Pokrętną istotą człowiek jest. Gdy zimno i szaro, zaklinamy Słońce i upały, a gdy tego za dużo, narzekając przywołujemy ochłodzenie i deszcz ;) Temperatura powietrza powyżej 30 kresek z pewnością może „dać w kość”, zatem szlakiem pierwszej w sierpniu „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK” udamy się do malowniczej stolicy Portugalii... Lizbona na ogół kojarzy się nam z ciepłem, ale my odwiedzimy „fabrykę deszczowych dni” :) Tak nazywa się skład działający od 2010 roku, który przedstawiony swego czasu przez wytwórnię „Ethereal Sound Works”, milczy już od sześciu lat... Zatem warto ich przypomnieć, wywołać, a niektórym z naszych podróżników RAINY DAYS FACTORY po prostu przedstawić :) Szyld tej lizbońskiej formacji choć deszczem podszyty, to jednak prezentuje twórczość o bardzo spokojnym, pogodnym charakterze, choć w lirycznej warstwie niekiedy trudno o uśmiech... Lubiącym stylistyczne szuflady najprościej byłoby pokazać te z etykietami - indie rock, post rock, ale mieszana „czwórka z Portugalii” nie zwraca uwagi na klasyfikacje. Najważniejszy jest nastrój i powietrze w muzyce, a tego fachowcom z „fabrykę deszczowych dni” z pewnością nie zabrakło na trzech wydanych do tej pory płytach... Dlaczego zatem grupa z Lizbony milczy od sześciu lat...? Czasami potrzeba tej ciszy, by po przebudzeniu ponownie zaskoczyć pięknym dziełem :)
W nadziei na choć kilka kresek w skali Celsjusza mniej wieczorną środową porą, podążymy suchymi ścieżkami pierwszej w sierpniu wędrówki na pięcioliniach, unikając spotkań z chmurami i deszczem. I choć do Lizbony kawałek drogi, z pewnością zdążymy wrócić do domów przed snem ;)
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 5 sierpnia 2026