Czy bydgoska radna straci mandat? Sprawą Katarzyny Zaczek zajęła się ratuszowa komisja
Wniosek o wygaszenie mandatu radnej Zaczek, do niedawna reprezentującej klub Bydgoskiej Prawicy, złożył aktywista Adam Goździewski. Argumentował, że ma ona dużo nieobecności na sesjach i posiedzeniach komisji, a przede wszystkim, że nie mieszka na stałe w Bydgoszczy, co oznacza utratę prawa wybieralności.
To zdanie podziela radny niezależny Bogdan Dzakanowski, bo - jak twierdzi - radna jako radca prawny zadeklarowała, że nie mieszka w Bydgoszczy.
- Pani radna oświadczyła, że jej miejscem zamieszkania jest Warszawa, więc jeżeli Warszawa, to nie Bydgoszcz, a przecież jest radną miasta Bydgoszczy, więc powinna stracić mandat. Jest jednoznaczny przepis prawny, który o tym mówi. Zamieszkuje i swoje centrum życiowe przeniosła do Warszawy - tak oświadczyła w dwóch miejscach i w izbie radcowskiej również.
Inaczej uważa radny Koalicji Obywatelskiej Robert Kufel.
- To nie my siebie nawzajem powinniśmy oceniać, to należy do wyborców. Musimy pamiętać o tym, że działalność radnego jest oceniana, a następuje to w momencie wyborów.
Radny KO wskazuje też na inny możliwy powód zgłoszenia.
- Jeżeli mówimy o jakichś nieprawidłowościach stwierdzonych przez skarżącego, które mogą budzić kontrowersje, to są to wskazania bardziej polityczne, które będą oceniane przez wyborców. Jestem za tym, żeby nie odwoływać radnej Katarzyny Zaczek. Nie widzę ku temu żadnych podstaw prawnych. Katarzyna Zaczek, radna miasta Bydgoszczy potwierdziła, że to zamieszkanie podtrzymuje i jest mieszkanką Bydgoszczy. W związku z czym związek formalny dotyczący tego odwołania jest ewidentnie źle wskazany przez skarżącego. Jeżeli chodzi o sam pragmatyzm, też również jeżeli chodzi o wszystkie aspekty dotyczące pozostałych wątków - uważa Robert Kufel.
- Radnej Katarzyny Zaczek nie było na posiedzeniu Komisji Samorządności i Bezpieczeństwa Publicznego. Wcześniej deklarowała, że mieszka w Bydgoszczy. Niską frekwencję na sesjach i komisjach wyjaśniała poważną chorobą.
- Komisja przyjęła stanowisko (przy jednym głosie przeciw), by Rada Miasta podjęła uchwałę o odmowie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnej.