Archeolodzy już są pewni: to najstarszy kościół Torunia. Wymagało to trzech lat pracy
Archeolodzy z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu prowadzą prace na terenie sąsiadującym z dawną gazownią. W nowym wykopie odsłonięto fragmenty najstarszego kościoła w Toruniu - Ducha Świętego. Odkrycie to potwierdza wcześniejsze przypuszczenia badaczy.
Przez ostatnie dwa lata badania koncentrowały się na obszarze położonym na południe od ogrodzenia dawnej gazowni. Archeolodzy odsłonili tam fragmenty najwcześniejszego szpitala, założonego przez Krzyżaków w pierwszej połowie XIII wieku (prawdopodobnie w latach 40. XIII w.). Dzięki metodzie dendrochronologicznej obecne na miejscu konstrukcje drewniane wydatowano na lata 30., 50. i 60. XIII wieku.
Najstarsza uzyskana data ścięcia drewna to rok 1236, co wiąże się z początkami miasta po przenosinach ze Starego Torunia. Do tej pory badacze nie mieli jednak możliwości dotarcia do fragmentów kościoła.
- Od początku zakładaliśmy, że za ogrodzeniem, czyli na terenie sąsiadującym bezpośrednio ze starą gazownią, powinniśmy odsłonić fragmenty tego pierwszego kościoła. Czyli można powiedzieć, że w końcu doszliśmy do tego, czego szukaliśmy od dwóch czy trzech lat. Jesteśmy naprawdę usatysfakcjonowani, że to tu jest, bo na to liczyliśmy - mówi prof. Wojciech Chudziak, dyrektor Instytutu Archeologii UMK.
Podjęta dwa lata temu próba dojścia do fundamentów metodami tradycyjnymi, przy użyciu łopat i szpadli, nie pozwoliła na przebicie się przez warstwy twardego jak beton iłu. Obecny wykop powstał w miejscu tamtych prac. Fundamenty kościoła znajdują się pod sztucznym nasypem z początku XX wieku, przygotowanym pod konstrukcję gazowni. Warstwa ta ma około 6 metrów grubości i dopiero pod nią odsłonięto mury kościoła. Z uwagi na osypujący się gruz w wykopie oraz strukturę iłów, priorytetem podczas schodzenia w głąb (o kolejne planowane 2–3 metry do stopy fundamentowej) pozostaje bezpieczeństwo. Jeśli praca na pełnej powierzchni okaże się niemożliwa, badacze zastosują wiercenia.
- Te fundamenty kościoła kryją się pod nasypem, który został na początku XX wieku tutaj sztucznie zrobiony pod konstrukcję gazowni. Mamy tu około 6 metrów nasypu z okresu budowy gazowni i dopiero pod nim, na dość znacznej głębokości, wręcz niebezpiecznej, odsłoniliśmy fragmenty kościoła. Przede wszystkim mamy tu koronę murów, ale spodziewamy się, że sam fundament i najniższe partie tego muru kościoła będą jakieś prawie 3 metry niżej - mówi prof. Chudziak.
Dalszą penetrację archeologiczną ograniczają uwarunkowania techniczne - bliskość czynnych nitek i rur węzła gazowniczego uniemożliwia powiększenie wykopu. Dodatkowo pierwotny poziom terenu był położony około 5 metrów poniżej współczesnego poziomu, co potwierdzają odnalezione warstwy powodziowe, zbieżne z historycznymi zapiskami o zalewaniu tego przedmieścia portowego.
- Prace na terenie kompleksu Ducha Świętego rozpoczęły się w drugiej połowie 2024 roku i będą prowadzone do września bieżącego roku.