Z dalekich wypraw...
Od początku roku 2020 proponujemy Państwu wyprawy w poszukiwaniu lądów bogatych w niecodzienne dźwięki. W każdą środę po 22.00 wkraczamy na pięciolinie, które zaprowadzą nas do źródeł muzyki, która może oczarować... albo zainteresować za sprawą geograficznego rodowodu... albo zatrzymać osobliwym brzmieniem, bądź zadumać nad ich historią.
Nie trzymamy się określonych stylistyk, te właśnie będą się przeplatać, uzupełniać w muzycznej symbiozie. Przyjaznych pięciolinii będziemy poszukiwać na Ziemi i na niebie, czasami pozwalając sobie na lot w stronę gwiazd. Wędrować będziemy szlakami naszych gości, których fascynacje ściśle łączą się z muzyką. Poznamy drogi prowadzące artystów do ich sukcesu... do Państwa serc! Czasami zatrzymamy się w takich punktach muzycznej historii, które wiążą się z ważnymi dziełami. Z pewnością nie zabraknie nam tematów i kierunków... Najważniejsze jednak, by w grupie wędrowców nie zabrakło także Państwa :)
W środowe wieczory do wspólnych wędrówek zaprasza Adam Droździk.
Zamykając luty na szlakach „Muzycznych podróży” z Polskim Radiem PiK, zapraszam do bardzo nastrojowej wędrówki na pięcioliniach. O ile pogodna aura utrzyma się do późnych godzin wieczornych ostatniej środy lutego, stworzy nam doskonałą oprawę dla dźwięków na naszym szlaku. A podążać będziemy kup przeszłości odległej o 29 lat, oznaczonej rudymi odcieniami okładki albumu, który prowadzić nas będzie do wodospadów w kolorze indigo... Tak nazwali swój projekt RICHARD i SUZANNE BARBIERI, małżeństwo doskonale dogadujące się w studiu i zapisane nazwiskami na wielu listach charakteryzujących osobliwy nastrój ambitnej muzyki rockowej. O ile ktoś zainteresował się wspomnianą kolorystyką dźwięków, to uprzedzam, że INDIGO FALLS jest miejscem spotkania wielu przyjaciół, z których każdy wnosi inny odcień na wykorzystaną tutaj paletę barw... Zaczynając zatem od rudych w całym bogactwie ich tonacji, poprzez wątki karmazynowe, dojdziemy do wodospadów opadających uspokajającymi odcieniami indigo... Woda ma w tym przypadku zarówno walor budujący nastrój, jak również refleksję przemijania, niepowtarzalności, wyjątkowości chwili... RICHARD jest mistrzem brzmień klawiszowych, którego charyzma wpisała się w twórczość formacji JAPAN czy do dzisiaj zdobi twórczość PORCUPINE TREE. Po jego talent sięgali choćby David Sylvian, Holger Czukay, Ryuichi Sakamoto Robert Fripp, Tim Bowness, Theo Travis czy też znani z naszych środowych wędrówek na pięcioliniach Stefano Panunzi i Steve Hogarth. Nie można pominąć również spółki Steve Jansen, Richard Barbieri i Mick Karn... Wiele z tych nazwisk usłyszymy w trakcie spaceru do wodospadów indigo :) Barwa wokalna i talent literacki SUZANNE, żony Richarda, również zdobiła wiele projektów z udziałem wspomnianych tutaj artystów, zatem Jej udział dzisiaj może być sugestią rozrysowania kolejnych map naszych „Muzycznych podróży” z Polskim Radiem PiK :)
W przypadku naszej ostatniej w lutym wędrówki, pod tonacjami rudej barwy na okładce albumu INDIGO FALLS odnajdziemy akurat nut i słów, które pozostawią nam na szlaku trochę miejsca, by ułożyć nieco pokrewnych nastrojów... i choć można się w nich zapomnieć, zadbam o to, by zdążyli Państwo wrócić do domów przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk.
To będzie nietypowa, bo niedzielna i na przekór mglistej i wilgotnej aurze bardzo pogodna wędrówka na pięcioliniach. Słonecznym szlakiem „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK wybieramy się do Włoch. Nasz przewodnik dołączy do nas w Berlinie, bo tam osiadł, choć rzymska codzienność wpisała się w jego dzieciństwo, a sentyment dla włoskiej piosenki pozostał z nim na zawsze! Jak mówi popularne przysłowie - „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym...” - ale przecież naszemu bohaterowi daleko jeszcze do starości ;) Na początku maja br. skończy 55 lat, a zatem - trzymając się życzeń - minął dopiero co półmetek :) TILL BRÖNNER - „niemiecki Chet Baker” - jak mówi o nim środowisko jazzowe, doceniając jego kunszt, styl i nastrój muzycznych wypowiedzi. Jest kompozytorem, producentem muzycznym, trębaczem ale również wokalistą jazzowym. Kiedyś w naszej wędrówce na pięcioliniach zabrał nas do Rio de Janeiro, a dzisiaj prowadzi ścieżkami miłości do słonecznej Italii :) Taki tytuł nosi jego ubiegłoroczny album pełen wspomnień piosenek i kompozycji charakteryzujących włoską scenę muzyczną od lat 60-tych do 80-tych ubiegłego wieku, te zaś z pewnością ulokowały się również w pamięci wielu z Państwa :) A zatem podróż sentymentalna? Jest taka szansa, o ile nuty i słowa w jazzowych interpretacjach TILLA BRÖNNERA i jego Przyjaciół obudzą Państwa uśmiech i przywołają znajome słowa, być może również kadry przeszłości... A może warto mieć album „Italia” blisko siebie na dłużej, wśród swoich ulubionych? :)
Czekamy na Państwa już od 17:05, by razem poszukać Słońca w ten mglisty i mokry wieczór ostatniej niedzieli lutego :) I mam nadzieję, że dla wielu z Państwa może to być przyjemne preludium i ścieżka dźwiękowa dla reszty tego niedzielnego wieczoru :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
Na kolejnym w lutym szlaku „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK, spotkamy wielu znajomych. O ile brzmienie ich nazwisk posiada jeszcze ów magnetyzm przyciągający sympatyków podpisywanej przez nich twórczości, może być nas w trzeci wieczór lutego w wędrówce na pięcioliniach dość sporo. Godzina na naszym szlaku zaznaczy się osobliwym nastrojem, estetyką i szeroko pojętym gustem muzycznym twórców jak również ich gości podpisujących się pod urodą albumów projektu RIVERSEA. Wymawiając ten szyld przywołujemy nazwiska MARC ATKINSON i BRENDAN EYRE, pomysłodawców i głównych bohaterów RIVERSEA. Choć podpisali tą nazwą tylko dwie płyty, błyskawicznie zdobyły one popularność pozwalającą przekroczyć granice rodzimych Wysp Brytyjskich i znaleźć uznanie oraz miejsce w kolekcjach odbiorców lokujących swoje gusta w szeroko pojętej muzyce rockowej w randze sztuki. Czy można się dziwić, skoro każde z odnalezionych na okładkach płyt nazwisk - m.in. , których wsparli m.in. Olivia Sparnenn, Bryan Josh, Liam Davison, Adrian Jones, Tony Patterson, David Clements, Alex Cromarty, Lee Abraham, Robin Armstrong - ma swoje odniesienie do ikon tego nurtu? Wieczór lutowy, nieco cieplejszy niż poprzednie, spędzimy na ścieżkach zaznaczonych tonacjami błękitu i poetyckiej ekspresji. Choć spędzimy na tym szlaku niespełna godzinę, być może wśród podróżników stykających się z twórczością RIVERSEA pierwszy raz, pozostawimy rozbudzony apetyt na kontynuację spotkania z tą rockową poezją :)
Na okładkach płyt, z których będziemy dzisiaj czerpać, nie brakuje gwiazd... i tych rozwieszonych na granatowych ilustracjach, jak również tych muzycznych, którym zawdzięczać będziemy zasłuchanie. Zadbam jednak o to, byśmy na czas zdążyli wrócić do domów przed snem ;) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk.
Choć luty przywitał nas szczypiącym mrozem, to jednak trudno narzekać na taką zimę :) Korzystający z zimowych ferii mają powody do zadowolenia, a my w pierwszy środowy wieczór lutego również skorzystamy z takiej oprawy, by udać się w stronę... Arktyki :) Może nieco ironicznie dla niektórych jawi się kierunek na naszym muzycznym drogowskazie, ale często winić za to możemy nasze wyobrażenia :) Z pewnością będzie to nietypowa wędrówka na pięcioliniach, która zawiedzie zainteresowanych 100 kilometrów na północ od koła podbiegunowego. Zatrzymamy się w portowym mieście Bodø, na półwyspie o tej samej nazwie, wciśniętym między Vestfjorden i Saltfjorden. Już pobieżna obserwacja pocztówek stamtąd pozwala uśmiechnąć się do specyficznego uroku tego miejsca poza kołem podbiegunowym, a przecież to nie najdalej wysunięte na północ rejony Norwegii :) O wiele dalej zabrali nas kiedyś Moddi i Mari Boine :) Do celu naszej wędrówki na pięcioliniach zaprowadzi nas tym razem muzyka wynikająca ze szczególnej artystycznej symbiozy, będąca kolejnym owocem współpracy bardzo ciekawego kwintetu z Budapesztu i jednego z najznamienitszych poetów gitary. DJABE & STEVE HACKETT. Z tą spółką w „Muzycznych podróżach” z Polskim Radiem PiK udaliśmy się prawie 5 lat temu na Sardynię. Sam Mistrz STEVE HACKETT wielokrotnie zabierał nas swoją muzyką do różnych miejsc na naszej błękitnej planecie, a teraz jego gitary i harmonijka ustna w symbiozie z brzmieniem DJABE mają szansę oczarować „muzycznych podróżników”, jak z końcem stycznia 2024 roku wprowadzili w muzyczny trans przybyłych na festiwal Bodø Jazz Open...
To będzie wieczorna wędrówka subtelnym szlakiem jazzowych pięciolinii, a ponieważ zabraknie słów, pozostaje więcej miejsca na osobiste wyobrażenia :) Czy będą białe? A może jednak nieco zielone? Może błękitne albo całkiem granatowe czy pokolorowane zorzą? Warto się przekonać. Choć przed nami kawał drogi, z pewnością zdążymy bezpiecznie wrócić do domów przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
Ostatni w styczniu tego roku szlak „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK, jeszcze pobielony zimą, zawiedzie nas na „Szmaragdową Wyspę”, skąd pochodzi bohater dzisiejszej wędrówki na pięcioliniach... Pod swoim nazwiskiem tworzyć zaczął prawie ćwierć wieku temu, wydał jedynie trzy studyjne płyt, a jednak zaznaczył się w muzycznym świecie jako jeden najchętniej słuchanych „nudziarzy”, które to określenie wcale nie jest w tym przypadku obraźliwe :) DAMIEN RICE - on właśnie prowadzić będzie zainteresowanych Słuchaczy wieczornymi ścieżkami Irlandii, a może zupełnie innymi, osobistymi dla Państwa szlakami ich wspomnień. Wspomniane trzy albumy wystarczyły, by nazwisko artysty wpisać na listę wykonawców wypowiadających się za sprawą nastroju, kompozycji bardzo osobistych, wręcz intymnych, w których często wystarczy gitara i głos... I wygląda na to, że mimo długiej, bo trwającej już 12. rok przerwy wydawniczej, DAMIEN RICE wciąż potrafi czarować. Unika fleszy i reflektorów, a jego występy przybierają charakter kameralnych seansów. Przed fanami w Polsce wystąpił tylko jeden raz... 4 kwietnia 2023 roku w Centrum Kongresowym ICE Kraków.
W dzisiejszej wędrówce na pięcioliniach nie poniesiemy urodzinowego tortu. 52. urodziny Damien Rice obchodził 7 grudnia ub.r. Na nastrojowy szlak zamykający styczniową serię naszych środowych spotkań zapraszam nie tylko fanów talentu naszego bohatera, ale również tych „wrażliwców” muzycznych, którym w ciągu 12 lat Jego ciszy twórczej, Damien Rice zwyczajnie się zagubił ;) I choć ciemno i zimno, a na szlakach wciąż ślisko, zadbam o bezpieczny powrót Wszystkich do domu przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
W trzeci wieczór środowy 2026 roku powędrujemy szlakiem do przeszłości, niosąc urodzinowy tort do jednego z architektów legendy muzyki rockowej, zapisanej na jej kartach krótkim szyldem KISS. Powędrujemy nieco spóźnieni, bo też bohater dzisiejszej „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK - PAUL STANLEY - 74 lata skończył 20 stycznia br. Nawet jeśli gdzieś w willi na wzgórzach Hollywood przyjęcie urodzinowe dawno już ucichło, to na dzisiejszym szlaku głos naszego jubilata rozbrzmiewać będzie aż do 23:00. I wcale nie będziemy czerpać tylko z płyt legendarnego „rockowego cyrku”, jakim to określeniem zespół KISS zapisał się na kartach muzycznej historii. Niektóre z pereł w tej kolekcji pogodzimy z kompozycjami odwołującymi się do autorskich albumów PAULA STANLEYA, a tutaj artysta często łamie stereotypy skojarzeń z własną osobą. Na ścieżkach naszej wędrówki na pięcioliniach ułoży się więcej nastroju niż błyszczących rockową ekspresją dźwięków, ale mam nadzieję, że sympatycy głosu i talentu PAULA STANLEYA nie opuszczą grupy naszych muzycznych podróżników :)
To będzie wieczorna wyprawa na przestrzeni niemalże połowy wieku, jednak oprócz zasłuchania, można przy tym poznać kawałek historii w obecności współtwórcy jednej z legend w kanonie rockowego hałasu. Oczywiście zadbam o to, by bezpiecznie i przed snem odprowadzić Państwa do ich domów :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK”. Zaprasza Adam Droździk :)
Wieczór drugiej środy stycznia układa się szlakiem wędrówki na pięcioliniach, zilustrowanym muzyką budzącą wyobraźnię, ale też przyjazne dla wielu z Państwa skojarzenia. Bohaterem naszej „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK jest tym razem twórca owiany tajemnicą. Niewielu zna go z imienia i nazwiska, my również tych nie ujawnimy, ale i tak warto zapamiętać pseudonim artystyczny, pod którym tworzy, czaruje i występuje. COLIN CLUE! Niedawno, bo w pierwszy poniedziałek stycznia br. ukazała się trzecia płyta tego tajemniczego artysty, album pt. „Ultimate Wisdom”. Wystarczy zetknąć się choć na chwilę z promocyjnym odniesieniem do jego zawartości, by chcieć podążyć za dźwiękami, z którymi wraca COLIN CLUE... „to duchowo-filozoficzna opowieść o poszukiwaniu mądrości, w której autor zadaje egzystencjalne pytania, budując spójną narrację: od zagubienia i krytyki cywilizacji, przez osobiste przebudzenie, aż po duchowe oświecenie i wezwanie do zmiany”. Taki wstęp na starcie naszej wędrówki na pięcioliniach z pewnością brzmi intrygująco. Przy tym COLIN CLUE najszybciej ustawi kierunek na kompasach miłośników filozofii, u których refleksje działają tym silniej, że podkreślone artyzmem rocka podniesionego do rangi sztuki. I choć skojarzenia muzyczne wydają się znajome, najczęściej prowadzące nas szlakami fascynacji klasyką Pink Floyd i dziełami autorskimi członków tej legendy, to warto zagłębić się w warstwie lirycznej opowieści COLINA, choć anglojęzycznej, to zwracającej uwagę na osobisty charakter albumu - „uniwersalny w poszukiwaniu prostoty, prawdziwych wartości i sensu we współczesnym świecie pełnym szumu”. Myślę, że przekaz promujący gorące jeszcze dzieło COLINA CLUE najlepiej zachęcają do obecności na dzisiejszym szlaku :)
Za oknami temperatura wciąż na minusie, choć bardzo blisko zera, to jednak wciąż trzeba uważać na każdy stawiany krok. Zadbam jednak, by bezpiecznie i na czas wrócić przed snem do naszych domów :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
Nasza pierwsza w 2026 roku wędrówka na pięcioliniach powiedzie ośnieżonymi szlakami. W końcu nastała mroźna i biała zima :) Towarzyszyć nam będą trzy żeńskie głosy stylistycznie dość odległe od siebie, geograficznie... nnno troochę ;) Dwie z Pań w pierwszej styczniowej „Muzycznej podróży” pochodzą ze Szwecji, choć lokalizacją bardzo od siebie oddalone. Trzecia pochodzi z Irlandii i jest chyba najbardziej znana wśród muzycznych odbiorców. Czas zatem na bliższą prezentację :) Panie ze Skandynawii łączy jedno imię - Jonna. Pierwsza, JONNA LEE jest wokalistką szwedzkiego projektu IAMAMIWHOAMI wypowiadającego się dźwiękami elektronicznymi i sztuką audiowizualną. Druga, JONNA JINTON jest artystką bliższą tradycji folkloru, której dość krótka bo 10-lenia muzyczna podróż naznaczona jest odkryciem i eksploracją „kulningu”, starożytnej skandynawskiej techniki śpiewu, znanej z wysokich dźwięków. Trzeci z Pań to Eithne Patricia Ní Bhraonáin, znana od 1982 roku, jako ENYA, wcześniej wspomagająca swoje rodzeństwo w składzie zespołu CLANNAD :) Jej delikatny głos rozwieszony wśród najczęściej syntetycznych brzmień tworzących atmosferyczną oprawę zna chyba każdy :)
Choć czas naszej wędrówki na pięcioliniach jest mocno ograniczony, a śniegu wszędzie mnóstwo, postaramy się nie zatrzeć śladów, by w porę i bezpiecznie wrócić do domów przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Po raz pierwszy w 2026 roku na szlak zaprasza Adam Droździk.
* ZDROWIA, SZCZĘŚCIA I SZCZĘŚLIWYCH SPEŁNIEŃ W 2026 ROKU *
To ostatnia środa tegorocznej jesieni, ale też ostatnia przed świętami Bożego Narodzenia i na szlakach „Muzycznych podróży” z Polskim Radiem PiK w roku 2025. Za tydzień Wigilia, za dwa Sylwester... dokąd zatem powiedzie nas ostatni grudniowy szlak? Naszą wieczorną wędrówkę nasycimy nastrojami artystów, którzy ułożyli swoją wyobraźnię i talent na pięcioliniach świątecznych, a niekiedy i białych. Aura oszczędza nam takiej oprawy w tym szczególnym czasie, jednak kompozycje na naszym szlaku potrafią wyczarować obrazy pasujące do naszych wyobrażeń :) Skorzystamy z albumu, który ukazał się 13 grudnia tego roku i dotarł do nas z Ostrowa Wielkopolskiego. Niektórzy z naszych Słuchaczy i Podróżników znają to miejsce z letniej i hałaśliwej odsłony ostatnich, festiwalowych weekendów lipca nad Zalewem Piaski Szczygliczka, ale i w grudniowy czas miasto to prezentuje artystów świetnie budujących nastrój „Najpiękniejszych Świąt w Roku”. Taki ułożył się kompozycjami zarejestrowanymi w studiu Biblioteki Publicznej w Ostrowie Wielkopolskim... W ostatnią tegoroczna godzinę na muzycznym szlaku wpiszą się również składy HALF LIGHT, TABASCO CLUB, PONKI VERTERS i LIŚCIE, a także REPUBLIKA, KRZYSZTOF JARYCZEWSKI & MAJA LAURA JARYCZEWSKA oraz CEZARY MAKIEWICZ i KOTLERSI...
Ponieważ to ostatni tydzień przed Wigilią Bożego Narodzenia, być może wielu muzycznym podróżnikom towarzyszyć będziemy przy wieczornych zajęciach kuchennych. Korzystającym jeszcze ze spokoju wieczornego i obecnych na naszym szlaku obiecuję, że ze świata śnieżynek, dzwonków, stajenki w Betlejem i nastrojonych muzyką i tekstem marzeń, z pewnością zdążymy wrócić przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
To przedostatnia już w tym roku wędrówka na pięcioliniach i miała zaprowadzić nas w inne strony, jednak dobrze się stało, że w drugiej grudniowej „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK podążymy szlakiem... chciałoby się powiedzieć - do Dublina, ale ścieżkami „wyspy zielonej” podążymy do różnych miejsc na naszej błękitnej planecie, do artystów wypowiadających się różnymi językami stylistyk muzycznych, a jednak znaleźli w swojej twórczości miejsce dla osobowości niecodziennej, zapraszając ją do uświetnienia własnych dzieł... Na dzisiejszym szlaku wspominać będziemy nieodżałowaną SINÉAD O'CONNOR, artystkę z niezwykłą charyzmą, tyle interesującą co i kontrowersyjną, jednak ta ostatnia cecha wybiega na ogół poza „świat muzyki”, a my skupimy się właśnie na jej śladach pozostawionych w światach wspomnianych przyjaciół. Nie będziemy zatem podążać ścieżkami Jej kariery, skupiając się na tych wykonawcach, którzy zrobili miejsce dla SINÉAD... Czerpać będziemy najczęściej z albumu pt. „Collaborations”, wydanego w roku 2005. To doskonała okazja, by wsłuchać się w głos dzisiejszej bohaterki z dala od skojarzeń, które ulokowały jej postać w pamięci większości z nas... SINÉAD O'CONNOR urodziła się w Dublinie 8 grudnia 1966 roku. Gdyby żyła, w ubiegły poniedziałek skończyłaby 59 lat...
Pobieżny rzut oka do okładki albumu z udziałem SINÉAD O'CONNOR i Jej przyjaciół, pozwala uświadomić sobie, że nie wystarczy nam czasu na wszystkie przykłady zawartej tutaj artystycznej symbiozy. A przecież nie sposób pominąć niektórych nut i słów spoza tej setlisty :) W tak ciepły grudniowy wieczór łatwo pobłądzić pod gęstymi chmurami, a gwiazd brak, by nas poprowadziły... Dopilnuję jednak, by każdy zdążył wrócić do domu przed snem ;) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
Rozpoczynamy ostatni miesiąc tegorocznych wędrówek na pięcioliniach, na których szlakach spotkamy się w grudniu tylko trzy razy. Pierwszy powiedzie nas do Norwegii, która wśród wielu podróżników uruchamia automatycznie niecodzienne skojarzenia :) To dzięki artystom, którzy pojawiając się w „Muzycznych podróżach” z Polskim Radiem PiK, zawsze wprowadzają swoją twórczością osobliwy nastrój i... jakieś „skandynawskie oczarowanie” ;) Nie inaczej będzie z bohaterką dzisiejszej wędrówki. Równo dwa miesiące temu obchodziła swoje urodziny, jednakże nie będzie to nocna wyprawa z tortem do Oslo, a spotkanie z artystką być może nie znaną bliżej, bądź znaną z innej strony :) O tym jednak dowiemy się na szlaku, na którym towarzyszyć będzie nam KARI RUESLÅTTEN. U znających Jej twórczość być może budzi się skojarzenie ze spokojem otulonym ciepłym szalem, a może jednak silny głos i rozwiane włosy z ekspresją mocnych brzmień w tle... Każde z tych skojarzeń będzie trafne, choć wieczorem pierwszej środy grudnia podążymy jednak szlakiem spokoju na pięcioliniach autorskich płyt Kari... Nnno! Może z małym wyjątkiem ;)
Odwiedzimy wieczorne, grudniowe Oslo, choć na naszym szlaku odnajdą się być może odniesienia do Trondheimsfjorden, gdzie krystalizowała się artystyczna osobowość Kari Rueslåtten i szlifował się diament Jej talentu... Że daleko, ciemno i zimno? Proszę się nie obawiać :) Z pewnością zdążymy wrócić do domów przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
Ostatni wieczór środowy listopada spędzimy w towarzystwie artystów, którzy oprócz talentu zręczności w układaniu dźwięków, posiadają również wizje pozwalające skonstruować opowieść, która potrafi obudzić wyobraźnię. Malowanie dźwiękami, to dobre określenie dla ich twórczości, która właśnie rozpoczęła swoją „Muzyczną podróż”. Przed południem 14 listopada br. wyruszyli z Katowic, by wczesnym jeszcze wieczorem dotrzeć do studia Polskiego Radia PiK w Bydgoszczy. Niewielu jest artystów, którym chciałoby się przemierzyć taką trasę w jesiennej szarudze, by opowiedzieć o sobie, o inspiracjach znajdujących echo w swojej sztuce. Ta zaś jest bardzo kolorowa dźwiękami, przestrzenna i pozwala zapomnieć o niedoskonałościach codzienności. Oczywiście wszystkie te cechy ułożymy na szlaku dzisiejszej „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK, w której towarzyszyć będą Państwu MARCIN SZLACHTA i TOMASZ PYZ - architekci wdzięku dźwięków debiutanckiego albumu projektu DIMENSION OF SILENCE.
Muzyka na tyle świeża, że pochodząca z albumu, który nie zdążył się nawet zestarzeć o tydzień, zatem w cieple tego debiutu łatwiej będzie odbyć wędrówkę w otoczeniu spadających wciąż na Pomorze i Kujawy śnieżynek. Te jednak nie zdążą zakryć naszych śladów i bezpiecznie zdążymy wrócić do domów przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk.
Na szlaku trzeciej w listopadzie „Muzycznej podróży” z Polskim Radiu PiK zabrzmią kompozycje z głosem jednego z najbardziej charakterystycznych wokalistów polskiej sceny rocka i metalu. GRZEGORZ KUPCZYK! Gdy Polska otwierała serca dla „Dorosłych dzieci” zespołu TURBO, miał lat 25. Muzyczne sceny otwierają się przed nim od lat 44, a jutro - 20 listopada br. skończy lat 67! Tyle w liczbach, a na pięcioliniach? Gdybyśmy chcieli odbyć wędrówkę na pięcioliniach kompozycji z całego dorobku Grzegorza w różnych konfiguracjach, nawet kilka godzin na muzycznym szlaku byłoby za mało. Z pewnością niektórym zabraknie pewnych tytułów z ich osobistych playlist z głosem Grzegorza, ale... wierzę, że i tak głosy wielu „muzycznych podróżników” wtórować będą dzisiaj naszemu bohaterowi :) Będzie dynamicznie, choć niekiedy bardzo lirycznie! Elektrycznie i bez prądu ;) Na kilka godzin przed urodzinami Grzegorza zaniesiemy jemu bukiet życzeń przewiązany kokardą podziękowań i serdeczności. I oczywiście długich jeszcze lat z mikrofonem i gitarą. Dokądkolwiek je zabierze :) Bo i tak wróci z nimi do nas na swoich płytach :) 100 lat w zdrowiu Grzegorz!
Dzisiejsza wędrówka na pięcioliniach może być dla wielu z Państwa, by wsłuchać się w głos Grzegorza na płytach z prywatnych kolekcji. Dlatego zadbam o czas, by wrócić szybko do domu i odkurzyć jeszcze kilka płyt przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
Druga środa listopada aurą niezgorsza, zatem wykorzystaliśmy taką oprawę dla naszej wędrówki śladami... antycznego Rzymu. Stali uczestnicy naszych wędrówek na pięcioliniach mogą pamiętać taki wieczorny spacer sprzed pięciu lat. Prowadził nas wtedy VINCENZO RICCA, który i teraz posłuży za przewodnika po dziejach tego „Wiecznego Miasta” nad Tybrem. Jako rodowity rzymianin, Vincenzo od najmłodszych lat wsiąkał w opowieści o burzliwej historii swojego miejsca urodzenia, utrwalanych tym silniej, że jej ślady miał na wyciągnięcie dłoni. To musiało wpłynąć na jego wrażliwość, a że z muzyką miła do czynienia już od trzeciego roku życia, to i opowiedzieć o Rzymie językiem nut na pięcioliniach było dla niego naturalnym sposobem wypowiedzi. W roku 2009 powołał do życia osobliwy THE ROME PRO(G)JECT, w którego strukturach już od debiutu, czyli od 2012 roku, spotkać można znamienite osobowości świata muzyki rockowej podniesionej do rangi sztuki. Nazwiska Steve Hackett, John Hackett, David Cross, Nick Magnus, David Jackson czy Richard Sinclair musiały zrobić wrażenie na odbiorcach sympatyzujących ze światem rocka progresywnego, a talent owych artystów pomógł autorowi przedsięwzięcia pod szyldem THE ROME PRO(G)JECT pobudzić wyobraźnię Słuchacza przemierzającego z Vincenzo miejsca natchnione wdziękiem i tajemnicami antycznego Rzymu...
Z zawartości sześciu albumów The Rome Pro(g)ject wyjmiemy tylko fragmenty układające się na szlaku naszej wędrówki. I choć Rzym otworzy się przed nami późną dość porą, z pewnością zdążymy wrócić do domów przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk.
Słoneczna oprawa pierwszej środy listopada wprowadza nas w dobry nastrój wędrówki na pięcioliniach, w której towarzyszyć nam będą artyści niosący w sobie jasność „dobrych ludzi”. Mimo przeciwności losu, które spotykają niemal wszystkich, potrafiący za sprawą swojej twórczości przemycać do naszej codzienności piękno. Obaj pochodzą ze Żnina, a zatem nasza „Muzyczna podróż” posiada również charakter regionalny, i chociaż światy ich realizacji artystycznej wydają się być dość odległe, potrafili połączyć swoje talenty i wrażliwość w osobliwej symbiozie. Jej pierwszy wiersz przedstawili nam w ubiegłym roku na pięcioliniach kompozycji „Olympics”, która stała się preludium dla większego wspólnego dzieła. To pod tytułem „Elysium” ukaże się w połowie listopada, jednak już dziś poznać możemy cząstkę jego urody, wsłuchując się jednocześnie w słowa autorów odnoszących się do idei powstania tego albumu, pracy nad nim i kontynuacji tak pięknie zainaugurowanej współpracy... a przy okazji również ich obecności w innych światach, które pozwoliły nam zetknąć się z bohaterami pierwszej w listopadzie wędrówki na pięcioliniach :) Jej szlakiem prowadzić będą Państwa ROBERT KANAAN i MACIEJ MELLER!
Choć droga będzie długa, to jednak opowieści towarzyszących nam artystów mogą wywołać zasłuchanie, w którym czas jest jedynym złośliwym ograniczeniem. Zadbam jednak o to, byśmy zdążyli wrócić do domów przed snem ;) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk :)
Wybór szlaku zamykającego w tym miesiącu cykl „Muzycznych podróży” z Polskim Radiem PiK mógł być tylko jeden. 24 października br. ukazał się nowy album naszych dobrych znajomych, sąsiadów zza zachodniej granicy, zespołu NIGHTHAWKS. Dal Martino i Reiner Winterschladen zapraszali już nas na wyprawy drogą lądową, w powietrzu... oczywiście na pięcioliniach :) Tym razem rozwijają z zespołem szlak do miejsc układających się tytułami album „Paris Dakar”. Automatycznie uruchamia się skojarzenie ze słynnym, najtrudniejszym rajdem z udziałem pojazdów kołowych ze stolicy Francji do stolicy Senegalu, wraz z ich kierowcami stawiających czoła ekstremalnym warunkom wyścigu przez tereny pustynne. Czy o tym przedsięwzięciu opowiada nowy album „Nocnych Jastrzębi”? Jak wyraził się Dal Martino - „muzyka na naszej nowej płycie opowiada o długim rejsie krętymi drogami, o przemierzaniu pustyni i morza, aby dotrzeć do dobrego miejsca”. Na nowe dzieło NIGHTHAWKS czekać musieliśmy aż sześć lat, ale warto było, by ponownie wsłuchać się w muzyczne opowieści na szlaku snującym się pięcioliniami łączącymi jazzową wirtuozerię z elektronicznymi groove'ami, inspirowaną rockową energią w symbiozie z wątkami etnicznymi i kinowymi pejzażami dźwiękowymi. Kto nie zechciałby spróbować ;)
Nasza ostatnia w październiku środa z pewnością nie zabierze nas na szlak ekstremalnych wyzwań, a wręcz dopasuje się do wymagań wieczornych jesiennych wędrówek. Z pewnością zdążymy wrócić do domów przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk.
W tradycji naszych październikowych wędrówek na pięcioliniach odnajdujemy środowe wyprawy do Kalifornii. Być może jesienny głód Słońca? Tego jak dotąd nam nie brakuje, choć październik rządzić się lubi swoimi prawami :) Niemalże dokładnie rok temu odwiedziliśmy Miasto Aniołów, by zanieść urodzinowy tort dla Steve'a Lukathera. Dzisiaj bez życzeń, choć zdrowia i spełnień można życzyć codziennie każdemu, ale równie chętnie odwiedzimy jego kompana, współtwórcę zespołu TOTO jak i współodpowiedzialnego za wykucie pojęcia „kalifornijski rock. I choć w chwili rozpoczęcia naszej „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK na Zachodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych zegary wskazywać kilka minut po godz. 01:00 PM, cóż nam szkodzi podążyć szlakiem dźwięków i słów, które poukładał na swoich autorskich płytach STEVE PORCARO. Podobnie jak na płytach swojego macierzystego TOTO, tak i tutaj jego najsilniejszymi cechami są barwy klawiszowe, głos, zdolność budowania kompozycji i talent do tworzenia nasyconych specyficznym nastrojem i aranżacją piosenek. Różnicę wnoszą jednak arcyciekawi goście :) Ale o tym przekonać się będzie już można na szlaku :)
Ponieważ droga daleka, a kalifornijskie ciepło może nas kusić, nasz muzyczny wehikuł czasu nie zabłądzi i z pewnością zdążymy wrócić do domów przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk.
Po spóźnionym dość urlopie czas wracać na szlaki kolejnych wędrówek na pięcioliniach. Na półmetku października zabieram zainteresowanych w „Muzyczną podróż” do Kolorado w Stanach Zjednoczonych, gdzie od blisko 40 lat działa osobliwa formacja wędrująca przez lata swojej kariery ścieżkami rocka, bluesa, niekiedy ocierając się o chropowatość grunge... Grupa zawiązała się w 1986 roku w liceum, a rozwijać się zaczęła już w czasach akademickich, gdy Todd Park Mohr i dwójka jego kolegów chętnie prezentowali swoje pomysły na studenckich imprezach. Posłuch ze strony rówieśników uskrzydlił ich na tyle, że swoją twórczość przenieśli na sceny klubów i barów w Kolorado. Na pierwszy sukces nie trzeba było czekać, bo też przyszedł wraz z płytą „Sister Sweetly” - wydanym w 1993 roku trzecim albumem zespołu, który w ojczyźnie muzyków automatycznie pokrył się platyną. Formacja z Kolorado zainteresowała dużych wydawców, a wdzięk jej pomysłów szybko przekroczył wielką wodę, spotykając się z szacunkiem odbiorców na Starym Kontynencie :) Dzisiaj BIG HEAD TODD And The MONSTERS ma na swoim koncie już 12 albumów studyjnych i udział w dwóch pokłonach oddanych ikonom muzyki bluesowej. Oprócz tego kilka zapisów koncertowych, bo też sceny - i małe i wielkie - to dla Wielkogłowego Todda i Jego Potworów najsilniejsze prądy wznoszące :)
W naszej październikowej wędrówce na pięcioliniach kroczyć będziemy po śladach twórczości BIG HEAD TODD And The MONSTERS, wybierając te ścieżki nasycone spokojnym nastrojem pomysłów, które podpisał TODD PARK MOHR. Późny wieczór nie powinien nas zaskoczyć jesiennym deszczem, zatem zdążymy wrócić do domów przed snem :) „Muzyczne podróże” z Polskim Radiem PiK. Zaprasza Adam Droździk.
Aura być może nie zachęca do wojaży, jednak w „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK przemierzamy razem trochę świata. Udaliśmy się na Wyspy Owcze, gdzie spotkamy się z pewną „farerską wróżką”... Spędziliśmy trochę czasu w Jej ojczyźnie, a później udaliśmy się z Nią do Danii... Spotkaliśmy się z twórczością EIVØR - naszej przewodniczki w „Muzycznej podróży”...
Z Polski na Wyspy Owcze i przez Danię z powrotem do Polski... Powinno się udać, choć ścieżek jest dość sporo :)