Wampirka Zosia opuści nasz region, a może nawet i Polskę? „Sytuacja jest krytyczna”
„Wampirka z Pnia”, zwana Zosią, miała być twarzą polskiej archeologii, przyciągającą do naszego regionu turystów z całego świata. Tymczasem wciąż nie ma stałego miejsca, w którym można ją oglądać.
Do tego nadal nie zostały pokryte wszystkie koszty związane z odtworzeniem jej postaci. Dlatego też pojawia się ryzyko, że opuści ona Pomorze i Kujawy, a nawet nasz kraj.
Projekt Wampirki Zosi bez finansowego wsparcia władz gminy i powiatu
Toruńskie Stowarzyszenie Edukacyjne „Ewolucja”, które aktywnie angażuje się w promocję znaleziska i prezentację rekonstrukcji kobiety, alarmuje, że mimo, iż władze gminy i powiatu deklarowały pomoc i wsparcie finansowe, to projekt został zostawiony sam sobie. - Sytuacja jest krytyczna - mówi Magdalena Zagrodzka, prezes stowarzyszenia. - Nie po to została zrobiona rekonstrukcja, nie po to było to nagłośnione, żeby to umarło śmiercią naturalną. Nie możemy pozwolić, aby Zosia znajdowała się gdzieś w magazynie - dodaje.
Koszt wykonania rekonstrukcji to około 50 tysięcy złotych. - Urzędnicy deklarowali zabezpieczenie środków na rekonstrukcję postaci oraz wykupienie praw do rzeźby, a teraz milczą - oznajmia Magdalena Zagrodzka. - Zosia wciąż czeka na swoje miejsce i należytą oprawę - dodaje.
Wójt gminy Dąbrowa Chełmińska odpiera zarzuty
Radosław Ciechacki, wójt gminy Dąbrowa Chełmińska odpiera zarzuty. Jak mówi, od 2022 roku gmina włożyła w projekt badań ponad 120 tysięcy złotych, ale co do wykupienia praw nie ma uregulowanych spraw własnościowych. - Cały czas nie mamy takiego dokumentu ze stowarzyszenia, który by mówił, kogo jest ta rekonstrukcja, za ile ją trzeba odkupić i co po wykupieniu będzie własnością gminy - argumentuje. W podobnym tonie wypowiedział się starosta bydgoski Piotr Kozłowski.
- Stowarzyszenie nie wyklucza rozmów na temat stałego miejsca dla Zosi poza naszym województwem. Ogłosiło także zbiórkę na pokrycie kosztów rekonstrukcji „wampirki z Pnia" oraz jej zabezpieczenie i utrzymanie. Link do zbiórki jest TUTAJ
Więcej poniżej w relacji Tatiany Adonis. Sprawą zajęła się także reportażystka RP PiK Żaneta Walentyn. Zapraszamy do wysłuchania „Popołudnia z reportażem" w czwartek od godz. 16:30.