Tworzy dzieła sztuki w Toruniu, ale sama potrzebuje pomocy. „Barierą jest to, że jestem samodzielną matką”
Wydała płytę, napisała książkę, ale w jej mediach społecznościowych pojawiają się wpisy o tym, że brakuje jej funduszy na opłacenie rachunków. Anastazja z Mariupola to ukraińska artystka, która mieszka w Toruniu.
Jest wdową, która samodzielnie wychowuje 9-letnią córkę w spektrum autyzmu. Jak mówi, nie jest łatwo. — Barierą dla mnie jest to, że jestem samodzielną matką — mówi Anastazja.
Kobieta marzy o tym, by zatrudnić się gdzieś na pół etatu. — Dla mnie jest ważne to, by realizować tę twórczą ścieżkę — oznajmia. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że o zatrudnienie będzie trudno. — Niezbyt opłaca się to pracodawcy — przyznaje.
Anastazja z Mariupola już czwarty rok pracuje jako freelancer w branży kultury. Specjalizuje się również w tłumaczeniach. Można ją wesprzeć na platformie Patronite — link TUTAJ. W zamian za pomoc artystka zadeklarowała, że do końca lutego zrobi na drutach charytatywny „Koc Mocy”. Pieniądze z jego licytacji zasilą „Serce Torunia”.