiniach biegłych - Katarzyna W. udusiła swe dziecko, a plan zabójstwa przygotowywała co najmniej od 19 stycznia, wcześniej próbowała zatruć córkę tlenkiem węgla. 24 stycznia miała rzucić dzieckiem o podłogę, a kiedy okazało się, że mimo to, niemowlę przeżyło, dusić je przez kilka minut. Sama oskarżona twierdzi, że Magda zmarła na skutek wypadku. Według niej dziecko wypadło jej z rąk na podłogę i zmarło po kilku nieudanych próbach nabrania powietrza. (PAP)

Kraj i świat

Donald Tusk zapowiada badanie polskich wątków w koszmarnej zbrodni. Tak określa aferę Epsteina

Donald Tusk zapowiada badanie polskich wątków w „koszmarnej zbrodni”. Tak określa aferę Epsteina

2026-02-03, 13:00
Trwają prace nad supermózgiem. To narzędzie AI ma zastąpić pracowników fizycznych

Trwają prace nad supermózgiem. To narzędzie AI ma zastąpić pracowników fizycznych

2026-02-02, 21:20
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz domaga się teki wicepremiera. Mówi o poczwórnym mandacie

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz domaga się teki wicepremiera. Mówi o poczwórnym mandacie

2026-02-02, 19:50
Problemy z logowaniem do Profilu Zaufanego po uruchomieniu Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF)

Problemy z logowaniem do Profilu Zaufanego po uruchomieniu Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF)

2026-02-02, 12:50
Mandat dla ministra sprawiedliwości. Nie ma świętych krów. To dotyczy także mnie

Mandat dla ministra sprawiedliwości. „Nie ma świętych krów. To dotyczy także mnie”

2026-02-02, 10:49
Uwaga Przed nami najzimniejsza noc, odczuwalna temperatura do minus 38 st. C

Uwaga! Przed nami najzimniejsza noc, odczuwalna temperatura do minus 38 st. C

2026-02-01, 19:26
Od niedzieli działa Krajowy System e-Faktur. Na początek obejmie 4,2 tys. firm

Od niedzieli działa Krajowy System e-Faktur. Na początek obejmie 4,2 tys. firm

2026-02-01, 16:40
Na Ukrainie rosyjskie drony latają nad torami. Ludzie uciekają do autobusów

Na Ukrainie rosyjskie drony latają nad torami. Ludzie uciekają do autobusów

2026-01-31, 20:05
Pięć osób zginęło, a kilkanaście jest rannych w dwóch eksplozjach w Iranie. Będą śledztwa

Pięć osób zginęło, a kilkanaście jest rannych w dwóch eksplozjach w Iranie. Będą śledztwa

2026-01-31, 17:05
Zmarła aktorka Catherine OHara. Znaliśmy ją z ról komediowych, dwa razy dostała nagrodę Emmy

Zmarła aktorka Catherine O’Hara. Znaliśmy ją z ról komediowych, dwa razy dostała nagrodę Emmy

2026-01-31, 09:58
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę