Szlak trzeciej w październiku „Muzycznej podróży” z Polskim Radiem PiK przebiegać będzie bardzo pogodnie, podobnie jak towarzysząca nam środowa aura. Proszę się zatem nie spodziewać, że towarzyszyć nam będą jesienne dźwięki. Bohater na dzisiejszym szlaku jest świetnym gitarzystą, fachowcem od techniki „slide” i artystą chętnie wykorzystującym wątki folkowe swoich rodzimych stron. SONNY LANDRETH, bo o nim mowa, pochodzi z Luizjany. Tam się urodził, wychował i wykształcił na jednego z najbardziej charakterystycznych artystów wpisanych w muzyczny krajobraz kultury kreolskiej i cajun. W świecie muzycznym uznano go za wielką swobodę i intuicję gitarową, unikalny styl gry i trwały ślad w historii bluesa, tak bardzo silnie kojarzony właśnie z Luizjaną. Nie dziwi zatem, że najwięksi bluesowego ale i rockowego świata chętnie robią jemu miejsce obok siebie, zarówno na scenach jak i w trakcie pracy studyjnej. Takie przykłady zaistnieją także na dzisiejszym szlaku. Wiele osób może się zdziwić silnym skojarzeniem z muzyką country jednak południowa strona Stanów Zjednoczonych jest mocno nasycona symbiozą muzyki country, bluesa i drapieżności rockowej :) To nie będzie wędrówka z urodzinowym tortem, ale zetknięcie z twórczością, którą warto poznać, a może nawet polubić :)
Polskę i Breaux Bridge w Luizjanie, gdzie mieszka Sonny Landreth, dzieli 7 godzin czasowej różnicy, a my musimy pokonać ten dystans w niespełna godzinę i zdążyć wrócić do domów przed snem... Damy radę! ;)
Autor: Adam Droździk
Emisja: „Muzyczne podróże”, 21 października 2026