W regionie trwa łatanie dziur po zimie. Ponad 3,5 miliona złotych zostanie przeznaczonych na ten cel
- To była ciężka zima, jeśli chodzi o drogi i ich utrzymanie - przyznają drogowcy z Torunia. Na ulicach miasta widać wiele ubytków w jezdniach, które są sukcesywnie łatane.
- Przeznaczymy na ten cel ponad 3,5 milionów złotych. To kwota porównywalna do ubiegłych lat - mówi Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg w Toruniu. - W pierwszej kolejności pracujemy na drogach krajowych, potem na drogach wojewódzkich, a w dalszej kolejności na drogach gminnych. W najbliższym czasie będziemy kontynuować prace na ul. Andersa, Chrobrego, na Szosie Lubickiej i Skłodowskiej-Curie. Staramy się robić to wszystko poza godzinami szczytu żeby minimalizować utrudnienia - dodaje.
Co jednak zrobić, jeśli wjedziemy w dziurę w jezdni i uszkodzimy samochód? Musimy ustalić czyja to droga i zgłosić szkodę. - Co do samej szkody powinniśmy ją udokumentować, a więc robimy zdjęcia, zaznaczamy dokładnie geolokalizację, gdzie ta dziura była, dokumentujemy i uszkodzenie pojazdu, i samą dziurę, a następnie składamy roszczenie - mówi ekspert od ubezpieczeń dr Piotr Majewski z WSB Merito w Toruniu. - Roszczenie jest rozpatrywane przez ubezpieczyciela. Ten sprawdza, czy zgłoszenie jest zasadne, bo przecież nie wie, jak było. W związku z tym ocenia czy uszkodzenie, które zgłosiliśmy, jest adekwatne do dziury, którą widzi w materiale dowodowym. Stara się też ustalić, czy nasza prędkość była adekwatna do kategorii drogi - dodaje.