Prokuratura czeka na opinię biegłego w sprawie pożaru przy kamienicy, w której mieszka poseł PO

2018-06-06, 13:42  Polska Agencja Prasowa/Tomasz Więcławski

Inowrocławska prokuratura nadal czeka na opinię biegłego w sprawie pożaru toi-toia przy kamienicy, w której mieszka poseł PO Krzysztof Brejza. Policja na zlecenie prokuratora m.in. przesłuchuje świadków.

"Prokurator przekazał sprawę do dalszego prowadzenia policji. Zlecił szereg czynności do wykonania, m.in. przesłuchanie świadków. Opinia biegłego z zakresu pożarnictwa jeszcze do nas nie wpłynęła" - powiedział w środę PAP szef Prokuratury Rejonowej w Inowrocławiu Robert Szelągowski.

Dodał, że nie przypomina sobie sprawy, w której taka opinia wpłynęła później niż miesiąc po zdarzeniu, a zwykle czeka się na nią od dwóch do trzech tygodni.

"Powinniśmy ją otrzymać jeszcze w czerwcu, tak sądzę. Wobec Sławomira M. nadal stosowany jest policyjny dozór, a zarzuty, które usłyszał, są aktualne" - dodał Szelągowski.

29 maja 50-letni Sławomir M. usłyszał w Prokuraturze Rejonowej w Inowrocławiu zarzut nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia oraz mienia wielkich rozmiarów poprzez wywołanie pożaru przy kamienicy, w której mieszka poseł PO Krzysztof Brejza.

"Mężczyzna został przesłuchany dzisiaj przez prokuratora. Podejrzany składa rozbieżne zeznania. W nieco innych sposób wyjaśniał swój udział w zdarzeniu wcześniej policji. Podczas przesłuchania przez prokuratora przyznał się częściowo do winy. Więcej szczegółów nie mogę ujawnić z uwagi na dobro śledztwa" - powiedział wówczas dziennikarzom Szelągowski.

Wcześniej policja informowała, że po zatrzymaniu mężczyzna przyznał się do winy.

Prokurator potwierdził wcześniejsze nieoficjalne ustalenia PAP, że rozważaną na tym etapie śledztwa przyczyną pożaru miało być wrzucenie niedopałka papierosa do przenośnej toalety. Od niego miał się zapalić toi-toi.

Potwierdziły się także ustalenie PAP odnośnie do tego, że mężczyzna mieszka w sąsiedztwie kamienicy (najprawdopodobniej w przylegającym do niej pomieszczeniu) i brał udział w gaszeniu pożaru. "Jest takie ustalenie, że podejrzany jest osobą, która gasiła przenośną toaletę" - wskazał Szelągowski.

"W tej sprawie będą przeprowadzane inne dowody. Mam na myśli w szczególności przesłuchania świadków, których w sprawie ujawniono. Był powołany biegły z dziedziny pożarnictwa, ale nie ma jeszcze jego pisemnej opinii. Wstępna opinia ustna wygłoszona na miejscu zdarzenia wskazywała, że do zdarzenia bez wątpienia przyczynił się czynnik ludzki, a nie mamy do czynienia z sytuacją, do której mogłoby dojść bez działania osoby trzeciej" - podkreślił szef inowrocławskich śledczych.

Podejrzanemu grozi do 3 lat więzienia. Został objęty dozorem policji.

Prokurator powiedział ponadto, że dotychczasowe ustalenia nie potwierdzają, aby pożar miał cokolwiek wspólnego z zamieszkiwaniem w kamienicy posła PO z rodziną.

Poseł Brejza w rozmowie z PAP w poniedziałek 28 maja powiedział, że jest przekonany o celowym działaniu jakiejś osoby. "Nie można mówić, że materiały z włókna szklanego same się zapalają. Naprawdę trzeba dużo złej woli i dużo energii włożyć, żeby wywołać taki ogień, który obejmie instalację gazową. Ta instalacja została opalona w wysokiej temperaturze" - mówił wtedy.

"Jestem bardzo ciekaw wszystkich ustaleń śledczych. Na tym etapie nie chciałbym się jeszcze wypowiadać co do szczegółów śledztwa. Nie ukrywam, że trwa na mnie nagonka - zwłaszcza mediów publicznych. Szkalowanie mojej osoby daje asumpt do rozmaitych zachowań. Na tym etapie nie chciałbym tego łączyć. Od samego początku byłem bardzo ostrożny w swoich wypowiedziach odnośnie przyczyn pożaru i motywów. Bardzo liczę, że był to czyn chuligański. Żadnej opcji jednak nie wykluczam" - dodał we wtorek 29 maja poseł PO.

Państwowa Straż Pożarna w Inowrocławiu nie otrzymała zgłoszenia o pożarze przy kamienicy, w której mieszka Brejza. "Dowiedzieliśmy się o tym zdarzeniu z mediów. Państwowa Straż Pożarna w Inowrocławiu nie ma żadnego zgłoszenia o tym pożarze. Nie prowadziliśmy działań w takim zakresie. Nie braliśmy udziału w gaszeniu tego ognia" - powiedział PAP w niedzielę 27 maja wieczorem oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Inowrocławiu st. kpt. Artur Kiestrzyn.(PAP)

Inowrocław

Region

Nowe ustalenia śledczych po wypadku dziecka we Włocławku. Dramat rozegrał się w mieszkaniu babci

Nowe ustalenia śledczych po wypadku dziecka we Włocławku. Dramat rozegrał się w mieszkaniu babci

2026-06-09, 16:49
Przemoc ma wiele twarzy, bywa ukryta. Są narzędzia do walki ze złem, ale trzeba je zgłosić [debata]

Przemoc ma wiele twarzy, bywa ukryta. Są narzędzia do walki ze złem, ale trzeba je zgłosić [debata]

2026-06-09, 16:42
Warszawa. Zapadł wyrok po zabójstwie mieszkańca Bysławia. Zginął od ciosów nożem

Warszawa. Zapadł wyrok po zabójstwie mieszkańca Bysławia. Zginął od ciosów nożem

2026-06-09, 16:25
Policjant z Nakła oddał szpik kostny. Pomógł uratować życie genetycznego bliźniaka

Policjant z Nakła oddał szpik kostny. Pomógł uratować życie „genetycznego bliźniaka”

2026-06-09, 16:04
Pijany motorowerzysta przewrócił się na jezdni. Miał 3 promile i sądowy zakaz

Pijany motorowerzysta przewrócił się na jezdni. Miał 3 promile i sądowy zakaz

2026-06-09, 15:35
Wojewoda apeluje o dalsze rozmowy w sprawie finansowania regionalnych uczelni

Wojewoda apeluje o dalsze rozmowy w sprawie finansowania regionalnych uczelni

2026-06-09, 15:01
Najwięcej wypadków powodujemy na prostej drodze i przy dobrej pogodzie [Temat Tygodnia]

Najwięcej wypadków powodujemy na prostej drodze i przy dobrej pogodzie [Temat Tygodnia]

2026-06-09, 14:39
O drogach mówili burmistrzowie w Tucholi. Pewnie do końca świata będą wymagały napraw

O drogach mówili burmistrzowie w Tucholi. „Pewnie do końca świata będą wymagały napraw”

2026-06-09, 13:44
Makabryczne odkrycie wąbrzeskich policjantów. Będzie śledztwo w kierunku nielegalnej aborcji

Makabryczne odkrycie wąbrzeskich policjantów. Będzie śledztwo w kierunku nielegalnej aborcji

2026-06-09, 12:51
Śmiertelny wypadek na S5 w Lisim Ogonie. Policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności

Śmiertelny wypadek na S5 w Lisim Ogonie. Policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności

2026-06-09, 12:28
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę