Kradli, oszukiwali i uciekali. Finał: uszkodzony zawór z gazem. Za to grozi do 15 lat więzienia
Trzy miesiące w areszcie spędzą dwaj mieszkańcy regionu - zdecydował toruński sąd. Pod koniec czerwca Andrzej W. i Kazimierz R. usłyszeli zarzut włamania do osobowego Citroena i kradzieży narzędzi o łącznej wartość 90 tysięcy złotych.
Ponadto obaj mieli kupić przyczepę pochodzącą z kradzieży w Niemczech. Dodatkowo Andrzej W. usłyszał zarzut używania cudzej tablicy rejestracyjnej.
Początkowo wobec podejrzanych zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze, tj. dozór policji połączony z obowiązkiem stawiennictwa pięć razy w tygodniu w jednostce policji oraz zakaz kontaktowania się ze sobą i zbliżania się do siebie na odległość mniejszą niż 50 metrów, poręczenia majątkowe i zakaz opuszczania kraju.
8 września w związku z podejrzeniem popełnienia kolejnego przestępstwa kradzieży z włamaniem, podejrzani zostali ponownie zatrzymani.
Zatrzymanie nastąpiło po pościgu. Andrzej W. pomimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych dawanych przez funkcjonariuszy nie zatrzymał pojazdu do kontroli. Stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w elewację budynku w miejscowości Wierzchosławice, uszkadzając zawór gazowy.
Finalnie Andrzej W. i Kazimierz R. usłyszeli zarzut paserstwa oraz dwa zarzuty kradzieży w włamaniem popełnionych w tzw. recydywie, a dodatkowo Andrzej W. zarzut używania cudzej tablicy rejestracyjnej i niedostosowania się do polecenia zatrzymania pojazdu mechanicznego.
Podejrzani przyznali się do winy. Grozi im do 15 lat więzienia.