Janusz Korwin-Mikke sprzeciwia się ustawie o prawach pacjenta. „To łamanie podstawowej zasady wolności obywatelskiej”
Lex Szarlatan wciąż wzbudza emocje. W środę w Bydgoszczy sprzeciw wobec nowej ustawy, która ma walczyć z pseudomedycyną i dezinformacją, wyrażał Janusz Korwin-Mikke.
Na Starym Rynku w Bydgoszczy odbyła się konferencja z udziałem polityka. Mówił, że celem nowych przepisów jest „zniszczenie" lekarzy, którzy działają inaczej niż wskazuje Izba Lekarska.
- Jest to łamanie podstawowej zasady wolności obywatelskiej, czyli zasady „chcącemu nie dzieje się krzywda". Jeżeli ktoś chce korzystać z pomocy Znachora, a Znachor, jak sama nazwa wskazuje, to jest człowiek, który zna się na chorobach lepiej czy gorzej, nie wolno państwu tego zabraniać, bo niby dlaczego państwo ma się tutaj wtrącać. My się nie zgadzamy na to, żeby traktować człowieka jak bydle nierozumne, o którym właściciel decyduje co z nim robić - mówi Janusz Korwin-Mikke.
3 lipca Sejm uchwalił ustawę o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, tzw. Lex Szarlatan. Jak mówiła szefowa komisji zdrowia Marta Golbik z Koalicji Obywatelskiej, celem projektu jest walka z pseudomedycyną i dezinformacją oraz ochrona pacjentów przed osobami oferującymi niesprawdzone i niebezpieczne metody leczenia. Ustawa jeszcze nie weszła w życie.