Rolnicy, także z regionu, protestują w Brukseli. Policja użyła armatek wodnych i gazu łzawiącego [zdjęcia]
Tysiące rolników przyjechało do Brukseli, gdzie odbywa się szczyt UE. Protestują przeciwko unijnej polityce rolnej oraz umowie z krajami Mercosur. Rolnicy, w tym polscy, walczą o przetrwanie.
Media szacują, że w proteście bierze udział około 10 tysięcy rolników z ponad 40 organizacji ze wszystkich państw członkowskich UE. W tłumie demonstrantów widać też polskie flagi. Zamknięto wiele ulic w centrum Brukseli.
Jeden z protestujących, Florent Plennevaux, mówi że protest to forma nacisku na liderów:
- Będziemy wywierać na nich presję. Przynajmniej spróbujemy. Ponieważ przy takiej liczbie uczestników mamy nadzieję, że to coś zmieni.
Początkowo demonstracja przebiegała spokojnie, ale Po kilku godzinach część protestujących zaczęła rzucać w policjantów kamieniami, ziemniakami i burakami. Rolnicy zniszczyli fasadę budynku niedaleko Parlamentu Europejskiego.
W demonstracji wzięli udział także polscy rolnicy. Tak mówił prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, Wiktor Szmulewicz: - W całej Brukseli był prawdziwy pokaz siły.
A tak komentował wydarzenie Jacek Zarzecki z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny:
- Nie będzie silnej Europy bez silnego europejskiego rolnictwa. I to jest krzyk rozpaczy za europejskim rolnictwem.
Kiedy w jednej części Brukseli manifestowali rolnicy, w drugiej odbywał się unijny szczyt. Jednym z jego tematów jest właśnie przyszłość handlowej umowy z Mercosurem.