Prezes ZNP: „Podwyżki dla nauczycieli nie były wystarczające"
Według Sławomira Broniarza edukacja przeżywa bardzo trudny czas, co wiąże się m.in. z dużymi niepokojami, których źródło tkwi w polityce i toczących się wojnach.
- Edukacja nie nadąża też dziś za tempem zmian. Zmiany społeczne i polityczne zachodzą na przestrzeni tygodni, a kiedyś zajmowały lata. Szkoła powinna być stabilna. Powinna dawać uczniom poczucie stabilności – powiedział Sławomir Broniarz.
Polska ma jednych z najstarszych nauczycieli w Europie.
– Statystyczny polski nauczyciel, a właściwie polska nauczycielka, ma 47 lat. Młodzi ludzie, planując swoją przyszłość, sprawdzają realia. A te są takie, że młody człowiek po studiach, zostając nauczycielem, będzie zarabiał na poziomie płacy minimalnej. To nie jest zachęta do podjęcia tego zawodu, tym bardziej, że oczekiwania wobec niego i stawiane mu wymagania ciągle w społeczeństwie rosną - powiedział.
Dlatego państwo musi stworzyć nauczycielom lepsze warunki pracy. Prezes ZNP odniósł się przy tym do wzrostu wynagrodzeń nauczycieli dwa lata temu o 30–33 proc.
– Podwyżka tej wysokości dwa lata temu była konieczna, by uchronić nauczycieli jako grupę zawodową przed upadkiem. Nauczyciel początkujący bez niej zarabiał mniej, niż wynosiła płaca minimalna, dostawał dodatek wyrównawczy. Teraz zarabia niewiele więcej niż minimalna – powiedział.
Według niego edukacja musi zostać bardziej dofinansowana.
- Płace nauczycieli muszą być wyższe. Muszą się poprawić warunki życia i pracy nauczycieli. Tylko wtedy do szkoły przyjdą najlepsi z najlepszych - zaznaczył.