Czy szczątki Wampirki Zosi trafią do bydgoskiego muzeum? Mówił o tym Zbigniew Ostrowski w Polskim Radiu PiK
Wicemarszałek województwa poinformował, że odnalezione przez archeologów szczątki dziewczyny pochowanej w podbydgoskim Pniu w XVII wieku miałyby zostać umieszczone w którymś z regionalnych muzeów. - Mówi się o Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, ale to wymaga bardzo dokładnych analiz - powiedział Zbigniew Ostrowski.
- Mówi się o Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, ale to wymaga bardzo dokładnych analiz - powiedział wicemarszałek.
Archeolodzy alarmują, że nadal nie została uregulowana kwestia rozliczenia za rekonstrukcję, więc jest obawa, że ktoś odkupi prawa do niej. Tymczasem w marcu na antenie PR PiK marszałek Piotr Całbecki mówił jednoznacznie: Wampirka Zosia musi zostać w naszym regionie.
- Mam nadzieję, że rekonstrukcja nie odjedzie z naszego regionu. Musimy znaleźć sposoby, jak ewentualnie uczestniczyć w kosztach tej rekonstrukcji - powiedział Zbigniew Ostrowski.
- Młodą dziewczynę pochowano w XVII wieku z sierpem na szyi i kłódką u stopy. Niezwykły pochówek odkryto w 2022 roku w Pniu (na cmentarzysku, gdzie podobnych grobów jest więcej). Stąd określenie Wampirka z Pnia albo Zosia (tak nazwali ją archeolodzy i mieszkańcy podbydgoskiej wsi).
- To archeologiczny fenomen, wzbudzający światowe zainteresowanie. Nigdzie indziej nie natrafiono na podobny przypadek, by ktoś został pochowany z sierpem na szyi i kłódką zawieszoną na palcu u nogi.
- Rekonstrukcję - najpierw twarzy, a potem całej postaci Zosi - wykonali światowej sławy twórcy, na czele z Oscarem Nilssonem - szwedzkim archeologiem i rzeźbiarzem. Została zaprezentowana w listopadzie 2025 roku.