Teresa Wargocka
Gościem „Rozmowy Dnia” była posłanka Teresa Wargocka (Prawo i Sprawiedliwość). Rozmawialiśmy o tarczy antyinflacyjnej i zastrzeżeniach Komisji Europejskiej.
Magdalena Ogórek: Chyba nie spodziewaliśmy się, że w sytuacji kryzysu związanego z agresją Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, kiedy rząd chce wspierać Polaków tarczą osłonową, działać na korzyść obywateli, Komisja Europejska mówi „nie”. Oznajmia to nawet strasząc karami, mówi, że ma wrócić VAT na paliwa; premier walczy o to, żeby była zerowa stawka VAT-u co najmniej na żywność. Jest to niecodzienne i trudno się dziwić, jeżeli ktoś sobie pomyśli: chyba znów zaczyna się rozgrywka związana z wyborami w Polsce. Pani poseł, wywiodłam właściwą tezę czy nie?
Teresa Wargocka: Myślę, że to jest kolejny dowód na to, że Unia Europejska, urzędnicy UE, są bardzo nieprzychylni polityce rządu Prawa i Sprawiedliwości i Zjednoczonej Prawicy, rządu, który postawił przede wszystkim na rozwój polskiej gospodarki, na dbałość o niezależność i suwerenność decyzji podejmowanych w Polsce. To jest bardzo zła wiadomość, ponieważ kryzys energetyczny oraz bardzo wysokie ceny energii i paliw, są problemem nie tylko dla obywateli, ale również dla całych gospodarek i dobrze by było, żeby w tym zakresie rządy miały możliwość decydowania, wybierania najlepszych instrumentów. Ale ponieważ mówimy do polskiej publiczności, chcę bardzo wyraźnie zaznaczyć, że rozwiązania, które przygotował rząd, które już uchwalił polski Sejm, idą w tym kierunku, żebyśmy przez ten kryzys energetyczny przeszli w sposób jak najmniej uciążliwy. Podatek VAT, który został zdjęty z żywności do 0 procent, z energii elektrycznej do 5 procent, z paliwa gazowego do 0 procent - Unia Europejska nie chce wydać zgody [by tak było dalej]; wcześniej sugerowała, że nie będzie takie możliwości. Przygotowaliśmy rozwiązania, które pomogą polskim rodzinom i polskim przedsiębiorcom. Jest bardzo dużo nowych ustaw: dla polskich rodzin, dla samorządów, dla wrażliwych instytucji takich jak żłobki, przedszkola, szpitale, będą duże ulgi w cenach energii. Mamy ustalone ceny energii dla gospodarstw domowych na 695 zł, dla samorządów, małych, średnich, dużych przedsiębiorstw na 785 zł, mamy również dopłaty do kotłowni, do ciepła systemowego dla tych odbiorców, którzy są podłączeni do sieci ciepłowniczych w dużych miastach. Na wszystkie te sytuacje, dostawy ciepła i prądu do polskich mieszkań, znaleźliśmy rozwiązania, na kolejne miliardy złotych.
Panie poseł, słucha nas też wielu kredytobiorców. Przypomnę, że wdrożone rozwiązanie o wakacjach kredytowych będzie obowiązywało też w następnym roku. Jest staranie, aby obywatele poczuli się w tym kryzysie nieco bezpieczniej. Nie jest łatwo, ale bezrobocie jest niskie – jego poziom nie drgnął od września ubiegłego roku. Premier Mateusz Morawiecki zwraca uwagę, że przeciwnicy, Platforma Obywatelska, na czasy której przypadł niewielki kryzys, od razu sięgnęła do kieszeni Polaków. Podniesiono VAT, podniesiono wiek emerytalny. Taktyka rządu Zjednoczonej Prawicy jest zupełnie inna.
Zupełnie inne podejście do problemu. Inflacja jest problemem gospodarczym, społecznym, uderza w dochody, które udało nam się powiększyć w polskich rodzinach, bo wzrosły wynagrodzenia średnie, najniższe – w roku 2023 od lipca będzie wynosiło 3600 zł [brutto – przyp. red.] - to dwukrotnie więcej niż w roku 2015. Niestety, inflacja wyciąga te pieniążki z portfeli Polaków. Ale dużo ważniejsze jest to, aby w polskich rodzinach nie było bezrobotnych kobiet i mężczyzn, bo to jest największa plaga, jaka może spotkać społeczeństwo. W 2013 roku było 2,3 mln osób bez pracy. My już tego od wielu lat nie znamy, mamy najniższe bezrobocie w Unii Europejskiej, Czesi mają troszeczkę mniejsze, ale u nas cały czas gospodarka się rozwija, wzrastają wynagrodzenia (…).