Remont tężni w Inowrocławiu. Po politycznych przepychankach projekt został przyjęty
W inowrocławskim ratuszu odbyła się gorąca dyskusja na temat remontu miejskich tężni. W tej sprawie zwołano nadzwyczajną sesję. Dotyczyła przyjęcia zmian w budżecie w związku z planowanym remontem niecek, który ma kosztować blisko 5 milionów złotych. Miasto pozyska na ten cel pożyczkę w wysokości 3,5 miliona złotych z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
O konieczności remontu niecek przekonywał zastępca prezydenta Inowrocławia Szymon Łepski.
- Te niecki nie były remontowane od 25 lat. Tam wykorzystano najprostszy beton. Są tak poważne ubytki...
Podczas obrad radni opozycji zarzucili władzom miasta opieszałość, tłumacząc, że przez dwa lata po objęciu władzy nie remontowano obiektu.
- Zima pana zaskoczyła i dzisiaj się dowiadujemy, że potrzebny jest remont? Zgadza się. Doskonale o tym wiedzieliśmy. Tylko państwo nie potraficie planować, nie potraficie zarządzać, a dzisiejszy kredyt jest za waszą nieudolność - mówiła radna Ewa Koman.
Ripostował radny Bartłomiej Stanisz.
- Pan prezydent odpowiada za stan tężni solankowych, oczywiście. Poza tym odpowiada za stan basenów odkrytych - wszystkie pozamykaliście. Teatr letni - widziała pani jego stan? To nie jest stan sprzed dwóch lat. To są, pani radna, trupy z szafy.
- Ostatecznie przyjęto zmiany w budżecie w związku z remontem niecek tężni. „Za" opowiedziało się 16 radnych, od głosu wstrzymało się 3 radnych.
- Tężnia ma być remontowana w najbliższych miesiącach. Obiekt prawdopodobnie nie będzie czynny przez większość wakacji.
Więcej w relacji Marcina Glapiaka.