Pół godziny darmowego parkowania przy bydgoskim szpitalu to za mało? Taksówkarz apeluje o zmiany
Nowe zasady naliczania opłat za postój na parkingu Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. Biziela w Bydgoszczy doprowadziły do problemu - alarmuje taksówkarz. Ale do szpitala wpłynęła tylko jedna podobna prośba.
Jeden z bydgoskich taksówkarzy zgłosił, że nowe zasady naliczania opłat utrudniają dowożenie pacjentów w potrzebie - on i koledzy po fachu nie mogą czekać na swoich pasażerów bez uiszczania opłaty, gdyż czas oczekiwania nieraz przekracza darmowe pół godziny parkowania.
- Nie mogę czekać za darmo na klienta. Szpital powinien wziąć pod uwagę dobro pacjenta. Chcę, żeby to zostało zmienione. Nie wiem z góry, jak długo na danego klienta będę czekać - argumentuje jeden z taksówkarzy.
Obecnie 30 minut parkowania przy szpitalu Biziela jest bezpłatne. Taksówkarz chciałby zmiany, a za wzór stawia zasady przyjęte przez inne lecznice w mieście, w których - jak mówi - takiego problemu z punktu widzenia taksówkarzy nie ma. - Przy innym szpitalu czekałem ponad pół godziny na pacjenta, pan wyszedł i pozwolił mi wyjechać za darmo - dodaje.
Rzecznik szpitala, dr Łukasz Kosiński tłumaczy w rozmowie z Polskim Radiem PiK, że placówka otrzymała zaledwie jedno pismo w tej sprawie. Zawiera ono prośbę o znalezienie innych rozwiązań na funkcjonowanie parkingu. - W ciągu ostatnich miesięcy wprowadziliśmy wiele udogodnień, które mają i poprawiają bezpieczeństwo pacjentów oraz osób korzystających z przestrzeni parkingowej - odpowiada rzecznik. - Patrzymy też na przepustowość. Musimy zwrócić uwagę na wątek zwiększenia liczby miejsc dla osób z niepełnosprawnością czy wyznaczenia nowych miejsc dla rodziców z dziećmi.
Dr Łukasz Kosiński podkreślił inne udogodnienie, które placówka wprowadziła w lutym. - Po czwartej godzinie parkowania system się blokuje na kolejnych 12 godzin. To znaczy, że po czterech godzinach po prostu nie płacimy, ale system znowu się odblokuje po kolejnych 12 godzinach - opisuje rzecznik szpitala Biziela.
Zwraca też uwagę na fakt, że placówka zwiększyła czas darmowego postoju z 15 do 30 minut. Dodaje również, że jeden z przewoźników wygrał przetarg na dzierżawę miejsca parkingowego dla taksówek.
Nasz reporter porozmawiał również z taksówkarzem innego przewoźnika. Przyznał, że z reguły darmowe pół godziny starczy, by podwieźć i odebrać pacjenta ze szpitala, a jeżeli ten czas zostanie przekroczony, opłatę uiszcza kierowca.
Więcej w relacji Bartosza Nawrockiego - poniżej.