We Włoszech demonstrowano przeciwko zimowej olimpiadzie
Tysiące osób wyszło w sobotę (7.02.) na ulice Mediolanu. Ich zdaniem igrzyska to marnotrawstwo publicznych pieniędzy, a inwestycje sportowe szkodzą środowisku w społecznościach górskich.
Marsz, zorganizowany przez związki zawodowe i organizacje walczące o prawa mieszkańców, miał na celu zwrócenie uwagi na to, co aktywiści nazywają coraz bardziej „niezrównoważonym modelem miasta”, charakteryzującym się rosnącymi czynszami i pogłębiającymi się nierównościami socjalnymi.
Mediolan, który przeżywał boom na rynku nieruchomości po Światowej Wystawie Expo 2015, teraz jest w trudniejszej sytuacji, mieszkańcy odczuwają bowiem skutki rosnących kosztów utrzymania w finansowej stolicy kraju.
Podczas manifestacji na ulicy rozciągnięty był baner z napisem „Odzyskajmy miasta, uwolnijmy góry”.
- Jestem tu, ponieważ te igrzyska olimpijskie są niezrównoważone – ekonomicznie, społecznie i ekologicznie – powiedział 71-letni Stefano Nutini.
Argumentował, że infrastruktura olimpijska stanowi zbytnie obciążenie dla górskich miejscowości. Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) od dawna informuje, że igrzyska w dużej mierze wykorzystują istniejące już obiekty.
Na czele pochodu niesiono stylizowane tekturowe drzewa, symbolizujące modrzewie, które – jak twierdzili manifestanci – zostały wycięte w celu budowy nowego toru bobslejowego w Cortina d'Ampezzo.