Maciej Jastrzębski: – Jesteśmy wciągani przez Rosję w gorącą fazę wojny [„Wieści ze Wschodu"]

2026-07-30, 18:28  Michał Słobodzian/KB
Maciej Jastrzębski/fot. Archiwum

Maciej Jastrzębski/fot. Archiwum

Pomyłka czy prowokacja Rosji? Na Lubelszczyźnie spadła rakieta, podejrzewa się, że do Polski wleciał rosyjski pocisk. To nie pierwszy tego typu incydent, odprysk wojny rosyjsko-ukraińskiej. Incydent ten komentuje w „Wieściach ze Wschodu" Polskiego Radia PiK Maciej Jastrzębski, korespondent Polskiego Radia, znawca tematyki wschodniej.

Michał Słobodzian: Prawdopodobnie rosyjska rakieta spadła na Lubelszczyźnie dzień po tym, jak polski premier spotkał się z ukraińskim prezydentem. Szuka się tutaj koincydencji między spotkaniem Zełenskiego z Tuskiem a tym atakiem...

Maciej Jastrzębski: Jak poinformował nas szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, to rakieta według strony ukraińskiej Ch-101, więc taką rakietę dałoby się zaprogramować, żeby trafiła w cel z dokładnością do kilku metrów. W przypadku wojny, oczywiście, kiedy ta produkcja nie jest na tak idealnym poziomie, a Rosjanie produkują przecież w tempie przyspieszonym i nie do końca zważają na parametry linii produkcyjnej, pomyłka może być nawet kilkudziesięciu metrów, ale pewnie nie wielu kilometrów. Trudno dziś powiedzieć, czy to było świadome i takie zainicjowane przez Rosjan działanie, by sprowokować jakąś reakcję w Polsce i w państwach natowskich, czy był to czysty przypadek. Musimy poczekać, co powiedzą na ten temat w Polsce eksperci. Tak to przynajmniej wygląda na tę chwilę. Na pewno incydent był niebezpieczny. Ja to dzisiaj powtarzałem na antenie Polskiego Radia w porannych programach, powtórzę także w Polskim Radiu PiK: uważam, że powinniśmy bardzo poważnie podchodzić do sytuacji związanej z bezpieczeństwem naszego państwa i naszych granic. I nie pocieszajmy się, że jesteśmy „tylko" państwem przyfrontowym. Jeżeli zdarzają się takie incydenty jak ten, a nie jest to pierwszy incydent, jeżeli rakiety i drony wybuchają w pobliżu naszej granicy, kilkadziesiąt metrów czy kilka kilometrów po stronie ukraińskiej, to my jesteśmy przez Rosję wciągani w tę gorącą fazę wojny. I na to powinniśmy być przygotowani pod każdym względem, także pod względem umiejętności rozpoznawania poszczególnych sygnałów, bo dzisiaj w województwie lubelskim ludzie usłyszeli sygnały i ja nie wiem, czy chociaż połowa z tych osób wiedziała, po co te syreny wyją (...).

Maciej Jastrzębski odniósł się także do incydentów z Rumunii i Mołdawii. W tym pierwszym kraju w ciągu trzech dni zestrzelono trzy rosyjskie drony.

- Nigdy nie należy wykorzystywać nieszczęścia do prowadzenia batalii politycznych - to po pierwsze. Po drugie my, jako obywatele, powinniśmy się zachowywać tylko w sposób rozsądny co do sygnałów przekazywanych nam przez służby bezpieczeństwa czy przez armię. Jak reagować? Gwałtownie? Czy w spokoju przyglądać się temu, co się dzieje, i być gotowym zareagować wtedy, kiedy będzie taka potrzeba? To nie nasza, obywateli, decyzja, tylko dowódców Połączonych Sił Zbrojnych, którzy na bieżąco otrzymują informacje o tym, co dzieje się w przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej - podkreśla nasz rozmówca. Jednak wie, że w tej sprawie głosy są podzielone.

- Przed chwilą czytałem wpis w Internecie jednego z moich kolegów, także osób interesujących się, znawców tego wschodniego rynku politycznego, że tak powiem, tej sceny politycznej - razem pracowaliśmy w Moskwie: Wacka Radziwinowicza z „Gazety Wyborczej”, który postuluje, żeby jednak strzelać do rosyjskich rakiet, jeżeli one będą leciały w kierunku granicy Rzeczypospolitej Polskiej już po stronie ukraińskiej. O to prosi, tego domaga się Ukraina – bo to różnie można traktować – od państw natowskich: żeby włączyły się w obronę nieba nad Ukrainą i wykorzystały swoje samoloty i swoje systemy przeciwlotnicze do zestrzeliwania rosyjskich rakiet i dronów, ale to jest jednocześnie wciągnięcie nas bezpośrednio w konflikt zbrojny z Rosją (...) - mówił Maciej Jastrzębski.

  • Wcześniejsze odcinki „Wieści ze Wschodu" są dostępne: TUTAJ

„Wieści ze Wschodu" - Maciej Jastrzębski

Region

Ponad 4 mln złotych kary dla firmy z Kruszwicy. W umowach były postanowienia ograniczające prawa producentów rolnych

Ponad 4 mln złotych kary dla firmy z Kruszwicy. W umowach były postanowienia ograniczające prawa producentów rolnych

2026-08-05, 09:55
Ruiny zamku w Bobrownikach przyciągają niczym magnes. Gmina z bogatą historią w Wakacyjnym przewodniku po regionie

Ruiny zamku w Bobrownikach przyciągają niczym „magnes”. Gmina z bogatą historią w „Wakacyjnym przewodniku po regionie”

2026-08-05, 09:20
Wypadek w powiecie sępoleńskim. Zderzyli się dwaj motocykliści [aktualizacja]

Wypadek w powiecie sępoleńskim. Zderzyli się dwaj motocykliści [aktualizacja]

2026-08-05, 08:45
Po burzy w Kujawsko-Pomorskiem. Siedem interwencji strażaków

Po burzy w Kujawsko-Pomorskiem. Siedem interwencji strażaków

2026-08-05, 08:20
Droga krajowa między Brodnicą a Tamą Brodzką ma być jak nowa za ponad cztery lata

Droga krajowa między Brodnicą a Tamą Brodzką ma być jak nowa za ponad cztery lata

2026-08-05, 07:40
Urzędnicy wyliczyli: Bydgoszcz oszczędza ponad milion złotych rocznie dzięki energii ze słońca

Urzędnicy wyliczyli: Bydgoszcz oszczędza ponad milion złotych rocznie dzięki energii ze słońca

2026-08-05, 06:45
Grzybiarze szturmują kujawsko-pomorskie lasy. Pod Koronowem zbierają kosze kurek

Grzybiarze szturmują kujawsko-pomorskie lasy. Pod Koronowem zbierają kosze kurek

2026-08-04, 20:24
Bezpłatne studia dzienne w Grudziądzu. Uczelnia rozpoczęła rekrutację na nowy kierunek

Bezpłatne studia dzienne w Grudziądzu. Uczelnia rozpoczęła rekrutację na nowy kierunek

2026-08-04, 19:19
Brakuje nauczycieli edukacji zawodowej, więc szkoły ratują się emerytami i przedsiębiorcami

Brakuje nauczycieli edukacji zawodowej, więc szkoły ratują się emerytami i przedsiębiorcami

2026-08-04, 16:28
Nie żyje prof. Małgorzata Kościelska związana z Uniwersytetem Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy

Nie żyje prof. Małgorzata Kościelska związana z Uniwersytetem Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy

2026-08-04, 15:40
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę