Sławomir Mentzen apeluje o audyt. Prezydent Torunia: audytu nie będzie

2019-01-08, 18:00  Polska Agencja Prasowa/Michał Zaręba
Fot. ArchiwumSławomir Mentzen (Wolność) zaapelował do Michała Zaleskiego o niezależny audyt miejskich spółek.

Fot. ArchiwumSławomir Mentzen (Wolność) zaapelował do Michała Zaleskiego o niezależny audyt miejskich spółek.

Prezydent Torunia Michał Zaleski poinformował, że nie będzie audytu w miejskich spółkach, ponieważ jego zdaniem funkcjonują one dobrze. O taki audyt apelował jego kontrkandydat w październikowych wyborach Sławomir Mentzen po informacjach z prokuratury o prezesie jednej ze spółek.

- Nie będziemy przeprowadzali audytu, bo w mojej ocenie spółki miejskie funkcjonują dobrze. Sprawę prezesa Toruńskiej Infrastruktury Sportowej rozstrzygnie sąd - w ten sposób do apelu Sławomira Mentzena odniósł się prezydent Torunia Michał Zaleski.

Rzeczniczka prezydenta Anna Kulbicka-Tondel dodała, że Urząd Miasta nie komentuje szerzej sprawy do jej zakończenia orzeczeniem sądu.

We wtorek Sławomir Mentzen (Wolność) zaapelował do Michała Zaleskiego o niezależny audyt miejskich spółek. Do sądu trafiła właśnie sprawa prezesa jednej z nich, który miał sfałszować dokumenty w konkursie na to stanowisko.

Prokuratura przedstawiła we wrześniu Przemysławowi L., prezesowi miejskiej spółki Toruńska Infrastruktura Sportowa (TIS), zarzut sfałszowania umowy o jego współpracy z Polską Ligą Koszykówki (PLK), zaświadczenia o zajmowanym w niej stanowisku oraz posłużenia się nimi w konkursie na to stanowisko. Sprawa ujrzała jednak światło dzienne pod koniec listopada, gdy okazało się, że prokuratura chce złożyć wniosek do sądu o warunkowe umorzenie postępowania. To skutkowałoby - pomimo winy Przemysława L., bo ona musi być w takim przypadku udowodniona - niekaralnością oraz dalszą możliwością sprawowania przez niego funkcji. Na to nie zgodził się sąd i sprawa trafi na salę rozpraw. Prezesowi miejskiej spółki grozi do 5 lat więzienia.

- Do tej pory myślałem, że w trakcie kampanii wyborczej na urząd prezydenta Torunia śledztwo toczyło się w sprawie, a nie przeciwko komuś. Pamiętam jak dziś, że podczas jednej z debat ówczesny i obecny prezydent Michał Zaleski zarzucał mi, gdy podnosiłem ten temat, jako przykład nepotyzmu i patologii w toruńskich spółkach, że prokuratura jeszcze nie postawiła żadnych zarzutów, a sprawa jest otwarta. Jeżeli zarzuty postawione były miesiąc przed wyborami, to pokazuje, że prezydent mijał się wówczas z prawdą - powiedział Mentzen.

Dodał, że dla niego kuriozalnym jest zachowanie w tej sprawie rady nadzorczej spółki, która po ustaleniach śledczych w tej sprawie powinna - jego zdaniem - dawno odwołać prezesa ze stanowiska.

- Dodatkowo prezydent miasta cały czas broni Przemysława L. w mediach. Prokuratura wyciągnęła rękę do prezesa TIS proponując warunkowe umorzenie postępowania, pomimo tego, że ten nadal nie przyznaje się do winy. Gdyby nawet to postępowanie zostało warunkowo umorzone, co - jak wiemy - nie będzie już miało miejsca, to dalsze zajmowanie przez niego stanowiska byłoby niedopuszczalne, bo miasto przyznawałoby wówczas, że nasz prezes sfałszował dokumenty, żeby dostać u nas pracę, ale nam to w ogóle nie przeszkadza - wspomniał Mentzen.

Jerzy Muchewicz i Alicja Włudarska, kontrkandydaci Przemysława L. w pierwszym konkursie, w którym miał użyć sfałszowanych dokumentów, przyznali wcześniej, że mieli od różnych osób informacje o tym, że Przemysław L. otwarcie przyznawał w trakcie trwania procedury wyłaniania prezesa, iż ma to stanowisko obiecane. Ostatecznie L. został prezesem w wyniku drugiego konkursu, w którym zmniejszono wymogi. Wtedy dokumenty z PLK, które wcześniej miał sfałszować, nie były już potrzebne i nie zostały wykorzystane.

- Gdyby uznać, że pan L. rzeczywiście był z kimś dogadany, a nie tylko o tym mówił, to chodziłoby o najważniejsze osoby w mieście. Nie wyobrażam sobie, żeby prezydent Zaleski nie miał swojego zdania odnośnie tego, kto miałby zostać prezesem TIS - podkreślił Mentzen.

Z akt sprawy wynika, że w drugim konkursie, w którym L. nie użył już sfabrykowanych - zdaniem prokuratury - dokumentów, stosunek głosów w radzie nadzorczej 29 grudnia 2017 roku wynosił 1 "za" i 2 wstrzymujące się. Na 3:0 "za" zmienił się 8 stycznia 2018 roku. Z jakich powodów - nie ma tego w dokumentach.

- Wszystkie osoby, które są w radach nadzorczych i zarządach spółek miejskich są bardzo silnie powiązane z prezydentem. One są tam nie bez powodu. Cieszą się dużym zaufaniem włodarza miasta i muszą się za nie odwdzięczać. Jest dla mnie absolutnie jasne, że ktoś musiał im dać do zrozumienia, żeby nie drążyły tego tematu i zmieniły swoje głosowanie. Dość powiedzieć, że żona pana L. także była kandydatką Czasu Gospodarzy (poprzedniego komitetu prezydenta Zaleskiego w wyborach do rady miasta - dop.red.) na miejską radną" - wskazał Mentzen.

Dodał, że przecież w tym okresie nie urosły kompetencje pana L. - Nie dowiemy się co tam się wydarzyło, chyba że te osoby podzielą się z nami taką informacją. Mam nadzieję, że prokuratura zachęci je do tego np. pytając o to. Warto by przeanalizować ten wątek, bo wydaje się bardzo istotny - podkreślił Mentzen.

- W obecnej radzie miasta jest tylko 1 radny na 25, który jest w opozycji do prezydenta miasta. Nie znam jeszcze temperamentu tego pana i nie wiem, czy będzie miał siłę, odwagę i ochotę, żeby śledzić to, co dzieje się w mieście. Z całą pewnością - już drugą kadencję z rzędu - w radzie miasta nie będzie żadnej istotnej opozycji. Nie możemy więc mówić o sprawowaniu przez radę jakiejkolwiek funkcji kontrolnej - podkreślił Mentzen.

Dodał, że gdyby prezydentowi Zaleskiemu zależało na oczyszczeniu atmosfery związanej z tą sprawą i udowodnieniu, że zatrudnianie w spółkach miejskich jest transparentne i uczciwe, to przeprowadziłby niezależny audyt i opublikował jego wyniki. (PAP i inf. własne)

Sławomir Mentzen apeluje o audyt. Prezydent Torunia: audytu nie będzie

Toruń

Region

Chcą zbiorowej kremacji dzieci utraconych. Skróci to czas oczekiwania na pochówek

Chcą zbiorowej kremacji dzieci utraconych. Skróci to czas oczekiwania na pochówek?

2022-12-12, 07:45
Politechnika Bydgoska żegna prof. Witolda Podkówkę, pierwszego dziekana WHiBZ

Politechnika Bydgoska żegna prof. Witolda Podkówkę, pierwszego dziekana WHiBZ

2022-12-11, 18:05
Cuda sztuki ludowej na święta. Kiermasz w toruńskim Muzeum Etnograficznym

Cuda sztuki ludowej na święta. Kiermasz w toruńskim Muzeum Etnograficznym

2022-12-11, 14:29
Gorąco na tym lodzie Curlingowa bitwa dla Hospicjum Nadzieja w Toruniu [wideo]

Gorąco na tym lodzie! Curlingowa bitwa dla Hospicjum „Nadzieja" w Toruniu [wideo]

2022-12-11, 12:45
Radiowozy, motocykle, tir. Konwój Mikołajów jechał przez gminę Szubin [wideo, zdjęcia]

Radiowozy, motocykle, tir. Konwój Mikołajów jechał przez gminę Szubin [wideo, zdjęcia]

2022-12-11, 11:54
Tragedia w Busewie w pobliżu Mogilna. Samochód śmiertelnie potrącił kobietę

Tragedia w Busewie w pobliżu Mogilna. Samochód śmiertelnie potrącił kobietę

2022-12-11, 10:14
Barka Lemara jak wehikuł czasu. Na pokładzie Marian Rejewski i Enigma

Barka Lemara jak wehikuł czasu. Na pokładzie Marian Rejewski i Enigma

2022-12-11, 08:00
Świąteczna atmosfera, cudne smaki i widoki w bydgoskim Starym Fordonie [zdjęcia]

Świąteczna atmosfera, cudne smaki i widoki w bydgoskim Starym Fordonie [zdjęcia]

2022-12-10, 20:00
Nowy rozkład jazdy pociągów. Jakie zmiany na kujawsko-pomorskich torach [wideo]

Nowy rozkład jazdy pociągów. Jakie zmiany na kujawsko-pomorskich torach? [wideo]

2022-12-10, 17:30
Suchatówka (gm. Gniewkowo): droga była zablokowana po zderzeniu trzech aut

Suchatówka (gm. Gniewkowo): droga była zablokowana po zderzeniu trzech aut

2022-12-10, 16:42
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę