„Tamta historia nie może nam przysłaniać teraźniejszości". Ofiary Rzezi Wołyńskiej upamiętniono w Inowrocławiu
Na skwerze Obrońców Inowrocławia pod głazem upamiętniającym Polaków, którzy zginęli na Kresach Wschodnich przedstawiciele Zarządu Powiatowego Polskiego Stronnictwa Ludowego w Inowrocławiu złożyli wiązanki kwiatów.
- Dzisiaj tamta historia nie może nam przysłaniać teraźniejszości, bo w tej chwili Ukraina, tak jak i dawniej będąc częścią Rzeczpospolitej, była przedmurzem chrześcijaństwa, teraz jest przedmurzem wolnej Europy i to ona ponosi główny ciężar walki z Sowietami. Teraz w innym wydaniu, bo z Rosją putinowską. Musimy wspierać Ukrainę i pamiętać o tym, co jest dobre - mówi Dariusz Kurzawa, członek zarządu województwa kujawsko-pomorskiego.
Dariusz Kurzawa wspomniał, że również jego rodzina pochodziła z Wołynia. Na szczęście udało się jej uniknąć niebezpieczeństwa.
- Do tej rodziny przybiegli sąsiedzi Ukraińcy i ostrzegli ich, żeby uciekali, bo po prostu będzie za chwilę rzeź, że będą ich mordować Ukraińcy. No i wtedy właśnie ta rodzina wzięła wszystko to, co było najcenniejsze, wrzuciła na wóz i uciekli po prostu z tamtego miejsca. Kiedy wrócili po kilku tygodniach do tej wsi, z której uciekali do swojego małego majątku, to nie został nawet sad. Nawet drzewa zostały wyrwane i rozebrane domy, wszystkie zabudowania do fundamentów, żeby nie zostało ani śladu z tej dawnej polskości na Wołyniu - dodaje.
Szacuje się, że podczas Rzezi Wołyńskiej zginęło około 120 tys. Polaków.